Są ludzie, którzy uczą języka. I są tacy, którzy sprawiają, że zaczynamy go czuć. Sofia Lebedieva należy zdecydowanie do tej drugiej grupy. Pochodząca z Ukrainy twórczyni internetowa, z wykształcenia germanistka, od ponad dekady mieszka w Polsce i buduje wokół siebie społeczność osób, które – trochę dzięki niej – zaczynają słuchać polszczyzny na nowo. „Polski to mój drugi język, ale pierwsza miłość” – powiedziała w audycji Trójki.
Sofia Lebedieva (ax.polski) – dziewczyna, która zobaczyła w polszczyźnie coś więcej
Urodzona na Ukrainie Sofia Lebedieva od najmłodszych lat funkcjonowała między językami i światami. Pierwszy kontakt z językiem polskim miała jako nastolatka. „Zaczęłam mieć kontakt z językiem polskim, kiedy miałam 16, 18 lat. (…) Poczułam w tym języku wolność” – wspominała w rozmowie w Trójce.
Dla niej język polski nigdy nie był „obcy”. „Był nieznajomy, był niezbadany, niepojęty, tajemniczy. Ale nie czułam, że jest mi zupełnie obcy” – powiedziała w wywiadzie dla Szczeciner.pl.
Dorastanie, dom rodzinny i pierwsze decyzje o niezależności
Za jej wrażliwością stoi również historia wczesnej samodzielności. Sofia bardzo szybko zaczęła podejmować własne decyzje. „Miałam 15 czy 16 lat, kiedy się wyprowadziłam z domu (…) wynajmowałam pokój” – opowiadała w podcaście Kanapa Knapa.
Już jako nastolatka utrzymywała się częściowo sama – ze stypendium i pracy. Ten etap nie był jednak łatwy. „Bardzo się cieszyłam, że mogę mieszkać sama (…) ale pieniądze się skończyły (…) i musiałam wrócić. I to bardzo źle wspominam” – przyznała w podcaście.
View oEmbed on the source websiteax.polski – internetowy fenomen, który zmienia sposób myślenia o języku
Pod pseudonimem ax.polski Sofia Lebedieva stworzyła przestrzeń, która wymyka się klasycznym kategoriom. Jej materiały to nie tylko analiza języka, ale też emocjonalne opowieści o słowach. Jak podkreślano w Polskim Radiu, Ukrainka i germanistka z wykształcenia od lat analizuje polszczyznę z perspektywy cudzoziemki, a przy tym ujawnia także talent muzyczny.
Sama dystansuje się od roli nauczycielki. „Nie uczę. (…) Zachwycam się, żartuję, bawię się słowem” – powiedziała w wywiadzie dla Szczeciner.pl.
Pierwsza podróż do Polski i moment, który wszystko zmienił
Pierwszy przyjazd do Polski miał w jej życiu zupełnie inny kontekst, niż można przypuszczać. „Byłam osobą wierzącą (…) to był wyjazd na Woodstock (…) w celu ewangelizacji” – wspominała we wspomnianym podcaście.
Dziś patrzy na tamten czas z dystansem. Wyraźnie odcina się od idei narzucania innym przekonań. „Odrzucam (…) misyjność (…) za misją (…) pojawiają się flagi, a potem wojna” – mówiła w tej samej rozmowie.
Miłość do języka, która zmienia sposób patrzenia na świat
Relacja Sofii z językiem polskim ma bardzo osobisty wymiar. Zapytana, w jakim języku myśli, bo zna ich kilka, odpowiedziała: „Nie myślę w żadnym języku. Myślę obrazami, impulsami”.
Jednym z najważniejszych momentów było dla niej odkrycie znaczenia słowa „wrażliwość”. „Dla mnie to słowo miało bardziej negatywny wydźwięk - po ukraińsku to oznacza "przewrażliwienie". Ale tutaj, gdy jestem nazywana osobą wrażliwą, to już jest pozytywne – mówiła w radiowej Trójce.
View oEmbed on the source websiteWrocław, codzienność i życie między kulturami
Dziś Sofia mieszka we Wrocławiu i to właśnie tam odnalazła swoje miejsce. „Wystarczy zmienić otoczenie i nagle się okazuje, że (…) nie ma walki o zrozumienie” – opowiadała w audycji Trójki.
Jej pseudonim również ma znaczenie. „To ‘x’ (…) czyta się ‘ach polski’” – tłumaczyła w radiowym wywiadzie.
Warto dodać, że jej działalność nie ogranicza się do języka. Sofia tworzy także muzykę i poezję, łącząc słowo z dźwiękiem – co jeszcze bardziej podkreśla jej wyjątkowe podejście do polszczyzny jako formy ekspresji, a nie tylko komunikacji.
Dlaczego Polacy zaczynają słuchać siebie dzięki niej?
Być może dlatego, że mówi o języku z zachwytem, który trudno podrobić. Nawet o gramatyce potrafi mówić z emocją: „Dlaczego ‘piszę maila’, a nie ‘piszę mail’? (…) Szał” – żartowała w wywiadzie.
I właśnie w tym zachwycie kryje się jej siła – przypomina, że język to nie tylko zasady. To doświadczenie.
Internet zakochał się w Sofii. „Można zamknąć oczy i płynąć”
Trudno przejść obojętnie obok reakcji, jakie wywołuje Sofia Lebedieva w sieci. Pod jej nagraniami regularnie pojawiają się setki komentarzy – i co znamienne, zdecydowana większość z nich ma niezwykle ciepły, emocjonalny ton. Odbiorcy nie tylko doceniają jej sposób mówienia o języku, ale też reagują na jej osobowość, wrażliwość i sposób bycia.
„Ta kobieta jest tak piękna, że aż wygląda nierealnie”, „Sofia jest jak miód na moje serce”, „Uwielbiam słuchać tej cudnej dziewczyny” – to tylko niektóre z komentarzy, jakie pojawiły się pod wspólnym nagraniem z Szymonem Majewskim promującym podcast „Proszę ja ciebie”.
Wielu słuchaczy zwraca uwagę na coś trudniejszego do uchwycenia – emocjonalny wpływ jej treści. „Sofia tak zabiera swoimi analizami, że można zamknąć oczy i płynąć”, pisze jedna z internautek. Inni dodają: „aż się człowiekowi nowe spojrzenie na słowa otwiera” czy „bardzo się wzruszyłam dzisiejszym podcastem”.
Nie brakuje też komentarzy podkreślających jej wyjątkowość: „Ona jest niezwykła”, „Najpiękniejsza istota w internecie”, „Kwintesencja kobiecości – mądrość, urok, klasa”.
Ten odbiór nie jest przypadkowy. Sofia nie tylko mówi o języku – ona tworzy wokół niego atmosferę. I właśnie dlatego jej nagrania nie są jedynie treściami edukacyjnymi. Dla wielu odbiorców stają się doświadczeniem – czymś, do czego chce się wracać, czego chce się słuchać „godzinami”.

2 godziny temu
6





English (US) ·
Polish (PL) ·