Pierwszy odcinek "Królowej przetrwania" nie tylko przedstawił uczestniczki najnowszej edycji, lecz także pokazał jak na dłoni ich charaktery. Nie zabrakło emocji, łez, a także pierwszych kłótni. Docinki zaczęły się zanim jeszcze drużyny zdążyły dojechać na miejsce właściwego odbywania się konkurencji. Między dwiema uczestniczkami wytworzyło się wyjątkowo wysokie napięcie.
Pierwsze scysja w "Królowej przetrwania"
Pierwsze zapoznanie się części uczestniczek programu miało miejsce w jadącym drogami Sri Lanki busie. To właśnie tam dziewczyny zaczęły się integrować i dopytywać o swoje życiorysy. Okazało się, że pierwszą kością niezgody stały się wykonywane przez uczestniczki profesje. Kiedy do pojazdu wsiadła influencerka Aga Grzelak, opowiedziała o tym, czym się zajmuje. Dziennikarka Karolina Pajączkowska dopytała o to, jaki Grzelak wykonuje zawód i po chwili konsternacji w towarzystwie dodała:
Grzelak nie pozostawiła tego bez komentarza i odpowiedziała:
Całość skomentowała obserwująca sytuację z boku Ania Sowińska znana z "Warsaw Shore", kierując słowa wprost do Pajączkowskiej:
By zmienić temat Ania dopytała też dziennikarkę, czego ta obawia się w programie, na co to z wymowną miną podsumowała:
Był to jednak dopiero początek docinek między dziewczynami.
Wielka kłótnia w "Loser campie"
W drużynie zielonych, która przegrała pierwszą konkurencję, trafiając jednocześnie do "Loser campu", znalazła się między innymi Karolina Pajączkowska i Ania Sowińska. Znana pod pseudonimem "Mała Ania" influencerka razem z towarzyszkami swojej niedoli własnymi rękami musiały przygotować swoje miejsce do spania. Wtem Ania zauważyła karalucha i zareagowała przeraźliwym krzykiem, mówiąc, że nie chce spać w takich warunkach. Po zauważeniu tej sytuacji zimne spojrzenie posłała jej Karolina Pajączkowska i podniesionym tonem powiedziała:
Ania w emocjach szybko odpowiedziała:
Nie minęła chwila spokoju, a Karolina poprosiła rozemocjonowaną Anię i pomoc w budowie obozu:
Dosadna odpowiedź pojawiła się w mig.
Po tak dużych emocjach dziewczyny musiały sobie poradzić też z wyjątkowo wietrzną nocą. Jak wyznała Ania po przebudzeniu:
W "Winner campie" dla odmiany na uczestniczki czekało już pięknie przygotowane śniadanie.
Kolejna przegrana i wybuch emocji w między Anią Sowińską a Karoliną Pajączkowską
Kolejna konkurencja nie przyniosła zmian. Różowe znowu wygrały konkurencję, zdobywając nie tylko kolejną noc w luksusowym obozie, lecz także 20 tysięcy złotych. Uczestniczki z drużyny zielonych wróciły do "Loser campu" i zaczęły rozmawiać o przegranej konkurencji. Ania wprost stwierdziła, że zadanie było trudne i ponad siły dla części zespołu:
Komentarzy Ani nie wytrzymała Pajączkowska, która podeszła do grona dziewczyn i zaczęła:
Ania pewnie odpowiedziała:
Karolina nie kryła oburzenia takimi słowami:
Emocje sięgnęły zenitu, a rozmowa o przegranej przemieniła się w przekrzykiwanie.
Pajączkowska nie dała za wygraną, mówiąc, że dałaby radę w konkurencji, gdyby nie wcześniejsze osłabnięcie i brak pełni sił w ciele.
Całą sytuację podsumowała Dominika Tajner, która dołączyła do drużyny jako nowa uczestniczka dopiero przy drugiej konkurencji:
Zobacz także:
- Partnerka Marcina Hakiela zabrała głos ws. "Królowej przetrwania". "Polecam moim hejterom"
- Jest już pierwszy zwiastun "Królowej przetrwania". Uwagę od razu zwraca jeden szczegół

1 godzine temu
6






English (US) ·
Polish (PL) ·