WOŚP bez Owsiaka? Prezes mówi, co się zmieni

1 tydzień temu 6
ZIZOO.PL

Przez lata był w nieustannym biegu, zawsze na pierwszej linii, prowadząc WOŚP. Teraz po raz pierwszy Jurek Owsiak mówi wprost: chce zwolnić tempo i zrobić miejsce na rzeczy, które od dawna czekały na niego w cieniu.

Jerzy Owsiak od ponad 30 lat jest twarzą Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, jednej z największych organizacji charytatywnych w Polsce. Fundacja od dekad wspiera system ochrony zdrowia, finansując zakup nowoczesnego sprzętu medycznego dla szpitali oraz prowadząc szeroko zakrojone działania edukacyjne.

Twórca Orkiestry zapowiedział jednak istotną zmianę w swojej codziennej roli. Choć pozostanie prezesem fundacji, zamierza przekazać część obowiązków innym członkom zarządu.

„Nie jestem jednoosobową instytucją”

W rozmowie z PAP Owsiak podkreślił, że sukces WOŚP to efekt pracy zespołowej, a nie decyzji jednej osoby.

– WOŚP to licząca 70 pracowników fundacja, w której taką samą siłę decyzji ma każda z czterech osób wchodzący w skład zarządu, czyli Dzidzia, Danek (Bogdan Maruszewski), Piotrek (Piotr Burczyński) i ja – mówił.

Jak zaznaczył, choć jest najbardziej rozpoznawalną twarzą Orkiestry, kluczowe decyzje zawsze zapadają wspólnie.

Owsiak o przyszłości. „Boję się nieaktywności”

W listopadzie 2025 roku Jerzy Owsiak po raz pierwszy otwarcie powiedział, że chce odzyskać czas na rzeczy, które przez lata musiały ustąpić miejsca pracy społecznej. Jak przyznał, nie chodzi o wycofanie się, lecz o znalezienie nowej równowagi.

– Jest coś, co we mnie mega siedzi i chcę mieć energię, by to zrealizować. By w pewnym momencie nie okazało się, że jest za późno na to wszystko, o czym marzyłem. Boję się nieaktywności, boję się tej polskiej starości – stwierdził.

Owsiak przywołał historię swojego przyjaciela z Kostrzyna, który dopiero na emeryturze odkrył w sobie pasję do malarstwa. – Mój przyjaciel z Kostrzyna, Zdzisław, były szefem Domu Kultury, przeszedł niedawno na emeryturę. I zaczął malować; wcześniej nigdy tego nie robił. Jestem zachwycony jego malarstwem. Jest trudne, abstrakcyjne, ale doskonałe. Mówię mu, że to cudownie, że taka wspaniała rzecz przyszła do niego. I to jest to, co chciałbym złapać dla siebie, bo póki co to mi ucieka – opowiadał.

Malarstwo, perkusja i czas dla siebie

Twórca Orkiestry nie ukrywa, że od dawna marzy o powrocie do artystycznych pasji, które przez lata musiał odkładać na bok.

– Malarstwo i muzyka. Mam dwie bardzo dobre perkusje, a cały czas stoją bezużytecznie. Chciałbym usiąść i pograć dla przyjemności – ujawnił.

Owsiak zdradził, że przez lata zgromadził ogromną ilość szkiców i materiałów malarskich, które wciąż czekają na właściwy moment. – Komplety farb, blejtramy, projektor; wszystko czeka. Jest nawet miejsce, w którym mógłbym malować. Tylko gotowość do tego wszystkiego musi się we mnie wślizgnąć. I na to robię miejsce – zakończył.

Czytaj też:
Nocowanka z Wieniawą czy bitka z Furiozą? Najciekawsze aukcje 34. Finału WOŚP
Czytaj też:
Tak naprawdę wygląda finał WOŚP. Tego nie pokazują kamery

Przeczytaj źródło