- Nie wiedzieli, o co nam chodzi. Umarzano wszystkie nasze zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez hodowców. Nawet w sprawach, w których lisy nie miały łap - rozmowa z Bogną Wiltowską*, działaczką na rzecz praw zwierząt. W moim azylu lis Maciek po raz pierwszy dotknął ziemi. Nie wiedział ze szczęścia, co ma ze sobą zrobić
- Nie wiedzieli, o co nam chodzi. Umarzano wszystkie nasze zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez hodowców. Nawet w sprawach, w których lisy nie miały łap - rozmowa z Bogną Wiltowską*, działaczką na rzecz praw zwierząt. 







English (US) ·
Polish (PL) ·