W Polsce 2050 nie udało się w poniedziałek wybrać nowej liderki partii. Po wpadce z głosowaniem internetowym partyjna komisja wyborcza zwróciła się o wyjaśnienia do firmy zewnętrznej, która dostarczyła system do głosowania. Narzędzie - jak słyszymy - było płatne i do tej pory niezawodne.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Polska 2050 od soboty próbuje wybrać nową przewodniczącą ugrupowania. Wyniki poniedziałkowej drugiej tury wyborów wewnętrznych, w której wzięły udział dwie ministerki: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska, miały być znane w tego dnia późnym wieczorem. Głosowanie jednak unieważniono. "Z powodu nieprzewidzianych problemów technicznych, niezależnych od Krajowej Komisji Wyborczej, doszło do przedwczesnego zamknięcia systemu głosowania. W związku z tym II tura wyborów Przewodniczącego Partii Polska 2050 z 12 stycznia 2026 r. została w całości unieważniona" - podał poseł Marcin Skonieczka na X.
Nowy termin wyborczej dogrywki ma jeszcze w tym tygodniu ustalić Rada Krajowa partii. Obecnie, jak przekazał nam Skonieczka, władze partii i wewnętrzna komisja wyborcza próbują dojść co i dlaczego zawiodło. - System w pewnym momencie przestał przyjmować ankiety. Komisja wyborcza zwróciła się o wyjaśnienia do firmy, która dostarczyła system do głosowania - mówi poseł Polski 2050 i dodaje, że wbrew spekulacjom, które pojawiły się w mediach społecznościowych, narzędzie nie było ogólnodostępne i darmowe, tylko płatne.
Skonieczka zapewnia, że do tej pory system do głosowania był niezawodny. - Korzystaliśmy już z tego systemu wielokrotnie, również w wyborach w kołach i w regionach, działał dobrze. Dobrze poszła również pierwsza tura wyborów - podkreśla polityk, który choć nie zasiada w komisji wyborczej, to jest dobrze zorientowany w kwestii wyborów wewnętrznych.
Politycy Polski 2050 zapowiadają ponadto, że jeśli okaże się, że doszło np. do ataku hakerskiego, sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury.
Na wtorek, jak wynika z informacji Gazeta.pl, zaplanowano posiedzenia zarządu i klubu Polski 2050, które omówią okoliczności poniedziałkowej wpadki.
W wyborach wewnętrznych w Polsce 2050 startowało w sumie pięcioro polityków tej partii: ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, posłowie: Joanna Mucha, Ryszard Petru i Rafał Kasprzyk oraz ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Sobotnia pierwsza tura wyborów nie przyniosła rozstrzygnięcia - w wyborczej dogrywce znalazły się: Pełczyńska-Nałęcz (277 głosów) i Hennig-Kloska (131 głosów).
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!









English (US) ·
Polish (PL) ·