- W Polsce nie mamy prawnej definicji żywności wysoko przetworzonej, co utrudnia prowadzenie polityki prozdrowotnej - zwracają uwagę eksperci Parlamentarnego zespołu ds. zdrowego stylu życia
- Istnieje coraz więcej badań wskazujących na związek pomiędzy spożyciem żywności wysoko przetworzonej a ryzykiem chorób przewlekłych
- Polityka zdrowotna, w tym promująca zdrowe odżywianie się, powinna być domeną współpracy wielu ministerstw. Tymczasem nadal można dostrzec resortową silosowość działań - mówią eksperci
- Przykład? Ministerstwo Zdrowia rekomenduje przepisy proponowane przez Ministerstwo Finansów, zwiększające i uszczelniające opłatę cukrową. Nie zgadza się na to Ministerstwo Rolnictwa
- Resort zdrowia proceduje zmiany w tzw. rozporządzeniu sklepikowym zmieniające kryteria zawartości cukru w produktach oferowanych dzieciom w sklepikach szkolnych i w automatach wendingowych
Żywność wysoko przetworzona: za dużo cukru i tłuszczów
Wiodący badacze żywienia populacyjnego, epidemiologii i zdrowia publicznego zgadzają się, że powszechne stosowanie produktów ultra przetworzonych jest jednym z głównych czynników powodujących wielu chorób.
Żywność wysoko przetworzona jest lokowana w centrum kryzysu zdrowia publicznego - przypominali eksperci podczas niedawnego (21 stycznia) posiedzenia Parlamentarnego zespołu ds. zdrowego stylu życia oraz przeciwdziałania nadwadze i otyłości
- Badacze przekonują, że żywność wysoko przetworzona wyrządza szkody społeczne i gospodarcze nawet większe niż palenie tytoniu - zaznaczała, przywołując publikację w renomowanym The Lancet, Małgorzata Niemczyk, przewodnicząca Zespołu.
Przetworzona żywność zawiera duże ilości skrobi, cukrów i olejów, substancje konserwujące czy poprawiające smak a mało wartościowych składników.
Udział przetworzonej żywności w diecie mieszkańców w różnych krajach to od 9 do 50 proc. Kraje Europy Środkowej i Wschodniej, w tym Polska, odnotowują najwyższy wzrost udziału produktów ultra przetworzonych w koszykach konsumenckich.
Zaskakująco w tym kontekście wybrzmiała przekazana na posiedzeniu Zespołu informacja, iż nie mamy w Polsce prawnej definicji żywności przetworzonej. Dlatego taka żywność podlega takim samym ogólnym regulacjom, jak inne produkty spożywcze.
Istnieje dyrektywa Parlamentu Europejskiego w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat składników zawartych w produktach żywnościowych.
Zgodnie z nią na etykietach produktów powinna być podana informacja m.in. o zawartości kwasów tłuszczowych nasyconych, czy uznanych za niezdrowe przemysłowych tłuszczów częściowo utwardzonych zawierających izomery trans. Zaburzają one pracę wielu narządów. Prowadzą do podwyższenia stężenia złego cholesterolu LDL.
Nie ma przepisów, jest edukacja
Jak zauważyła Małgorzata Niemczyk, na etykietach produktów żywnościowych nadal nie ma informacji o liczbie gramów uznawanych za niezdrowe przemysłowych tłuszczów trans, które dany produkt zawiera. Ewentualnie w opisie można znaleźć tylko informację, że w produkcie takie tłuszcze są. Takie określenia, jak "uwodornione" lub "częściowo uwodornione" na etykiecie mogą oznaczać obecność przemysłowych tłuszczów trans.
Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje, by tłuszcze trans stanowiły nie więcej niż 2,2 grama w dziennej diecie wynoszącej ok. 2 000 kilokalorii. Mogą je zawierać np. ciasta o przedłużonej trwałości, smażone słone przekąski.
- Na spotkaniach w Uniwersytetach Trzeciego Wieku czy z Kołami Gospodyń Wiejskich ciągle słyszę pytanie dlaczego państwo nie chroni swoich obywateli przed zagrożeniami zdrowotnymi, które mogą wynikać z pojawiania się na sklepowych półkach wysoko przetworzonej żywności - mówiła przewodnicząca zespołu parlamentarnego.
Analizy trwają, ograniczeń brak
Jak przyznała Aleksandra Płońska, naczelnik Wydziału Planowania Programów w Departamencie Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia, negatywny wpływ żywności przetworzonej na zdrowie populacyjne został dowiedziony. - Istnieje coraz więcej badań wskazujących na związek pomiędzy spożyciem żywności wysoko przetworzonej a ryzykiem chorób przewlekłych określanych jako choroby dietozależne - powiedziała.
Ze względu na brak polskiej definicji żywności wysoko przetworzonej działania Ministerstwa Zdrowia w tym obszarze są skupione na edukacji.
Promowaniem rzetelnej wiedzy na ten temat zajmuje się m.in. Państwowy Zakład Higieny - Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej. Działa tam dostępne on-line centrum dietetyczne, dzięki któremu konsumenci mają możliwość konsultacji ze specjalistą dietetykiem. Eksperci NCEŻ opracowują też normy i zalecenia żywieniowe znane pod nazwą talerza czy piramidy żywienia.
