Żył z wyrokiem śmierci przez 55 lat. Śmiertelna choroba nie przeszkodziła mu w pracy naukowej
Lekarze dawali mu dwa lata. Miał 21 lat, był doktorantem w Cambridge i właśnie zaczynał rozumieć, jak działa Wszechświat. Stwardnienie zanikowe boczne — SLA — miało go zabić. Zamiast tego zrobiło z niego ikonę. Stephen Hawking, bo o nim mowa, zmarł osiem lat temu.

1 godzine temu
5








English (US) ·
Polish (PL) ·