Stanowisko USA po wecie Karola Nawrockiego w sprawie SAFE nie jest ani poparciem dla prezydenta, ani obroną rządu. Departament Stanu przekazał, że nie ingerował w ten proces i że udział Polski w unijnym programie pożyczkowym zależy wyłącznie od Polaków. Jednocześnie Waszyngton "wyraża głębokie zaniepokojenie".
Impulsem do reakcji Waszyngtonu były pojawiające się w Polsce sugestie, że USA mogły wpływać na decyzję Karola Nawrockiego w sprawie SAFE. W odpowiedzi na pytania Marka Wałkuskiego, korespondenta "Polskiego Radia", Departament Stanu przekazał, że Polska jest silnym sojusznikiem i liderem wzmacniania zbiorowej obrony NATO, a decyzja o udziale w SAFE należy do samych Polaków.
USA reagują ws. SAFE i weta Karola Nawrockiego
"Polska jest silnym sojusznikiem i liderem w umacnianiu zbiorowej obrony NATO. Popieramy wysiłki Polski na rzecz wzmocnienia jej zdolności obronnych i uważamy, że takie inicjatywy są najskuteczniejsze, gdy wzmacniają współpracę w ramach NATO i umożliwiają terminowe zapewnienie niezbędnych zdolności" – czytamy w stanowisku Waszyngtonu.
W tym samym komunikacie padło też stwierdzenie o "głębokim zaniepokojeniu protekcjonistycznymi aspektami programu SAFE", ale bez wskazania, by USA popierały konkretny wariant rozwiązania sporu w Warszawie.
"Kwestia udziału Polski w programie SAFE UE oraz innych proponowanych instrumentach pożyczkowych należy do Polaków. Stany Zjednoczone nie poparły żadnego konkretnego kierunku działań w tej sprawie, choć nadal wyrażamy głębokie zaniepokojenie protekcjonistycznymi aspektami programu SAFE oraz innych rozpatrywanych i zatwierdzonych unijnych środków w zakresie obronności" – wskazał Departament Stanu.
Amerykanie nie potwierdzili żadnej tezy o zakulisowej ingerencji w polską decyzję. Z drugiej jednak strony nie wycofali wcześniejszych zastrzeżeń wobec samego modelu europejskiego finansowania obronności. Komunikat Waszyngtonu można więc czytać jako próbę rozdzielenia dwóch kwestii: krajowego sporu politycznego w Polsce oraz szerszego, trwającego od miesięcy sporu USA z UE o to, jak bardzo europejskie programy obronne powinny premiować producentów z UE kosztem firm spoza Unii.
Rząd po wecie uruchomił wariant zastępczy
Karol Nawrocki 12 marca zawetował ustawę, która miała stworzyć mechanizm wykorzystania przez Polskę 43,7 mld euro pożyczek dostępnych w ramach SAFE. Prezydent argumentował swoją decyzję ryzykiem wysokiego zadłużenia, kosztami odsetek, możliwym ograniczeniem suwerenności oraz niepewnością związaną z warunkowością po stronie Brukseli.
Weto prezydenta nie zatrzymało jednak działań rządu. Już 13 marca Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie programu Polska Zbrojna. Zgodnie z komunikatem KPRM pożyczka z SAFE ma zostać zaciągnięta przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, a główną rolę koordynacyjną ma pełnić minister obrony narodowej. Rząd zapowiedział też wewnętrzny system kontroli, audyt oraz osłonę antykorupcyjną i kontrwywiadowczą dla środków z programu.
Ten wariant pozwala kontynuować udział Polski w SAFE mimo prezydenckiego weta, ale jednocześnie ogranicza część pierwotnych zastosowań środków. Z powodu przejścia na istniejący fundusz zbrojeniowy rząd nie będzie mógł w tym samym zakresie uruchomić około 7 mld zł, które wcześniej były przewidziane dla Straży Granicznej i policji. Weto nie zamknęło więc Polsce drogi do SAFE, ale zmieniło sposób wdrożenia programu. USA ucinają spekulacje ws. polskiego SAFE. Ale jedno zdanie daje do myślenia
Stanowisko USA po wecie Karola Nawrockiego w sprawie SAFE nie jest ani poparciem dla prezydenta, ani obroną rządu. Departament Stanu przekazał, że nie ingerował w ten proces i że udział Polski w unijnym programie pożyczkowym zależy wyłącznie od Polaków. Jednocześnie Waszyngton "wyraża głębokie zaniepokojenie".
