Opublikowano: 2025-08-31 09:43:46.082449+02:00
Dział: Gospodarka
- Gospodarka
- opublikowano: 2025-08-31 09:43:46.082449+02:00
Czytaj więcej Subskrybuj 50% taniej
Sprawdź
Donald Tusk i Andrzej Domański / autor: PAP/Paweł Supernak
Zarówno premier Tusk jak i minister finansów Andrzej Domański tłumaczyli astronomiczny wręcz deficyt budżetu państwa na 2026 rok, wzrostem wydatków budżetowych na obronę narodową, ale po bliższym przyjrzeniu się danym publikowanym przez resort finansów, okazuje się, że wydatki z budżetu na obronę narodową, będą niższe niż w roku 2025.
Wydatki na obronę narodową mają wynieść niewiele ponad 200 mld zł (4,8 proc. PKB), przy czym w budżecie zaplanowano wydatki na poziomie 124 mld zł, czyli 3 proc. PKB (w tym 3,3 mld zł to środki, którymi ma być zasilony FWSZ), a wydatki samego FWSZ, mają wynieść ok 79 mld zł (1,8 proc. PKB). Ale w części 29 budżetu- obrona narodowa zapisano tylko kwotę 118, 6 mld zł, podczas gdy kwota 6,2 mld zł wydatków została zapisana w innych częściach budżetu i będą one przeznaczone na obronę cywilną, co oznacza ,że wydatki na obronę narodową będą niższe o blisko o 5 mld zł, czyli o ok 4 proc. w stosunku do roku 2025.
Maleje udział wydatków majątkowych
Ba, ze wspomnianych ponad 118 mld zł wydatków na obronę narodową na wydatki majątkowe, ma być przeznaczone tylko niewiele ponad 42 mld zł (inwestycje budowlane, zakupy sprzętu wojskowego i uzbrojenia, ale także współfinansowanie programów inwestycyjnych w ramach NATO, no i przekazanie wspomniany 3,3 mld zł do FWSZ), czyli aż o ponad 9,3 mld zł mniej niż w roku 2025, co oznacza, że udział wydatków majątkowych w całości wydatków na obronę w roku 2026, wyniesie tylko 35,5 proc. , podczas w 2025 roku. ma to być 41,7 proc.. A więc Tusk i Domański jako główną przyczynę gigantycznego deficytu budżetu państwa i gwałtownego wzrostu długu publicznego, wymieniają duży wzrost wydatków na zbrojenia, tyle tylko, że w rzeczywistości wydatki na obronę narodową z budżetu spadają, a nie rosną. Przy czym te najbardziej istotne związane z zakupami sprzętu wojskowego i uzbrojenia w 2026 roku, będą o ponad 9 mld zł niższe niż w 2025 roku i będą stanowiły niewiele ponad 1/3 wszystkich wydatków na obronę narodową w części budżetowej 29.
Z kolei wydatki z FWSZ w 2026 rok zostały zaplanowane na poziomie 79 mld zł (1,8 proc. PKB), w tym 73 mld zł zostało zaplanowane jako finansowanie dłużne, 3,3 mld zł to środki z budżetu z części 29 i ok 2,5 mld zł to środki Funduszu z innych źródeł. Przy czym wydatki majątkowe Funduszu, to niewiele ponad 72 mld zł. W tym są zawarte wydatki na zakup sprzętu wojskowego i uzbrojenia, zakupy środków materiałowych, ale także wydatki na realizację „Tarczy Wschód”. Pozostała część środków będzie już przeznaczona na koszty związane z obsługą zobowiązań zaciągniętych przez FWSZ (na koniec 2026 roku wyniosą już ponad 171 mld zł), w tym około 1 mld zł będzie to spłata kapitału od pozyskanego finansowania dłużnego, a blisko 6,5 mld zł do spłata odsetek o d pozyskanego finansowania dłużnego, oraz różnego rodzaju prowizje i opłaty. Jak widać koszty związane z obsługą zobowiązań zaciągniętych przez Fundusz wyniosą w 2026 roku już blisko 7,5 mld zł, czyli ok 10 proc. całości wydatków Funduszu i są coraz poważniejszym jego obciążeniem.
Retoryka Tuska i Domańskiego a rzeczywistość
Zresztą zarządzanie samym Funduszem, mimo tego ,że jest on związany z zakupami uzbrojenia, tak naprawdę znajduje się w rękach ministra finansów, poprzez Bank Gospodarstwa Krajowego. Najpierw na etapie tworzenia budżetu dużą część środków na obronę wypycha się poza budżet, właśnie tak ja w tym roku (wydatki z budżetu 3 proc. PKB, wydatki z Funduszu 1,8 proc. PKB), a następnie minister finansów robi wszystko, aby wydatki z Funduszu, były możliwie jak najniższe. W 2024 roku z Funduszu nie wydatkowano około 20 mld zł, stąd wydatki na obronę zamiast wynieść 4,2 proc. PKB wyniosły tylko 3,8 proc. PKB, a w tym roku z 76 mld zł środków z Funduszu, do połowy roku wydano zaledwie 12,3 mld zł (16,2 proc. planowanych wydatków), co oznacza, że do końca roku nie ma już szans na wykorzystanie wszystkich środków, a więc zamiast 4,7 proc. wydatków na obronę, wyniosą one zapewne mniej niż 4 proc. PKB.
Najpierw więc publiczna retoryka premiera Tuska i ministra Domańskiego o dużym wzroście wydatków na obronę narodową i w ten sposób uzasadnianie ogromnego deficytu budżetowego w 2026 roku, a po prezentacji bardziej szczegółowych danych, okazuje się ,że to zupełna fikcja. Wydatki na zakup sprzętu i uzbrojenia z budżetu w 2026 roku, okazują się być o ponad 9 mld zł niższe niż w 2025 roku, a z kolei praktyka niewykorzystywania środków z FWSZ zarówno w 2024 roku jak i 2025 roku, powodują ,że modernizacja polskich sił zbrojnych za rządów Tuska jest realizowana znacznie wolniej, niż to wynika z ich szumnych zapowiedzi. I to wszystko dzieje się w sytuacji kiedy za naszą wschodnią granicą od 3 lat toczy się regularna wojna, a premier Tusk co jakiś czas publicznie mówi, że mamy coraz mniej czasu, żeby przygotować się do możliwej agresji Rosji na nasz kraj.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/739172-wysoki-deficyt-retoryka-tuska-i-domanskiego-to-fikcja
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.