Hiszpania stała się prawdziwym hitem wyjazdów Polaków. Liczba naszych podróżnych w tym kraju liczona jest w milionach. To prawdziwy fenomen, za który jednak od 1 kwietnia trzeba będzie zapłacić więcej. Bolesne podwyżki wprowadza ulubione z naszych miast.
Hiszpania ma w sobie coś, co sprawia, że Polacy chcą tam regularnie wracać. Sama dałam się porwać jej czarowi i już myślę, jak tam wrócić. Niestety ulubione z naszych miast, czyli Barcelona od kwietnia drastycznie podwyższa podatki dla turystów. Za każdą noc zapłacimy o 100 proc. więcej.
Koniec tanich wyjazdów do Hiszpanii? Barcelona znacznie droższa
Barcelona jest hiszpańskim fenomenem. Tylko w 2025 roku odwiedziło ją 14 milionów zagranicznych podróżnych. Najpewniej będzie ich więcej, kiedy oficjalnie zakończy się budowa przepięknej bazyliki Sagrada Familia. Niestety, już teraz podróżni muszą być gotowi na duże podwyżki wypadów do stolicy Katalonii.
Rząd regionu zatwierdził bowiem przedstawiany od dawna plan podniesienia podatku turystycznego. Od początku kwietnia 2026 roku zamiast dotychczasowych 5-7,5 euro za noc w Barcelonie zapłacimy aż 10-15 euro. Ostateczna wysokość podatku będzie zależała od tego, jaki standard hotelu wybierzecie. Najwięcej zapłacą turyści wybierający obiekty pięciogwiazdkowe.
Nie zmienia to jednak faktu, że nawet przy najniższej opłacie do naszego rachunku zostanie doliczone minimum 42 zł od osoby za noc. Łatwo więc policzyć, że 4-dniowy wypad dla dwojga to dodatkowe 336 zł. Bilet lotniczy w dwie strony dla jednej osoby można natomiast kupić za ok. 250 zł. Podwyżka podatku będzie zatem dość bolesna.
Barcelona jednym z najdroższych miast w Europie
Czy Polscy turyści z powodu podwyżek cen podatku w Barcelonie zmienią zdanie i przestaną tam latać? Dopóki w barwach miejscowego klubu gra Robert Lewandowski raczej nie, bo nasi podróżni lubią łączyć zwiedzanie z wypadem na mecz. Sytuacja może się zmienić, kiedy nasz napastnik nie przedłuży kontraktu z klubem, który wygasa w czerwcu. Wówczas zainteresowanie może spaść, ale Polacy na pewno nie odwrócą się od tego kierunku.
Warto jednak mieć świadomość, że podatek turystyczny w Barcelonie będzie od kwietnia jednym z najwyższych w całej Europie. Drożej jest tylko w Amsterdamie, który od kilku lat próbuje ograniczyć masową turystykę. Ostatecznie jednak większe znaczenie niż podwyżka podatku dla polskich turystów może mieć sam koszt noclegu.
Przypomnijmy, że Barcelona planuje całkowitą likwidację wynajmu krótkoterminowego do 2028 roku. Oznacza to, że zamiast taniego Airbnb, czy mieszkania z Booking.com, turyści będą musieli zatrzymywać się w hotelach i hostelach, a ich ceny bywają znacznie wyższe niż mieszkań. Równocześnie jednak w ten sposób mieszkańcy będą mieli ponownie do swojej dyspozycji setki tysięcy lokali, które aktualnie przeznaczone są na wynajem dla turystów. W ten sposób miasto chce walczyć z kryzysem mieszkaniowym. Ukochane miasto Polaków w Hiszpanii podnosi ceny. Wzrost o 100 proc.
Hiszpania stała się prawdziwym hitem wyjazdów Polaków. Liczba naszych podróżnych w tym kraju liczona jest w milionach. To prawdziwy fenomen, za który jednak od 1 kwietnia trzeba będzie zapłacić więcej. Bolesne podwyżki wprowadza ulubione z naszych miast.
Hiszpania ma w sobie coś, co sprawia, że Polacy chcą tam regularnie wracać. Sama dałam się porwać jej czarowi i już myślę, jak tam wrócić. Niestety ulubione z naszych miast, czyli Barcelona od kwietnia drastycznie podwyższa podatki dla turystów. Za każdą noc zapłacimy o 100 proc. więcej.
Koniec tanich wyjazdów do Hiszpanii? Barcelona znacznie droższa
Barcelona jest hiszpańskim fenomenem. Tylko w 2025 roku odwiedziło ją 14 milionów zagranicznych podróżnych. Najpewniej będzie ich więcej, kiedy oficjalnie zakończy się budowa przepięknej bazyliki Sagrada Familia. Niestety, już teraz podróżni muszą być gotowi na duże podwyżki wypadów do stolicy Katalonii.
Rząd regionu zatwierdził bowiem przedstawiany od dawna plan podniesienia podatku turystycznego. Od początku kwietnia 2026 roku zamiast dotychczasowych 5-7,5 euro za noc w Barcelonie zapłacimy aż 10-15 euro. Ostateczna wysokość podatku będzie zależała od tego, jaki standard hotelu wybierzecie. Najwięcej zapłacą turyści wybierający obiekty pięciogwiazdkowe.
Nie zmienia to jednak faktu, że nawet przy najniższej opłacie do naszego rachunku zostanie doliczone minimum 42 zł od osoby za noc. Łatwo więc policzyć, że 4-dniowy wypad dla dwojga to dodatkowe 336 zł. Bilet lotniczy w dwie strony dla jednej osoby można natomiast kupić za ok. 250 zł. Podwyżka podatku będzie zatem dość bolesna.
Barcelona jednym z najdroższych miast w Europie
Czy Polscy turyści z powodu podwyżek cen podatku w Barcelonie zmienią zdanie i przestaną tam latać? Dopóki w barwach miejscowego klubu gra Robert Lewandowski raczej nie, bo nasi podróżni lubią łączyć zwiedzanie z wypadem na mecz. Sytuacja może się zmienić, kiedy nasz napastnik nie przedłuży kontraktu z klubem, który wygasa w czerwcu. Wówczas zainteresowanie może spaść, ale Polacy na pewno nie odwrócą się od tego kierunku.
Warto jednak mieć świadomość, że podatek turystyczny w Barcelonie będzie od kwietnia jednym z najwyższych w całej Europie. Drożej jest tylko w Amsterdamie, który od kilku lat próbuje ograniczyć masową turystykę. Ostatecznie jednak większe znaczenie niż podwyżka podatku dla polskich turystów może mieć sam koszt noclegu.
Przypomnijmy, że Barcelona planuje całkowitą likwidację wynajmu krótkoterminowego do 2028 roku. Oznacza to, że zamiast taniego Airbnb, czy mieszkania z Booking.com, turyści będą musieli zatrzymywać się w hotelach i hostelach, a ich ceny bywają znacznie wyższe niż mieszkań. Równocześnie jednak w ten sposób mieszkańcy będą mieli ponownie do swojej dyspozycji setki tysięcy lokali, które aktualnie przeznaczone są na wynajem dla turystów. W ten sposób miasto chce walczyć z kryzysem mieszkaniowym. 
7 godziny temu
5







English (US) ·
Polish (PL) ·