– Jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca nie dociągniemy – mówił na antenie TV Republika Miłosz Kłeczek. Prezenter apelował o wpłaty dla sympatyzującej z PiS stacji. – Proszę wspierać naszą telewizję, proszę państwa, bo chciałbym mieć z kim i o co się kłócić – stwierdził dziennikarz.
Trwał program, którego prowadzącym jest Miłosz Kłeczek. Z zaproszonymi do studia gośćmi dyskutował na temat Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego, którzy zdaniem TV Republika chcą rzekomo "obalić prezydenta".
Telewizji Republika brakuje pieniędzy? Kłeczek prosi o wpłaty, bo... "nie dociągną do końca miesiąca"
Nagle gospodarz przerwał rozmowę i zaczął mówić o... zbiórce pieniędzy dla TV Republika.
– Szanowni państwo, wykresy oglądalności nam rosną, tylko jeden wykres nam nie rośnie. Przed chwilą dostałem taki wykres. I to mnie bardzo martwi. Oglądalność rzeczywiście idzie w górę, fajnie się pnie, ale ta kreska... – powiedział i pokazał ekran telefonu z wykresem, który dotyczył wpłat na rzecz stacji. Ocenił, że wygląda to "słabo, wręcz fatalnie".
– Jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca nie dociągniemy – stwierdził.
– Wczoraj apelowaliśmy z prezesem (Tomaszem Sakiewiczem – przy. red.) i ekstra państwo zareagowali, a dzisiaj bez naszych apeli znowu jest lipa, mówiąc kolokwialnie. Więc teraz uprzejmie prosiłbym tych z państwa, którzy mogą oczywiście, dla których to nie będzie zbyt duży ciężar finansowy, żeby wziąć telefony w dłoń, zeskanujcie QR kod – kontynuował.
Wrócił do rozmowy z zaproszonymi politykami, ale po chwili znów nawiązał do wpłat. Goście zaczęli się śmiać. – Słuchajcie, ale bez kasy was tu nie będę zapraszał, bo nie będzie programu. Jesteśmy w trudnej sytuacji. Albo się wyratujemy, albo nie – zareagował Kłeczek.
– Muszę się pochwalić, szanowni państwo. Linia ruszyła w górę. Proszę o jeszcze kilka minut mobilizacji. Skanujemy QR kody, pomagamy Telewizji Republika utrzymać się na rynku. Przetrwamy jeszcze półtora roku, przetrwamy wszystko – skwitował.
Ostatnio z TV Republika odeszła Anna Popek
Ostatnio pisaliśmy w naTemat o tym, że z TV Republika odeszła bardzo znana twarz. Anna Popek pożegnała się po dwóch latach współpracy z nadawcą.
W międzyczasie wyszło na jaw, że Republika rezygnuje ze śniadaniówki. Program "Republika wstajemy" został od 13 kwietnia zastąpiony przez nowy format "Kto tu rządzi?".
Będzie prowadzić go wymiennie Rafał Patyra, Natalia Rzeźniczak, Justyna Wróblewska i Rafał Stańczyk – przekazał Wirtualnym Mediom Jarosław Olechowski, szef wydawców TV Republika.
Niedługo po rozstaniu z Republiką Anna Popek przerwała milczenie. – Nadszedł czas na rozstanie i po prostu podjęłam taką decyzję. Każdego pracodawcę wspominam dobrze albo o nim nie mówię – i tak zostawmy – powiedziała dziennikarka w rozmowie z tym samym portalem.
W samej TV Republika – jak przekazał Wirtualnym Mediom, jeden z dziennikarzy stacji – "atmosfera jest ponura, bo odchodzą fajni ludzie". – A zostają... To się przekłada na zaplecze. Masa problemów i zero komunikacji. Anna Popek to gwiazda. Nie da się zrobić anteny bez gwiazd tego pokroju. Ona dbała o dykcję innych, pomagała innym, uczyła telewizji – dodał.
