NEWSLETTER
Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Autor: Kinga Wójcik • Źródło: Rynek Zdrowia • Opublikowano: 24 stycznia 2026 05:42
Zmiany w Kodeksie pracy obowiązujące od końca grudnia 2025 r. uruchomiły debatę, która wykracza daleko poza język ogłoszeń o pracę. Mimo nowych regulacji część pracodawców nadal trzyma się dawnych schematów, co rodzi pytania o rzeczywiste przyczyny tego oporu. - Nie można wykluczyć, że wiele firm celowo spieszyło się z publikacją ofert przed wejściem w życie nowelizacji, aby zdążyć dodać je jeszcze na starych zasadach - mówi dr Barbara Godlewska-Bujok, specjalistka w dziedzinie prawa pracy z Wydziału Zarządzania UW w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
W grudni u2025 roku weszły w życie zmiany dotyczące ogłoszeń o pracę. CrizzyStudio / Shutterstock
24 grudnia weszła w życie nowelizacja Kodeksu pracy
Jedno słowo potrafi uruchomić dyskusję znacznie szerszą niż sama treść ogłoszenia. Spór o neutralność płciową szybko odsłania pytanie o to, czy pracodawcy są gotowi na realne zmiany?
Jak zauważa dr Barbara Godlewska-Bujok w rozmowie z Rp.pl, historia prawa pracy pokazuje, że rozwiązania dziś uznawane za oczywiste również budziły sprzeciw i obawy, zanim stały się standardem.
- Feminatywy nie są niczym nowym. Zostały jedynie zepchnięte na margines m.in. pod wpływem powojennej, zunifikowanej wizji równości, która w praktyce oznaczała dostosowanie wszystkiego do wzorca męskiego – przekonuje ekspertka.
Nowe regulacje prowokują do przyjrzenia się temu, jak firmy definiują role zawodowe i jak postrzegają pracowników. Ekspertka wskazuje, że opór wobec zmian często wynika z utrwalonych nawyków.
Czytaj więcej: Język polski od wieków posługuje się feminatywami. Zmiany w kodeksie pracy to nie nowość
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

1 tydzień temu
14





English (US) ·
Polish (PL) ·