Setki, jeśli nie tysiące Polaków utknęły w Szardży, Dubaju, Doha i Abu Zabi z powodu odwołania tysięcy lotów po ataku Izraela i USA na Iran. Sytuacja na Bliskim Wschodzie zmienia się błyskawicznie, ale wiadomo już, co z lotami z ZEA i Kataru. Linie lotnicze podały konkretne daty.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie załamała się błyskawicznie. W ramach odwetu za atak Izraela i USA, Iran wystrzelił rakiety i drony m.in. w kierunku ZEA, Kataru czy Bahrajnu. Kolejne kraje błyskawicznie zamknęły swoje przestrzenie powietrzne, a linie lotnicze odwołały tysiące połączeń. Część z nich może wrócić w poniedziałek 2 marca.
Co z lotami z ZEA? Air Arabia i Emirates mogą wznowić pracę już 2 marca
Zacznijmy od Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które są jednym z najpopularniejszych kierunków na zimowe i wiosenne wyjazdy, a także kluczowym krajem przesiadkowym. W sobotę wielu polskich turystów informowało, że utknęło na lotnisku w Szardży, gdzie swoją bazę ma Air Arabia.
W niedzielę 1 marca przewoźnik poinformował, że wstrzymuje wszystkie swoje operacje co najmniej do poniedziałku 2 marca do godziny 15:00 w ZEA, czyli do godziny 12:00 czasu polskiego. Loty do Libanu, Jordanii, Syrii i Iraku będą zawieszone do wtorku 3 marca.
Konkrety podały także linie Emirates, których główną bazą jest Dubaj. Lotnisko zostało zaatakowane przez Iran, a odłamki doprowadziły do niewielki uszkodzeń hali przylotów. Mimo tego port może funkcjonować w momencie, kiedy ZEA otworzą ponownie swoją przestrzeń lotniczą.
Jak podaje gulfnews.com, czołowy serwis informacyjny w ZEA, Emirates zawiesił wszystkie swoje loty do godziny 15:00 1 marca czasu miejscowego. Jednak o godzinie 9:00 czasu polskiego w niedzielę przewoźnik wydał nowy komunikat. Żaden ich samolot nie poleci do i z Dubaju co najmniej do godziny 15:00 czasu ZEA w poniedziałek 2 marca. Podobnie będzie to najpewniej wyglądało we flydubai.
Dodatkowo Emirates informuje, że jeśli macie rezerwację na podróż do 5 marca włącznie, możecie zmienić termin na inny lot do wybranego miejsca docelowego do 20 dni od pierwotnej daty podróży. Drugie rozwiązanie to wystąpienie o zwrot pieniędzy za bilet.
"Wszystkie loty do i z Abu Zabi są zawieszone do godziny 02:00 czasu ZEA w poniedziałek 2 marca" – przekazały linie Etihad Airways. Pasażerowie, którzy mają kupione bilety na loty do 3 marca włącznie, mogą przełożyć je na termin do 15 marca lub wystąpić o zwrot kosztów.
Qatar Airways wstrzymuje loty. Na razie nie polecą z Kataru
Ataki Iranu trwają także w Katarze. Z tego powodu pracę wstrzymało lotnisko w Dosze, a swoje samoloty musiała uziemić linia Qatar Airways. To kolejne duże utrudnienie dla polskich turystów, którzy utknęli m.in. w drodze z lub do Tajlandii.
"Operacje lotnicze Qatar Airways pozostają tymczasowo zawieszone z powodu zamknięcia katarskiej przestrzeni powietrznej. Qatar Airways wznowi działalność, gdy Urząd Lotnictwa Cywilnego Kataru ogłosi bezpieczne ponowne otwarcie katarskiej przestrzeni powietrznej" – poinformował przewoźnik w oficjalnym komunikacie.
Aktualizacji informacji na temat lotów podróżni powinni spodziewać się w poniedziałek 2 marca o godzinie 9:00 czasu w Doha, czyli o godzinie 7:00 rano w Polsce. Nic nie wskazuje na to, żeby jakikolwiek samolot miał stamtąd wystartować w najbliższym czasie.
