Doda od początku roku osobiście zaczęła nieść pomoc w polskich schroniskach, w pewnym okresie niemalże codziennie pomagając przy organizowaniu niezbędnego zaopatrzenia, budowaniu bud oraz ubieraniu psów w odpowiednie odzienia. Teraz wyszło na jaw, jak codzienna praca w mrozach oraz przy zwierzętach w tragicznym stanie wpływała na artystkę.
W takim stanie Doda wracała do domu po wizytach w schroniskach
Doda w ostatnich tygodniach nie znika z mediów. Zaskoczyła swoich fanów nowym singlem "Pamiętnik" oraz nagranym do niego teledyskiem. Co więcej, 18 lutego odbyła się oficjalna premiera serialu "Doda", czyli dokumentu o jej życiu. Wcześniej piosenkarka w pełni oddawała się pomocy psom w patoschroniskach oraz walce o prawa zwierząt, odsuwając na bok swoje zawodowe powinności. Teraz prawdę o tym wymagającym dla niej czasie wyjawiła osoba z jej bliskiego otoczenia.
Przyjaciel Dody, znany w przestrzeni medialnej jako "Dżaga", w rozmowie z Plotkiem wyjawił, do jakiego stanu doprowadzały Dodę wymagające zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym wizyty w schroniskach. Był tego naocznym świadkiem, kiedy witał artystkę w jej domu po opiece nad jej psami.
Dżaga o zaangażowaniu Dody w pomoc zwierzętom
W dalszej części wypowiedzi zdradził też, z jakim nastawieniem Doda podeszła do problemu karygodnego traktowania zwierząt w części polskich schronisk, prezentując jej pełne oddanie sprawie:
Zobacz także:
- Marianna Schreiber porównuje się do Dody. Nawiązała do jej byłych partnerów
- Doda nazwała Magdę Gessler "wrednym czupiradłem". Michel Moran nie wytrzymał

4 godziny temu
6






English (US) ·
Polish (PL) ·