Kevin Sorbo, amerykański model i aktor, który pod koniec lat 80. przeniósł się do Los Angeles, by podbić Hollywood, dziś ma 67 lat. Największą sławę przyniosła mu rola mitycznego Herkulesa w 111 odcinkach serialu „Hercules” z lat 1995-1999. Jak potoczyło się jego życie po zakończeniu kultowej produkcji?
Kevin Sorbo i rola Herkulesa, która przyniosła mu światową sławę
Kevin Sorbo na początku lat 90. zaczął regularnie pojawiać się w gościnnych rolach w serialach telewizyjnych. Przełomem okazała się rola mitycznego Herkulesa w kilku filmach nakręconych na potrzeby telewizji. Produkcje spotkały się z dużą aprobatą widzów, a aktor szybko zdobył międzynarodową rozpoznawalność.
Sukces filmów sprawił, że Kevin Sorbo został poproszony o ponowne wcielenie się w herosa w serialu „Hercules”. Produkcja doczekała się 111 odcinków emitowanych w latach 1995-1999. Aktor pojawił się również w serialu „Xena: Wojownicza księżniczka”. W Polsce obie przygodowe serie pokazywała telewizja Polsat, a Kevin Sorbo stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych telewizyjnych herosów.
ZOBACZ TEŻ: Netflix brawurowo wita wiosnę! Platforma ogłosiła premiery na marzec. Aż roi się od hitów!
Kevin Sorbo: tętniak i dramatyczne problemy zdrowotne w 1997 roku
Za kulisami sukcesu krył się jednak dramat. Pod koniec lat 90. Kevin Sorbo narzekał na silne bóle, które były wynikiem wyczerpującej fizycznie roli Herkulesa. W 1997 roku zaczął doświadczać mrowienia i uczucia zimna w palcach lewej dłoni oraz piekącego bólu na lewym boku.
Po wizycie u lekarza okazało się, że ma guza na lewym ramieniu. Zalecono biopsję, jednak zanim do niej doszło, sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót. Tętniak był przyczyną setek zakrzepów w ramieniu, a trzy trafiły do mózgu. W trakcie kręcenia „Herkulesa” aktor miał kilka wylewów.
Jak sam przyznał, w wieku 38 lat dowiedział się, że jest tylko śmiertelnikiem. Problemy zdrowotne stały się jednym z najtrudniejszych momentów w jego życiu.
Religijne filmy klasy B i słowa o Hollywood
Po zakończeniu prac nad serialami o Herkulesie Kevin Sorbo zmienił zawodowy kierunek. Poświęcił się religijnym filmom klasy B, których nakręcił kilkadziesiąt.
W rozmowie z „Fox News” przyznał, że jego chrześcijańskie poglądy miały wpływ na jego karierę w Hollywood. Stwierdził, że około 10 lat temu zaczął głośniej mówić o swoich przekonaniach i – jak podkreślił – to wystarczyło, aby uderzyć w jego zawodową pozycję. Mówił również o środowisku filmowym, które – jego zdaniem – deklaruje tolerancję, a jednocześnie nie chce pracować z konserwatystami.
CZYTAJ TEŻ: Kubrick nie mógł o nim zapomnieć. Głośny thriller z 1988 roku po raz pierwszy w Polsce
Kevin Sorbo prywatnie: żona Sam Jenkins i troje dzieci
W życiu prywatnym Kevin Sorbo odnalazł stabilizację. Od 1998 r. jest żonaty z Sam Jenkins. Para doczekała się trojga dzieci: Braedena Coopera, Shane'a Haakena i Octavii Flynn.
W rozmowie z portalem „Celebrity baby scoop” aktor wspominał początki rodzicielstwa z humorem. Opowiadał, jak przy pierwszej zmianie pieluchy córce był zaskoczony sytuacją po pięciu latach zmieniania pieluch chłopcom. Podkreślał także, że jego małżeństwo odbiega od hollywoodzkich norm. Śmiał się, że gdy świętowali dziesięciolecie, w przeliczeniu na lata Hollywood były to „złote gody”.
Kevin Sorbo dziś – życie w Kalifornii i pasja do golfa
Dziś Kevin Sorbo ma 67 lat i prowadzi spokojne życie w Kalifornii. W wolnych chwilach poświęca się swojej pasji do golfa. Mimo upływu lat aktor wciąż może pochwalić się wysportowaną sylwetką i chłopięcą urodą.
Choć – jak wskazują fakty – nie zrobił wielkiej kariery po sukcesie „Herculesa”, pozostaje celebrowany na całym globie za swoją telewizyjną rolę. Kevin Sorbo dla milionów widzów na zawsze pozostanie jedynym prawdziwym Herkulesem.
Źródło: Huffington Post, Fox News

3 godziny temu
7







English (US) ·
Polish (PL) ·