Depresja i radzenie sobie z traumą to jedne z najczęściej poruszanych tematów we współczesnym kinie. Mimo to Monice Majorek udało się opowiedzieć tę historię w ciekawy, bardziej złożony sposób — z kilku perspektyw — dzięki czemu film naprawdę wnosi coś nowego. „Innego końca nie będzie” to opowieść o emocjach po stracie, które potrafią ścisnąć za gardło i nawet jeśli na zewnątrz wszystko wygląda normalnie, mogą ciągnąć się latami. O bólu, trudnych momentach i o tym, jak każdy próbuje sobie poradzić z żałobą.
Film, który porusza do głębi - o czym jest „Innego końca nie będzie”?
Film opowiada historię trójki rodzeństwa i ich mamy, którzy próbują na nowo poukładać sobie życie po nagłej śmierci ojca. Podczas pakowania rzeczy przed przeprowadzką Ola znajduje rodzinne kasety wideo. Razem z młodszym bratem Pipkiem i najmłodszą siostrą Ajką postanawiają odtworzyć zdjęcia z dzieciństwa i wrócić do dawnych wspomnień. Z czasem Ola odkrywa jednak, że każde z nich przeżywa stratę inaczej — w samotności, bez rozmowy i wsparcia. Jej próba skonfrontowania się z rodziną sprawia, że tłumione emocje w końcu wychodzą na powierzchnię, a napięcie, które od dawna wisiało w powietrzu, zaczyna pękać.
„Innego końca nie będzie” to opowieść o relacjach, które bywają najtrudniejsze — bo są najbliższe. To historia rodziny, w której napięcia, niewypowiedziane żale i próby odbudowania więzi stają się osią fabuły. Twórcy nie idą w melodramat, nie szukają tanich wzruszeń. Zamiast tego proponują widzowi kino o emocjach, które są prawdziwe: nieoczywiste, często bolesne, ale znajome.
Ogromną siłą filmu jest obsada, a szczególnie Agata Kulesza. Aktorka wciela się w postać kobiety, która po śmierci męża musi odnaleźć nowy sens życia. Aktorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć bohaterkę złożoną, niejednoznaczną, prawdziwą. Jej ekranowa obecność ma w sobie coś hipnotyzującego: emocje są tu podskórne, ukryte w spojrzeniach, w zawieszeniach głosu, w drobnych gestach.
Porównania do Kieślowskiego nie są przypadkowe
Nie bez powodu „Innego końca nie będzie” bywa porównywany do kina Krzysztofa Kieślowskiego — refleksyjnego, skupionego na emocjach, ciszy i moralnych pęknięciach, które nie zawsze widać na pierwszy rzut oka. Tu również liczy się atmosfera, rytm opowieści, a przede wszystkim to, co niewypowiedziane. Krytycy filmowi z uznaniem wypowiadają się o debiucie Moniki Majorek. Film chwalony był za subtelną narrację, głębię emocjonalną, poetycki obraz oraz wyważone tempo.
„Innego końca nie będzie” w końcu w VOD
„Innego końca nie będzie” to przejmujący, intymny dramat rodzinny, który skłania do refleksji nad tym, co w życiu naprawdę ważne. I dobra wiadomość dla tych, którzy nie zdążyli zobaczyć go w kinach: film w końcu trafił do VOD.

4 dni temu
11





English (US) ·
Polish (PL) ·