Nadchodzi ogromna zmiana w zakupach online podyktowana unijną dyrektywą. Klientom będzie łatwiej i wygodniej, ale dla wielu sprzedawców to prawdziwe i kosztowne wyzwanie. Co dokładnie zmieni przycisk "odstąp od umowy tutaj"?
Przepisy od dawna gwarantują nam 14 dni na odesłanie towaru kupionego online bez podania przyczyny, ale często ten proces jest utrudniony, a formularz ukryty gdzieś głęboko na stronie. Niektórzy mogą nawet nie wiedzieć, że mają taką opcję. Wkrótce to się zmieni tak jak to było np. w przypadku obowiązku podawania ceny sprzed 30 dni przed obniżką.
Unia zmienia reguły gry. Sklepy muszą wprowadzić ten przycisk do 19 czerwca
Nowe przepisy opierają się na Dyrektywie (UE) 2023/2673, która ma na celu ujednolicenie ochrony konsumentów w internecie i ukrócić tzw. dark patterns, czyli nieuczciwe praktyki. Jednym z jej elementów jest wprowadzenie mechanizmu, który pozwoli nam wycofać się z transakcji tak samo łatwo, jak ją sfinalizowaliśmy.
"W przypadku umów zawieranych na odległość przy użyciu interfejsu internetowego przedsiębiorca zapewnia, aby konsument mógł odstąpić od umowy, korzystając z funkcji przycisku odstąpienia od umowy" – dowiadujemy się z dyrektywy (można ją pobrać tutaj).
Dyrektywa nakazuje, aby funkcja ta była oznaczona w sposób czytelny wyłącznie słowami "odstąp od umowy tutaj" lub podobnym, jednoznacznym sformułowaniem. "Funkcja odstąpienia od umowy musi być stale dostępna przez cały okres na odstąpienie od umowy. Musi być umieszczona w wyróżniony sposób na interfejsie internetowym i łatwo dostępna dla konsumenta" – czytamy dalej.
Jeszcze łatwiejszy zwrot towarów. Czy to podniesie ceny?
Dla przeciętnego użytkownika to jeszcze większa wygoda. Proces oddawania produktów stanie się tak samo prosty i intuicyjny, jak kliknięcie przycisku "kup teraz". Mniejsze sklepy mogą jednak zdecydować się na podniesienie cen, by pokryć potencjalny wzrost liczby przesyłek zwrotnych.
Już teraz ok. 30 proc. wszystkich internetowych zamówień kończy się odesłaniem paczki. Uproszczenie tej ścieżki do jednego kliknięcia niemal na pewno zwiększy to zjawisko. Możemy też przypuszczać, że darmowe zwroty, które dziś są standardem na wielu platformach, staną się usługą premium lub będą ukryte w wyższej cenie produktów.
Nowa dyrektywa nie zmienia samego czasu na decyzję. Nadal będziemy mieć na to dwa tygodnie, ale dzięki przyciskowi cały proces przestanie być stresujący i problematyczny. Przepisy te obejmą również umowy o usługi finansowe (np. kredyt) zawierane online. Do tej pory często wiązało się z koniecznością wysyłania papierowych oświadczeń pocztą.
Wyzwanie dla sektora e-commerce, ale i szansa na nowych klientów
Dla rynku e-commerce nowe przepisy oznaczają kosztowną przebudowę nie tylko systemów informatycznych, ale i logistycznych (o ile wcześniej nie oferowali takiej możliwości). Eksperci z Alsendo, którzy zajmują się zarządzaniem dostawami, upatrują jednak w tym również szansy na rozwój biznesu i budowanie zaufania.
"Przycisk odstąpienia od umowy to wymóg prawny, ale też krok w stronę klarownego i przyjaznego e-commerce. Dla sklepów to sygnał, że prostota i automatyzacja procesów są kluczem do zaufania klientów" – uważa Michał Wójcik z Alsendo.
Internauci po prostu wolą sklepy gwarantujące poczucie bezpieczeństwa i bezproblemowy zwrot. Firmy, które nie wdrożą intuicyjnych rozwiązań, ryzykują nie tylko utratę zaufania, ale i klientów, którzy wybiorą bardziej prokonsumencką konkurencję. Zakupy przez internet z nowym przyciskiem. Sklepy przestaną grać w chowanego
Nadchodzi ogromna zmiana w zakupach online podyktowana unijną dyrektywą. Klientom będzie łatwiej i wygodniej, ale dla wielu sprzedawców to prawdziwe i kosztowne wyzwanie. Co dokładnie zmieni przycisk "odstąp od umowy tutaj"?
