Zdjęcia kręcono na wysokości 5 tysięcy metrów n.p.m. Ten poruszający polski film w końcu jest dostępny na Netflixie

7 godziny temu 8
ZIZOO.PL

Wspinaczka to jeden z tych sportów, których właściwie nie da się opowiedzieć do końca słowami. Bo jak opisać coś, co zaczyna się tam, gdzie kończy się komfort, a czasem także bezpieczeństwo i zdrowie? Góry nie są przyjaznym miejscem dla człowieka - nigdy nie były. A jednak od lat coś nieustannie pcha ludzi coraz wyżej, w przestrzeń, w której powietrze staje się rzadkie, a każda decyzja ma swoją cenę.

Szczególnie mocno w tej historii wybrzmiewa polski himalaizm. To nazwiska, które są już częścią nie tylko sportu, ale też kultury i zbiorowej pamięci: Jerzy Kukuczka, Wanda Rutkiewicz, Krzysztof Wielicki, Adam Bielecki czy Maciej Berbeka i wielu wielu innych. Każde z nich dopisało do tej opowieści własny rozdział - często spektakularny, czasem tragiczny, zawsze skrajnie wymagający. Bo góry nie wybaczają błędów. Nie negocjują. Nie robią wyjątków. A mimo to wciąż fascynują - i wciąż przyciągają tych, którzy szukają w nich czegoś więcej niż tylko zdobycia szczytu.

„Broad Peak” wraca do tej historii i pokazuje ją bez uproszczeń - jako opowieść o granicy, która nie zawsze jest linią na mapie, ale bardzo często przebiega w człowieku.

Elle newsletter

„Broad Peak” dostępny na Netflix

Broad peak

Akcja filmu prowadzi nas ze spokojnego ciepłego domu w sam środek Karakorum, na jeden z najbardziej wymagających szczytów świata - Broad Peak. To jeden z najwyższych szczytów świata, położony w paśmie Karakorum na granicy Pakistanu i Chin, w pobliżu słynnego K2. Jego wysokość wynosi dokładnie 8051 metrów nad poziomem morza, co czyni go dwunastym najwyższym ośmiotysięcznikiem na Ziemi. Trudność zdobycia tego szczytu wynika przede wszystkim z ekstremalnych warunków pogodowych, ogromnej wysokości i długiego, wyczerpującego podejścia, gdzie organizm człowieka funkcjonuje na granicy możliwości.

To nie jest kino górskie w klasycznym, widowiskowym sensie. Tu góry nie są dekoracją. One są przeciwnikiem, próbą, granicą. Twórcy pokazują wspinaczkę na wysokości ponad 8000 metrów jako coś, co nie ma w sobie nic z romantycznej przygody. Jest za to zmęczenie, zimno, brak tlenu i decyzje, które podejmuje się w stanie, w którym ciało i umysł zaczynają działać inaczej.

View oEmbed on the source website

„Broad Peak” - historia, która wydarzyła się naprawdę. 

Broad peak

Film opowiada losy Macieja Berbeki, w którego wciela się Ireneusz Czop. To historia człowieka, który wraca w góry po latach, by dokończyć coś, co kiedyś pozostało niezamknięte. Obok niego pojawia się m.in. Piotr Głowacki, a sama opowieść skupia się nie tylko na samej wspinaczce, ale też na psychologicznej stronie decyzji, które w górach mają zupełnie inną wagę niż w codziennym życiu. To film o ambicji, ale też o konsekwencjach. O marzeniach, które nie zawsze kończą się w sposób, jaki sobie wyobrażamy.

Maciej Berbeka był jednym z najwybitniejszych polskich himalaistów, członkiem legendarnego pokolenia zdobywców ośmiotysięczników, którzy tworzyli historię światowego himalaizmu. W latach 80. i 90. uczestniczył w wielu wyprawach w najwyższe góry świata, w tym w Karakorum i Himalaje, zapisując się w historii m.in. dzięki pierwszemu zimowemu wejściu na czterotysięcznik Rocky Peak oraz działalności w Polskim Himalaizmie Zimowym.

Najbardziej znany jest z wyprawy na Broad Peak, gdzie w 1988 roku wszedł na tzw. „Rocky Summit”, błędnie uznany przez lata za główny wierzchołek, a prawdziwy szczyt zdobył dopiero 25 lat później (w 2013 roku) razem z Adamem Bieleckim, Tomaszem Kowalskim i Arturem Małkiem. Zaginął razem z Tomaszem Kowalskim podczas zejścia po zdobyciu Broad Peak - ciał wspinaczy nigdy nie odnaleziono. Maciej Berbeka miał 59 lat. Jego historia stała się jednym z najbardziej symbolicznych i poruszających rozdziałów polskiego himalaizmu.

Ekstremalne warunki, realne emocje

Broad peak

Jednym z najbardziej imponujących elementów produkcji jest fakt, że zdjęcia realizowano w warunkach zbliżonych do tych, które pokazuje film - częściowo na wysokościach sięgających 5 tysięcy metrów n.p.m. To nie jest tylko ciekawostka produkcyjna. To coś, co czuć w każdym kadrze. Powietrze wydaje się rzadsze, ruch bohaterów bardziej zmęczony, a cisza w górach ma zupełnie inną wagę niż cisza filmowa.

„Broad Peak” nie buduje napięcia przez dramatyzowanie. On raczej je wycisza. Pozwala historii wybrzmieć bez zbędnych fajerwerków. To kino, które bardziej obserwuje niż tłumaczy. I właśnie dlatego zostaje w głowie na dłużej. Nie ma tu łatwych odpowiedzi. Nie ma prostych ocen. Jest za to historia, która - nawet jeśli znana z faktów - wciąż potrafi poruszyć.

Dlaczego warto go obejrzeć dziś?

Broad peak

Wśród głośnych premier i szybkich produkcji Netflixa „Broad Peak” wyróżnia się czymś, czego coraz częściej brakuje - spokojem opowiadania historii i ciężarem emocji, które nie są podane wprost. To film, który przypomina, że niektóre granice nie są tylko geograficzne. I że czasem najtrudniejsze wyprawy odbywają się nie w górach, ale w człowieku.

I może właśnie dlatego warto dać mu szansę teraz - w ciszy, bez rozpraszaczy, najlepiej do końca.

Przeczytaj źródło