Nie bez powodu światło, które widzimy, wydaje się czasem jakby nie dla nas, przynajmniej nie bezpośrednio.
Żniwo i podział łupów, porażka wrogów – nie są to działania, które można przeprowadzić samotnie, z poziomu własnej samowystarczalności. Nie bez powodu światło, które widzimy, wydaje się czasem jakby nie dla nas, przynajmniej nie bezpośrednio. Pewne doświadczenia stają się możliwe tylko we wspólnocie, gdzieś między wspólnie podjętym trudem, dzieleniem się dobrodziejstwami i troskami, wspólnym celem wielu.
Jezus, który przebywa z pozoru na uboczu wielkich spraw, w krainie Zabulona i w krainie Neftalego – tam, gdzie nie spodziewamy się zbyt wiele – pozwala nam zobaczyć właśnie to: radość z niespodziewanego. Bo kto się bardziej ucieszy ze światła niż mieszkaniec krainy mroku? Niż ten, kto kroczył w ciemnościach?
«« | « | 1 | » | »»

1 tydzień temu
17








English (US) ·
Polish (PL) ·