W Poznaniu lepiej wsiąść na rower. Na PEKA każdy narzeka

2 dni temu 2
ZIZOO.PL

Mieszkańcy Poznania są zachwyceni transportem publicznym — zawsze, gdy wyjadą do innego miasta. Co poszło nie tak w cyfryzacji tego kluczowego elementu życia Poznaniaków i jakie są szanse na zmiany? Zapytaliśmy o to u źródła.

W Poznaniu łatwo się zgubić

Wchodzisz do autobusu czy tramwaju, a tam las terminali i ekranów. Kasownik tradycyjny z datownikiem, terminal do płatności kartą, osobny do systemu PEKA. Tuż za kierowcą pod sufitem ekran z informacjami o kolejnych przestankach. W przegubowcach i tramwajach nad głowami wiszą ekrany z systemem BusWiFi wyświetlające animację i grafikę rodem z PRL — miejsce na Twoją reklamę. I dodatkowo wyświetlacze po lewej i prawej stronie z przebiegiem trasy. Pół biedy, gdy jesteś Poznaniakiem. Gorzej, jeśli w stolicy Pyrlandii nie bywasz zbyt często — zgubisz się od razu po wejściu do pojazdu. I na dodatek czeka na Ciebie mnóstwo pułapek. W tym ten tekst, którego długość powiązana jest z ilością opcji w Poznańskiej komunikacji.

Przeczytaj źródło