Przepisy od dawna gwarantują nam 14 dni na odesłanie towaru kupionego online bez podania przyczyny, ale często ten proces jest utrudniony, a formularz ukryty gdzieś głęboko na stronie. Niektórzy mogą nawet nie wiedzieć, że mają taką opcję. Wkrótce to się zmieni tak jak to było np. w przypadku obowiązku podawania ceny sprzed 30 dni przed obniżką.
Unia zmienia reguły gry. Sklepy muszą wprowadzić ten przycisk do 19 czerwca
Nowe przepisy opierają się na Dyrektywie (UE) 2023/2673, która ma na celu ujednolicenie ochrony konsumentów w internecie i ukrócić tzw. dark patterns, czyli nieuczciwe praktyki. Jednym z jej elementów jest wprowadzenie mechanizmu, który pozwoli nam wycofać się z transakcji tak samo łatwo, jak ją sfinalizowaliśmy.
"W przypadku umów zawieranych na odległość przy użyciu interfejsu internetowego przedsiębiorca zapewnia, aby konsument mógł odstąpić od umowy, korzystając z funkcji przycisku odstąpienia od umowy" – dowiadujemy się z dyrektywy (można ją pobrać tutaj).
Dyrektywa nakazuje, aby funkcja ta była oznaczona w sposób czytelny wyłącznie słowami "odstąp od umowy tutaj" lub podobnym, jednoznacznym sformułowaniem. "Funkcja odstąpienia od umowy musi być stale dostępna przez cały okres na odstąpienie od umowy. Musi być umieszczona w wyróżniony sposób na interfejsie internetowym i łatwo dostępna dla konsumenta" – czytamy dalej.
Jeszcze łatwiejszy zwrot towarów. Czy to podniesie ceny?
Dla przeciętnego użytkownika to jeszcze większa wygoda. Proces oddawania produktów stanie się tak samo prosty i intuicyjny, jak kliknięcie przycisku "kup teraz". Mniejsze sklepy mogą jednak zdecydować się na podniesienie cen, by pokryć potencjalny wzrost liczby przesyłek zwrotnych.
Już teraz ok. 30 proc. wszystkich internetowych zamówień kończy się odesłaniem paczki. Uproszczenie tej ścieżki do jednego kliknięcia niemal na pewno zwiększy to zjawisko. Możemy też przypuszczać, że darmowe zwroty, które dziś są standardem na wielu platformach, staną się usługą premium lub będą ukryte w wyższej cenie produktów.
Nowa dyrektywa nie zmienia samego czasu na decyzję. Nadal będziemy mieć na to dwa tygodnie, ale dzięki przyciskowi cały proces przestanie być stresujący i problematyczny. Przepisy te obejmą również umowy o usługi finansowe (np. kredyt) zawierane online. Do tej pory często wiązało się z koniecznością wysyłania papierowych oświadczeń pocztą.
Wyzwanie dla sektora e-commerce, ale i szansa na nowych klientów
Dla rynku e-commerce nowe przepisy oznaczają kosztowną przebudowę nie tylko systemów informatycznych, ale i logistycznych (o ile wcześniej nie oferowali takiej możliwości). Eksperci z Alsendo, którzy zajmują się zarządzaniem dostawami, upatrują jednak w tym również szansy na rozwój biznesu i budowanie zaufania.
"Przycisk odstąpienia od umowy to wymóg prawny, ale też krok w stronę klarownego i przyjaznego e-commerce. Dla sklepów to sygnał, że prostota i automatyzacja procesów są kluczem do zaufania klientów" – uważa Michał Wójcik z Alsendo.
Internauci po prostu wolą sklepy gwarantujące poczucie bezpieczeństwa i bezproblemowy zwrot. Firmy, które nie wdrożą intuicyjnych rozwiązań, ryzykują nie tylko utratę zaufania, ale i klientów, którzy wybiorą bardziej prokonsumencką konkurencję. 
4 godziny temu
8








English (US) ·
Polish (PL) ·