Znacznie dłużej, bo do 7 marca wszystkie swoje loty do i z Izraela, Dubaju, Abu Zabi i Ammanu wstrzymał Wizz Air. Przewoźnik podjął taką decyzję w sobotę 28 lutego. Wiadomo, co z lotami z ZEA. Air Arabia, Etihad i Emirates podały konkrety
Setki, jeśli nie tysiące Polaków utknęły w Szardży, Dubaju, Doha i Abu Zabi z powodu odwołania tysięcy lotów po ataku Izraela i USA na Iran. Sytuacja na Bliskim Wschodzie zmienia się błyskawicznie, ale wiadomo już, co z lotami z ZEA i Kataru. Linie lotnicze podały konkretne daty.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie załamała się błyskawicznie. W ramach odwetu za atak Izraela i USA, Iran wystrzelił rakiety i drony m.in. w kierunku ZEA, Kataru czy Bahrajnu. Kolejne kraje błyskawicznie zamknęły swoje przestrzenie powietrzne, a linie lotnicze odwołały tysiące połączeń. Część z nich może wrócić w poniedziałek 2 marca.
Co z lotami z ZEA? Air Arabia i Emirates mogą wznowić pracę już 2 marca
Zacznijmy od Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które są jednym z najpopularniejszych kierunków na zimowe i wiosenne wyjazdy, a także kluczowym krajem przesiadkowym. W sobotę wielu polskich turystów informowało, że utknęło na lotnisku w Szardży, gdzie swoją bazę ma Air Arabia.
W niedzielę 1 marca przewoźnik poinformował, że wstrzymuje wszystkie swoje operacje co najmniej do poniedziałku 2 marca do godziny 15:00 w ZEA, czyli do godziny 12:00 czasu polskiego. Loty do Libanu, Jordanii, Syrii i Iraku będą zawieszone do wtorku 3 marca.
Konkrety podały także linie Emirates, których główną bazą jest Dubaj. Lotnisko zostało zaatakowane przez Iran, a odłamki doprowadziły do niewielki uszkodzeń hali przylotów. Mimo tego port może funkcjonować w momencie, kiedy ZEA otworzą ponownie swoją przestrzeń lotniczą.
Jak podaje gulfnews.com, czołowy serwis informacyjny w ZEA, Emirates zawiesił wszystkie swoje loty do godziny 15:00 1 marca czasu miejscowego. Jednak o godzinie 9:00 czasu polskiego w niedzielę przewoźnik wydał nowy komunikat. Żaden ich samolot nie poleci do i z Dubaju co najmniej do godziny 15:00 czasu ZEA w poniedziałek 2 marca. Podobnie będzie to najpewniej wyglądało we flydubai.
Dodatkowo Emirates informuje, że jeśli macie rezerwację na podróż do 5 marca włącznie, możecie zmienić termin na inny lot do wybranego miejsca docelowego do 20 dni od pierwotnej daty podróży. Drugie rozwiązanie to wystąpienie o zwrot pieniędzy za bilet.
"Wszystkie loty do i z Abu Zabi są zawieszone do godziny 02:00 czasu ZEA w poniedziałek 2 marca" – przekazały linie Etihad Airways. Pasażerowie, którzy mają kupione bilety na loty do 3 marca włącznie, mogą przełożyć je na termin do 15 marca lub wystąpić o zwrot kosztów.
Qatar Airways wstrzymuje loty. Na razie nie polecą z Kataru
Ataki Iranu trwają także w Katarze. Z tego powodu pracę wstrzymało lotnisko w Dosze, a swoje samoloty musiała uziemić linia Qatar Airways. To kolejne duże utrudnienie dla polskich turystów, którzy utknęli m.in. w drodze z lub do Tajlandii.
"Operacje lotnicze Qatar Airways pozostają tymczasowo zawieszone z powodu zamknięcia katarskiej przestrzeni powietrznej. Qatar Airways wznowi działalność, gdy Urząd Lotnictwa Cywilnego Kataru ogłosi bezpieczne ponowne otwarcie katarskiej przestrzeni powietrznej" – poinformował przewoźnik w oficjalnym komunikacie.
Aktualizacji informacji na temat lotów podróżni powinni spodziewać się w poniedziałek 2 marca o godzinie 9:00 czasu w Doha, czyli o godzinie 7:00 rano w Polsce. Nic nie wskazuje na to, żeby jakikolwiek samolot miał stamtąd wystartować w najbliższym czasie.
Znacznie dłużej, bo do 7 marca wszystkie swoje loty do i z Izraela, Dubaju, Abu Zabi i Ammanu wstrzymał Wizz Air. Przewoźnik podjął taką decyzję w sobotę 28 lutego. 
1 godzine temu
5







English (US) ·
Polish (PL) ·