- Analizujemy obecnie ekspertyzę Instytutu, która do nas niedawno wpłynęła dotyczącą żywności przetworzonej. Będzie podstawą do działań ministerstwa - informowała naczelnik Aleksandra Płońska.
Małgorzata Niemczyk wytknęła ministerstwu, że będąc posłanką od 14 lat, nadal słyszy o analizach prowadzonych przez Ministerstwo Zdrowia, a wciąż brakuje przepisów, które ograniczyłyby spożywanie przetworzonej, niezdrowej żywności.
Eksperci zwracają z kolei uwagę, że trudno na potrzeby przepisów postawić i zdefiniować granicę między żywnością wysoko a nisko przetworzoną.
- Poza tym producenci żywności mają za sobą wielkie lobby przemysłowe i duże zespoły prawników, które doskonale wiedzą, jak walczyć z takimi ekspertami jak my - powiedział wprost jeden z uczestników spotkania.
Eksperci: potrzebne zmiany w prawie
Jak zauważyła Marta Pawłowska reprezentująca Partnerstwo Stop Otyłości, polityka zdrowotna, w tym promująca zdrowe odżywianie się, powinna być domeną współpracy wielu ministerstw, tymczasem nadal można dostrzec resortową silosowość działań.
Wskazała na kraje, z których można brać przykład. 1 listopada ub. roku Norwegia wprowadziła zakaz reklamy słodyczy kierowanych do dzieci, a Wielka Brytania zrobiła to 5 stycznia. - U nas na oślej ławce podatku 23 proc. podatku VAT proc. siedzą wódka, cola razem z wodą gazowaną, ale jednocześnie wiele napojów gazowanych z cukrem obłożonych jest podatkiem 10 proc. - mówiła.
Maria Brzegowy, dietetyk kliniczny, reprezentująca Fundację na rzecz Leczenia Otyłości zwróciła uwagę, że influencerzy promują różnego rodzaju żywność przetworzoną, jak donaty, napoje, lody. Jak oceniła, "to zmonetyzowany biznes nakręcany klikalnością".
- Jest tu nawet żywność, która młodzieży nie smakuje, ale sięgają po nią, bo jest modna, bo modne jest wrzucanie zdjęć do mediów społecznościowych - zaznaczyła, sugerując potrzebę wprowadzenie prawnych ograniczeń.
Największych sojuszników w zakresie żywieniowej polityki prozdrowotnej MZ znajduje w resorcie edukacji oraz sportu.
Beata Nawrocka, główny specjalista w Departamencie Wychowania i Profilaktyki Ministerstwa Edukacji przypomniała, że ministerstwo zaproponowało zwiększenie liczby szkoleń dotyczących zdrowego żywienia dla kucharek i intendentów.
To zadanie miało być rozwinięte w ramach Narodowego Programu Zdrowia, który został przedłużony na 2026 rok decyzją Rady Ministrów. Za pośrednictwem systemu informacji oświatowej do każdej jednostki systemu oświaty dotarły też informacje dotyczące tłuszczów trans.
- Od około 2 lat nie uwzględniamy słodyczy w kosztach kwalifikowanych w dotacjach. Możemy dofinansować wyżywienie, ale z wyłączeniem słodyczy - podkreślała z kolei z Katarzyna Kacprzyk, naczelnik w Departamencie Sportu dla Wszystkich Ministerstwa Sportu i Turystyki.
Cukier nie krzepi
Na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ze strony ekspertów padły uwagi, że w ciągu ostatnich miesięcy wyhamowała bieżąca aktywność Ministerstwa Zdrowia w zakresie procedowanych zmian w podatku cukrowym czy w tzw. rozporządzeniu sklepikowym.
Nowelizacja rozporządzenia sklepikowego obowiązującego od 2016 r. ma zawierać zapisy dotyczące oparcia diety uczniów na produktach mniej przetworzonych, w większym stopniu roślinnych.
Ministerstwo Zdrowia postulowało też zmianę kryteriów zawartości cukru w produktach oferowanych dzieciom w sklepikach szkolnych i w automatach wendingowych.
- W rozporządzeniu nie odnosimy się wprost do żywności wysoko przetworzonej ponieważ nie ma do tego podstaw prawnych. Natomiast możemy wskazać graniczną zawartość cukru, tłuszczu i soli w 100 gramach poszczególnych produktów sprzedawanych w sklepikach szkolnych bądź używanych w kuchni szkolnej - wyjaśniła Aleksandra Płońska.
Odnosząc się do prac nad korektą przepisów regulujących podatek cukrowy przekazała, że projekt zmian nadal nie został w pełni uzgodniony resortowo.
Ministerstwo Zdrowia rekomenduje przepisy proponowane przez Ministerstwo Finansów, zwiększające i uszczelniające opłatę cukrową. Nie zgadza się na to Ministerstwo Rolnictwa.
Ministerstwo Zdrowia chce wysyłać wniosek o wpis do wykazu prac Rady Ministrów ustawy zmieniającej ustawę o zdrowiu publicznym.
- Chcielibyśmy wprowadzić narzędzia, które pozwolą nam na lepszą koordynację międzyresortową, tak, żeby znaczenie zdrowia publicznego było dostrzegalne w resortach, z którymi MZ współpracuje - powiedziała naczelnik Płońska.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

1 tydzień temu
12





English (US) ·
Polish (PL) ·