Wysiadł z auta i zniknął. "Nie wiemy, co wydarzyło się między Sebastianem a jego szefem"

1 dzień temu 6

Co roku w urodziny Sebastiana pani Krystyna Sierpińska piecze ukochany jabłecznik syna. Życzy mu, by kolejną rocznicę świętowali już razem. W sobotę przypada Międzynarodowy Dzień Pamięci Osób Zaginionych

Sebastian zaginął w sierpniu 2021 r. Jechał samochodem ze swoim szefem i podobno nagle, w okolicach Wirówka (woj. zachodniopomorskie), wysiadł i zniknął w polu kukurydzy. Nie ma żadnych świadków, żadnych śladów, jest za to mnóstwo teorii spiskowych. Zawieszona pomiędzy rozpaczą a nadzieją rodzina wierzy, że 29-letni dziś mężczyzna wkrótce się odnajdzie.

– Często przyjeżdżamy w miejsce, w którym ostatni raz widziany był nasz syn. Przypominamy jego wizerunek, historię zaginięcia, rozwieszamy plakaty, rozmawiamy z ludźmi. Eksperci od zaginięć tłumaczyli nam, że najgorsze to dać o Sebastianie zapomnieć. Wierzymy, że ktoś w końcu skojarzy jego twarz. Powie, co się z nim stało – mówi Krystyna Sierpińska, mama Sebastiana.

Przeczytaj źródło