W Polsce 2050 Szymona Hołowni skoczyli sobie do gardeł. Ujawniono kulisy wojny w partii

1 tydzień temu 7
ZIZOO.PL

Trwa bój frakcji w Polsce 2050. Sytuację próbuje ratować Szymon Hołownia. Ustępujący lider partii zaapelował publicznie o opamiętanie.

„Próba puczu w klubie Polska 2050. Aleksandra Leo poza swoimi uprawnieniami usiłowała wybrać za plecami Pawła Śliza reprezentacje klubu w Radzie Krajowej. W czasie kiedy Paweł Śliz zajmuje się bardzo smutnymi rodzinnymi sprawami. Bezrozumne i bezduszne. Nie do takiej polityki szliśmy” – napisał w mediach społecznościowych Bartosz Romowicz z Polski 2050. Marcin Skonieczka donosił natomiast o obiegowej uchwale ws. przeprowadzenia wyborów dziewięciu członków Rady Krajowej Partii.

„Zaprzeczam, jakoby takie zdarzenie miało miejsce. Niestety wprowadzasz nas w nieistniejącą, równoległą rzeczywistość. Ku uciesze wrogów” – odpisał mu Adam Gomoła. „Spokój i porządek w Polsce 2050 Szymona Hołowni, to nadrzędne wartości w sytuacji, w której świat codziennie drży w posadach. A klub parlamentarny to nie szlachecki sejmik” – apelował z kolei Szymon Hołownia.

Wielkie zamieszanie w Polsce 2050, Hołownia pisze o „chaosie”. „Opamiętajcie się. Wystarczy”

„Chaos polaryzacji, która wprowadziła do mojej partii tocząca się kampania wyborcza i śmiertelny bój dwóch frakcji kandydatek, osiągnął apogeum i musi zostać natychmiast opanowany. Obecna sytuacja zagraża nie tylko partii, ale naszej koalicji i przyszłości Polski. Założyłem tę partię, każdego i każdą z Was osobiście wskazałem na wyborcze listy i rządowe stanowiska. Dziś mam do Was proste przesłanie. Opamiętajcie się. Wystarczy” – podsumował były marszałek Sejmu.

Kulisy sprawy przedstawił TVN24. Śliz będący przewodniczącym klubu parlamentarnego Polska 2050 podpisał zarządzenie o odwołaniu Leo z funkcji wiceszefowej klubu. Jednocześnie Romowicz został pierwszym wiceszefem, a Kamil Wnuk drugim wiceprzewodniczącym. Dokument jest datowany na 21 stycznia, ale według części klubu decyzja mogła zapaść dzień później. W środę Leo miała bowiem prowadzić posiedzenie klubu w zastępstwie Śliza.

Przecieki z tajnej grupy Polski 2050. „Próba puczu”

Na grupie Polski 2050 Michał Gramatyka pytał, czy „może napisać tweeta o puczu lub insurekcji”. Hołownia poprawił go na „próbę puczu”. Skonieczka instruował wiceszefa cyfryzacji, aby poinformował o „wskazaniu Romowicza na nieistniejące stanowisko”. Gramatyka ostatecznie nie zamieścił wpisu.

Leo miała natomiast zarzucić Ślizowi bezczynność ws. zarządzenia wyborów do Rady Krajowej, po tym jak wygasła kadencja kilku krytycznych osób wobec ostatnich działań Hołowni. Następnie miała zarządzić obiegowe głosowanie. Po uruchomieniu głosowania Śliz miał samowolnie i bez żadnego uzasadnienia usunąć Leo i Jacka Trelę z grup: parlamentarzyści i komunikacja. Leo oceniła, że to „białoruskie standardy” i domagała się, aby nadal mogła być wiceprzewodniczącą.

Czytaj też:
Polacy wydali „wyrok” na Polskę 2050. Wieszczą czarny scenariusz. Sondaż dla „Wprost”
Czytaj też:
Ostra scysja w Sejmie. „Zachował się skandalicznie i nic nie usprawiedliwia jego agresji”

Źródło: WPROST.pl / TVN24

Przeczytaj źródło