Impulsem do reakcji Waszyngtonu były pojawiające się w Polsce sugestie, że USA mogły wpływać na decyzję Karola Nawrockiego w sprawie SAFE. W odpowiedzi na pytania Marka Wałkuskiego, korespondenta "Polskiego Radia", Departament Stanu przekazał, że Polska jest silnym sojusznikiem i liderem wzmacniania zbiorowej obrony NATO, a decyzja o udziale w SAFE należy do samych Polaków.
USA reagują ws. SAFE i weta Karola Nawrockiego
"Polska jest silnym sojusznikiem i liderem w umacnianiu zbiorowej obrony NATO. Popieramy wysiłki Polski na rzecz wzmocnienia jej zdolności obronnych i uważamy, że takie inicjatywy są najskuteczniejsze, gdy wzmacniają współpracę w ramach NATO i umożliwiają terminowe zapewnienie niezbędnych zdolności" – czytamy w stanowisku Waszyngtonu.
W tym samym komunikacie padło też stwierdzenie o "głębokim zaniepokojeniu protekcjonistycznymi aspektami programu SAFE", ale bez wskazania, by USA popierały konkretny wariant rozwiązania sporu w Warszawie.
"Kwestia udziału Polski w programie SAFE UE oraz innych proponowanych instrumentach pożyczkowych należy do Polaków. Stany Zjednoczone nie poparły żadnego konkretnego kierunku działań w tej sprawie, choć nadal wyrażamy głębokie zaniepokojenie protekcjonistycznymi aspektami programu SAFE oraz innych rozpatrywanych i zatwierdzonych unijnych środków w zakresie obronności" – wskazał Departament Stanu.
Amerykanie nie potwierdzili żadnej tezy o zakulisowej ingerencji w polską decyzję. Z drugiej jednak strony nie wycofali wcześniejszych zastrzeżeń wobec samego modelu europejskiego finansowania obronności. Komunikat Waszyngtonu można więc czytać jako próbę rozdzielenia dwóch kwestii: krajowego sporu politycznego w Polsce oraz szerszego, trwającego od miesięcy sporu USA z UE o to, jak bardzo europejskie programy obronne powinny premiować producentów z UE kosztem firm spoza Unii.
Rząd po wecie uruchomił wariant zastępczy
Karol Nawrocki 12 marca zawetował ustawę, która miała stworzyć mechanizm wykorzystania przez Polskę 43,7 mld euro pożyczek dostępnych w ramach SAFE. Prezydent argumentował swoją decyzję ryzykiem wysokiego zadłużenia, kosztami odsetek, możliwym ograniczeniem suwerenności oraz niepewnością związaną z warunkowością po stronie Brukseli.
Weto prezydenta nie zatrzymało jednak działań rządu. Już 13 marca Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie programu Polska Zbrojna. Zgodnie z komunikatem KPRM pożyczka z SAFE ma zostać zaciągnięta przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, a główną rolę koordynacyjną ma pełnić minister obrony narodowej. Rząd zapowiedział też wewnętrzny system kontroli, audyt oraz osłonę antykorupcyjną i kontrwywiadowczą dla środków z programu.
Ten wariant pozwala kontynuować udział Polski w SAFE mimo prezydenckiego weta, ale jednocześnie ogranicza część pierwotnych zastosowań środków. Z powodu przejścia na istniejący fundusz zbrojeniowy rząd nie będzie mógł w tym samym zakresie uruchomić około 7 mld zł, które wcześniej były przewidziane dla Straży Granicznej i policji. Weto nie zamknęło więc Polsce drogi do SAFE, ale zmieniło sposób wdrożenia programu. 
5 godziny temu
6







English (US) ·
Polish (PL) ·