Co się później okazało, Popek odeszła do konkurencji – telewizji wPolsce24. TV Republika prosi o pieniądze. Kłeczek przyznaje, że do końca miesiąca nie dociągną
– Jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca nie dociągniemy – mówił na antenie TV Republika Miłosz Kłeczek. Prezenter apelował o wpłaty dla sympatyzującej z PiS stacji. – Proszę wspierać naszą telewizję, proszę państwa, bo chciałbym mieć z kim i o co się kłócić – stwierdził dziennikarz.
Trwał program, którego prowadzącym jest Miłosz Kłeczek. Z zaproszonymi do studia gośćmi dyskutował na temat Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego, którzy zdaniem TV Republika chcą rzekomo "obalić prezydenta".
Telewizji Republika brakuje pieniędzy? Kłeczek prosi o wpłaty, bo... "nie dociągną do końca miesiąca"
Nagle gospodarz przerwał rozmowę i zaczął mówić o... zbiórce pieniędzy dla TV Republika.
– Szanowni państwo, wykresy oglądalności nam rosną, tylko jeden wykres nam nie rośnie. Przed chwilą dostałem taki wykres. I to mnie bardzo martwi. Oglądalność rzeczywiście idzie w górę, fajnie się pnie, ale ta kreska... – powiedział i pokazał ekran telefonu z wykresem, który dotyczył wpłat na rzecz stacji. Ocenił, że wygląda to "słabo, wręcz fatalnie".
– Jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca nie dociągniemy – stwierdził.
– Wczoraj apelowaliśmy z prezesem (Tomaszem Sakiewiczem – przy. red.) i ekstra państwo zareagowali, a dzisiaj bez naszych apeli znowu jest lipa, mówiąc kolokwialnie. Więc teraz uprzejmie prosiłbym tych z państwa, którzy mogą oczywiście, dla których to nie będzie zbyt duży ciężar finansowy, żeby wziąć telefony w dłoń, zeskanujcie QR kod – kontynuował.
Wrócił do rozmowy z zaproszonymi politykami, ale po chwili znów nawiązał do wpłat. Goście zaczęli się śmiać. – Słuchajcie, ale bez kasy was tu nie będę zapraszał, bo nie będzie programu. Jesteśmy w trudnej sytuacji. Albo się wyratujemy, albo nie – zareagował Kłeczek.
– Muszę się pochwalić, szanowni państwo. Linia ruszyła w górę. Proszę o jeszcze kilka minut mobilizacji. Skanujemy QR kody, pomagamy Telewizji Republika utrzymać się na rynku. Przetrwamy jeszcze półtora roku, przetrwamy wszystko – skwitował.
Ostatnio z TV Republika odeszła Anna Popek
Ostatnio pisaliśmy w naTemat o tym, że z TV Republika odeszła bardzo znana twarz. Anna Popek pożegnała się po dwóch latach współpracy z nadawcą.
W międzyczasie wyszło na jaw, że Republika rezygnuje ze śniadaniówki. Program "Republika wstajemy" został od 13 kwietnia zastąpiony przez nowy format "Kto tu rządzi?".
Będzie prowadzić go wymiennie Rafał Patyra, Natalia Rzeźniczak, Justyna Wróblewska i Rafał Stańczyk – przekazał Wirtualnym Mediom Jarosław Olechowski, szef wydawców TV Republika.
Niedługo po rozstaniu z Republiką Anna Popek przerwała milczenie. – Nadszedł czas na rozstanie i po prostu podjęłam taką decyzję. Każdego pracodawcę wspominam dobrze albo o nim nie mówię – i tak zostawmy – powiedziała dziennikarka w rozmowie z tym samym portalem.
W samej TV Republika – jak przekazał Wirtualnym Mediom, jeden z dziennikarzy stacji – "atmosfera jest ponura, bo odchodzą fajni ludzie". – A zostają... To się przekłada na zaplecze. Masa problemów i zero komunikacji. Anna Popek to gwiazda. Nie da się zrobić anteny bez gwiazd tego pokroju. Ona dbała o dykcję innych, pomagała innym, uczyła telewizji – dodał.
Co się później okazało, Popek odeszła do konkurencji – telewizji wPolsce24. 
1 godzine temu
4






English (US) ·
Polish (PL) ·