Roman Giertych odzyskał funkcję, którą stracił. W tle ważny projekt ustawy

1 godzine temu 6
ZIZOO.PL
Roman Giertych wraca na prestiżowe stanowisko wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej – informuje Onet. Przypomnijmy, że w przeszłości pełnił już tę funkcję, ale stracił ją w 2024 roku. Serwis wskazuje, że powrót polityka i mecenasa może mieć związek z ważną ustawą. W lipcu 2024 roku Roman Giertych stracił funkcję wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Nikt wtedy nie przypuszczał, że polityk, którego Donald Tusk zawiesił w klubie poselskim, po niespełna dwóch latach powróci na stanowisko. Tymczasem takie wieści przekazali dziennikarze Onetu. Roman Giertych ponownie wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego KO Serwis poinformował, że ponowny wybór Romana Giertycha na wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego KO ma mieć związek z pracami nad projektem konkretnej ustawy. Chodzi o rozwiązanie, które miałoby zakazać korzystania z mediów społecznościowych dzieciom poniżej 15. roku życia. Giertych w styczniu br. poinformował za pośrednictwem X, że zaproponował wprowadzenie rozwiązania, na które postawiła Australia. "Po rozmowie z panią poseł Moniką Rosą – przewodniczącą Komisji ds. Dzieci i Młodzieży udałem się do MEN i porozmawiałem z panią poseł Barbarą Nowacką (jako b. mEN z obecnym) i ustaliliśmy, że będzie to nasza wspólna inicjatywa poselska. Kolegium Klubu KO zaakceptowało ideę projektu, więc pracujemy. Ponad wszelkimi podziałami chcemy chronić dzieci przed algorytmami i uzależnieniem, które jest groźne dla psychiki i osłabia wyniki edukacyjne. Zachęcam wszystkie kluby poselskie do wsparcia tej inicjatywy" – przedstawiał ten pomysł. Roman Giertych krótko skomentował medialne doniesienia o powrocie na stanowisko, udostępniając tę informację w serwisie X z dopiskiem: "Koleżankom i Kolegom dziękuję za zaufanie". Dlaczego Giertych w 2024 roku stracił funkcję? Decyzja o pozbawieniu Romana Giertycha zajmowanej funkcji (tej samej, na którą wrócił) oraz zawieszeniu go w prawach członka klubu miała bezpośredni związek z głosowaniem nad projektem ustawy depenalizującej aborcję. Polityk był jednym z trzech członków KO, którzy w nim nie uczestniczyli (choć w tym czasie przebywał w Sejmie). Przypomnijmy, że projekt został wtedy odrzucony: za jego przyjęciem głosowało 215 parlamentarzystów, a przeciw 218. Dwie osoby wstrzymały się od głosu. Donald Tusk wystosował wówczas oświadczenie, w którym informował: "To nie było zwykłe głosowanie. Poseł Grabczuk w szpitalu – jest usprawiedliwiony. Posłowie Giertych i Sługocki zostaną zawieszeni w klubie poselskim i pozbawieni funkcji (wiceprzewodniczącego klubu i wiceministra)". Po tej decyzji premiera Roman Giertych wystosował długie oświadczenie, w którym zajął stanowisko w sprawie aborcji i krytykował projekt. Okres zawieszenia jednak minął, a Roman Giertych w czerwcu 2025 roku przystąpił do Platformy Obywatelskiej. Na czwartkowym posiedzeniu klubu KO ponownie wybrano go do pełnienia funkcji, której wcześniej go pozbawiono.
Przeczytaj źródło