Rewelacja rozgrywek Serie A, Como podejmowała walczący o mistrzostwo kraju AC Milan. Niespodziewanie podopieczni Cesca Fabregasa wyszli na prowadzenie już w 10. minucie za sprawą bramki zdobytej przez Marca Kempfa. Przed przerwą z rzutu karnego wyrównał Christopher Nkunku. Po zmianie stron tylko "Rossoneri" trafiali do siatki - dwa przepiękne gole wbił Adrien Rabiot i ustalił wynik spotkania na 3:1.
Screenshot: Eleven Sports
Como pod wodzą Cesca Fabregasa zachwyca włoskich kibiców od początku sezonu 2025/26. Klub z Lombardii po dziewiętnastu rozegranych spotkaniach miał na swoim koncie 34 punkty i zajmował szóste miejsce w ligowej tabeli. Miejsce w szeregu piłkarzom ze Stadio Giuseppe Sinigaglia miał pokazać bijący się o mistrzostwo kraju AC Milan.
Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie
Pierwsza część meczu na remis. Znów Nkunku trafił do siatki
Niespodziewanie już w 10. minucie to gospodarze wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Marca Kempfa, który wykorzystał genialne dośrodkowanie Martina Baturiny po rozegranym na krótko rzucie rożnym. Mike Maignan był bez szans!
Podrażnieni "Rossoneri" rzucili się do ataku, a ich starania przyniosły skutek w końcówce pierwszej połowy. Arbiter w 44. minucie po faulu na Adrienie Rabiocie wskazał na "wapno". Pechowcem, który sprokurował rzut karny okazał się być Kempf, czyli piłkarz, który otworzył wynik spotkania.
Do piłki podszedł Christopher Nkunku i mocnym strzałem pokonał Jeana Buteza, choć Francuz wyczuł intencje swojego rodaka. To było już czwarte trafienie napastnika Milanu w trzecim rozegranym przez niego meczu z rzędu.
Francuski wieczór w Como. Piękne gole Rabiota!
Po zmianie stron stało się jasne, że podopieczni Massimiliano Allegrego nie odpuszczą "kopciuszkowi". W 55. minucie fenomenalnym podaniem popisał się Rafael Leao, piłkę przyjął Rabiot i pewnym uderzeniem z woleja zaskoczył golkipera Como. Było 2:1 dla Milanu!
Zawodnicy Cesca Fabregasa chcieli doprowadzić do wyrównania, jednak nie byli w stanie pokonać świetnie dysponowanego Maignana, który w drugiej połowie zaliczył kilka udanych interwencji. Wszystkiemu z trybun przyglądał się m.in. Zlatan Ibrahimović.
W końcówce meczu wynik ustalił Rabiot, który strzelił swojego drugiego gola w tym spotkaniu. Francuz huknął lewą nogą zza pola karnego po ziemi przy bliższym słupku i raz jeszcze pokonał bezradnego Buteza, ustalający wynik meczu.
Piłkarze Como przeważali w drugiej połowie, ale ostatecznie nie dali rady urwać punktu pretendentom do tytułu. Milan zwyciężył 3:1 i zbliżył się do prowadzącego w ligowej tabeli Interu Mediolan. "Nerazzurri" mają na swoim koncie 46 punktów, co daje trzy oczka przewagi nad Milanem. 40 punktów z kolei ma goniące ekipy z północy Napoli. Wiosna na włoskich boiskach zapowiada się niezwykle emocjonująco.
Como 1907 1:3 AC Milan (10' Kempf - 45+1' Nkunku, 55', 88' Rabiot)
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

2 tygodni temu
20






English (US) ·
Polish (PL) ·