Wyszło, jak zachowywała się Doda, gdy wracała ze schronisk. Można było się spodziewać

4 godziny temu 6
ZIZOO.PL

Doda od początku roku osobiście zaczęła nieść pomoc w polskich schroniskach, w pewnym okresie niemalże codziennie pomagając przy organizowaniu niezbędnego zaopatrzenia, budowaniu bud oraz ubieraniu psów w odpowiednie odzienia. Teraz wyszło na jaw, jak codzienna praca w mrozach oraz przy zwierzętach w tragicznym stanie wpływała na artystkę.

W takim stanie Doda wracała do domu po wizytach w schroniskach

Doda w ostatnich tygodniach nie znika z mediów. Zaskoczyła swoich fanów nowym singlem "Pamiętnik" oraz nagranym do niego teledyskiem. Co więcej, 18 lutego odbyła się oficjalna premiera serialu "Doda", czyli dokumentu o jej życiu. Wcześniej piosenkarka w pełni oddawała się pomocy psom w patoschroniskach oraz walce o prawa zwierząt, odsuwając na bok swoje zawodowe powinności. Teraz prawdę o tym wymagającym dla niej czasie wyjawiła osoba z jej bliskiego otoczenia.

Przyjaciel Dody, znany w przestrzeni medialnej jako "Dżaga", w rozmowie z Plotkiem wyjawił, do jakiego stanu doprowadzały Dodę wymagające zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym wizyty w schroniskach. Był tego naocznym świadkiem, kiedy witał artystkę w jej domu po opiece nad jej psami.

Dżaga o zaangażowaniu Dody w pomoc zwierzętom

W dalszej części wypowiedzi zdradził też, z jakim nastawieniem Doda podeszła do problemu karygodnego traktowania zwierząt w części polskich schronisk, prezentując jej pełne oddanie sprawie:

Zobacz także:

Doda ujawniła, co spotkało psa ze schroniska w Sobolewie. Wpis porusza
Przeczytaj źródło