Zbigniew Raubo bez cenzury: Najszybciej pokona się wroga, którego kochamy [WYWIAD]
Gdyby nie boks, Zbigniew Raubo prawdopodobnie stałby dziś przy tablicy jako surowy nauczyciel fizyki. „Kur*a! Cymbale! B kwadrat minus pięć AC?! Za kogo ty się masz, że wymyślasz nowe wzory? No geniusz! Isaac Newton z Siemianowic Śląskich! Patrzcie go, Ernst Steinitz boksu... Wyżej ten długopis trzymaj! Siadaj, pała!”.Gdyby nie boks, mógłby też zjechać na dół. O pracy górnika zresztą marzył. Prowadziłby pewnie spokojne, anonimowe życie, o którym nikt poza rodziną i sąsiadami by nie usłyszał.Ale boks się pojawił.I całe szczęście, bo dzięki temu świat poznał trenera Raubo – postać tak barwną i charyzmatyczną, że filmowy Mickey z Rocky’ego mógłby u niego brać korepetycje z ekspresji. Największy błąd w karierze trenera. Co powiedziałby Włodarczykowi, gdyby mógł cofnąć czas?Gdyby nie żona, Andrzej Gołota walczyłby we freak fightachRaubo nie rozumie już współczesnego boksu? Przegrywał dlatego, że "był idiotą”. W najlepszej formie pokonałby wszystkichZawał serca, przemijanie, strach przed śmiercią. Czego obawia się Zbigniew Raubo?

4 tygodni temu
23








English (US) ·
Polish (PL) ·