Korzenie „crochet cap” sięgają estetyki lat 60. i 70., kiedy ruch hippie odkrył na nowo rękodzieło, szydełko i naturalne przędze. Wówczas szydełkowe czapki pojawiały się na głowach muzyków, artystek i bywalczyń plaż w Kalifornii czy na Ibizie, będąc nieformalnym podejściem do mody. Z czasem szydełkowe akcesoria przeniknęły do kultury reggae i surf, a następnie – do klubów na Balearach. Współczesny powrót „crochet cap” to część szerszej fali fascynacji rękodziełem i estetyką „handmade luxury”. Domy mody od kilku sezonów eksplorują szydełkowe faktury, ażurowe sploty i dziergane detale – od torebek, przez sukienki, po nakrycia głowy. „Crochet cap” przyciąga uwagę tym, że łączy rzemiosło z formą, która idealnie wpisuje się w rytm współczesnego życia: lekka, łatwa do spakowania, odpowiednia zarówno na festiwal, jak i nadmorski deptak.
„Crochet cap” – gwiazda festiwalowych stylizacji
Na festiwalowych polach „crochet cap” błyskawicznie stała się nową najbardziej pożądaną czapką. Zastępuje przewidywalne bucket haty i przypomina, że nakrycie głowy może być pełnoprawnym elementem stylizacji, a nie tylko praktycznym dodatkiem. Ażurowy splot przepuszcza powietrze, pozwala włosom „żyć” i dodaje stylizacjom beztroskiego charakteru. „Crochet cap” świetnie odnajduje się w towarzystwie bieliźnianych sukienek, dżinsowych mini, skórzanych szortów, ale też bardziej transparentnych warstw. W wersji festiwalowej często pojawia się w nasyconych kolorach: turkusach, czerwieniach, odcieniach pomarańczy i limonki, czasem z doczepionymi muszelkami czy koralikami, co odsyła do estetyki boho i klimatów surfer girl.

fot. Christian Vierig / Getty Images
Śródziemnomorski klimat: od tarasu nad morzem po kamieniste plaże
„Crochet cap” doskonale odnajduje się również w śródziemnomorskim pejzażu, w którym len, bawełna i naturalne sploty od lat definiują wakacyjną garderobę. Ażurowa czapka przypomina tu przerzucone między kamienicami lniane prześcieradła, koronkowe obrusy na tarasach i ręcznie robione siatki rybackie suszące się w słońcu. W połączeniu z białą, muślinową sukienką, wiklinowym koszykiem i skórzanymi rzymiankami „crochet cap” tworzy obraz letniego „dolce vita”. Spacerów po nadmorskich miasteczkach, popołudniowych kaw na kamiennych placach i wieczorów spędzanych na schodkach prowadzących wprost ku morzu.

fot. Christian Vierig / Getty Images
W neutralnych kolorach ecru, piasku, delikatnej cappuccino wprowadza do stylizacji lekkość i fakturę, która zastępuje biżuterię. Co ciekawe, szydełko od zawsze obecne było w południowej Europie w postaci obrusów, zasłon i serwet, a dziś to dziedzictwo płynnie przenosi się na modę: „crochet cap” można traktować jak współczesną wersję babcinej koronki – tylko przeniesionej na głowę i osadzonej we współczesnych realiach.

fot. Moritz Scholz / Getty Images
„Crochet cap” – alternatywa dla słomianych kapeluszy i bucket hatów
Dlaczego „crochet cap” jest poważną konkurencją dla słomianych kapeluszy i bucketów? Przede wszystkim ze względu na swoją formę i materiał. Czapka jest lżejsza, często bardziej elastyczna i wygodna, bez sztywnego ronda, które potrafi przeszkadzać. Można ją zwinąć i włożyć do torebki, a po wyjęciu natychmiast wraca do swojego kształtu. Ażurowy splot zapewnia przewiew, dzięki czemu „crochet cap” sprawdza się nawet w największe upały. Tego typu czapki można też łatwo ozdobić przeplatanymi wstążkami, muszelkami, kolorowymi nićmi – albo, co wiele osób już robi, wykonać samodzielnie.

fot. Materiały prasowe / Zara
Idealnie wpisuje się w aktualną potrzebę mody z duszą: przedmiotów, które mają swój rytm, fakturę, niedoskonałość i historię. Na festiwalu zastępuje bucket hat, nad morzem – słomiany kapelusz, w mieście – dodaje lekkości garniturowym formom. W śródziemnomorskim słońcu wygląda jak fragment ręcznie robionej koronki.
Jak nosić „crochet cap”?
Choć „crochet cap”ma w sobie wiele z estetyki boho, w nowoczesnym wydaniu świetnie odnajduje się także w bardziej wyrafinowanych stylizacjach. W towarzystwie lnu, jedwabiu, bawełnianej popeliny i skórzanych dodatków czapka nabiera szlachetności. Na plaży może towarzyszyć jednoczęściowym kostiumom w odcieniach bieli, przygaszonego błękitu czy szmaragdu, połączonym z dużymi okularami przeciwsłonecznymi i prostymi sandałami. W mieście „crochet cap” ciekawie wygląda z garniturowymi szortami, białą koszulą oversize i złotą biżuterią, dodając stylizacji nieformalnego, letniego charakteru. W wieczornej odsłonie ażurowa czapka w kolorze głębokiej czerni lub ciemnego granatu może pojawić się w zestawie z długą, satynową sukienką na ramiączkach, nadając całości lekkiego kontrastu.








English (US) ·
Polish (PL) ·