Twoja krew wie o demencji szybciej niż lekarz. Jeden test może zmienić życie

1 godzine temu 5
ZIZOO.PL
Czy demencję da się wykryć na długo przed pierwszymi problemami z pamięcią? Naukowcy twierdzą, że tak. Nowe badanie sugeruje, że prosty test krwi może wskazać ryzyko choroby nawet 25 lat przed pojawieniem się objawów. Jeśli wyniki się potwierdzą, może to zmienić sposób diagnozowania i leczenia chorób neurodegeneracyjnych. Demencja, w tym choroba Alzheimera, przez lata rozwija się w mózgu niemal niezauważenie. Objawy, takie jak problemy z pamięcią, koncentracją czy orientacją, pojawiają się zwykle dopiero wtedy, gdy uszkodzenia mózgu są już znaczne. Dlatego naukowcy od lat próbują znaleźć sposób na wykrywanie choroby na bardzo wczesnym etapie. Przełomowe wyniki w tym kierunku przynosi nowe badanie naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego. Według ich analizy prosty test krwi może przewidywać ryzyko rozwoju demencji nawet do 25 lat przed pojawieniem się pierwszych objawów. Kluczowa rola jednego białka Wspomniane badania, opublikowane na łamach "JAMA Network Open" wykazało, że specyficzne białko biomarkerowe związane z wczesnymi procesami patologicznymi choroby Alzheimera jest silnie powiązane z przyszłym ryzykiem demencji. Chodzi mianowicie o białka o nazwie phosphorylated tau 217 (p-tau217), które zdaniem badaczy są ściśle związane z procesami zachodzącymi w mózgu – m.in. z powstawaniem splątków białka tau, które zaburzają komunikację między neuronami. W badaniu naukowcy przeanalizowali próbki krwi pobrane od 2766 kobiet w wieku 65–79 lat, które na początku obserwacji nie miały żadnych oznak pogorszenia funkcji poznawczych. Próbki pochodziły z dużego projektu badawczego Women’s Health Initiative Memory Study przeprowadzanego pod koniec lat 90. Po ponad 25 latach obserwacji okazało się, że osoby z podwyższonym poziomem białka p-tau217 były znacznie bardziej narażone na rozwój łagodnych zaburzeń poznawczych lub demencji w przyszłości. Tańsza alternatywa dla skomplikowanych badań Dotychczas wykrywanie zmian związanych z demencją wymagało kosztownych i inwazyjnych metod, takich jak: badania obrazowe mózgu (np. PET), analiza płynu mózgowo-rdzeniowego pobieranego podczas punkcji lędźwiowej. Badanie krwi mogłoby być znacznie prostsze i bardziej dostępne. W przyszłości mogłoby pomóc lekarzom identyfikować osoby szczególnie narażone na rozwój choroby i wdrażać działania profilaktyczne, zanim pojawią się objawy. Choć wyniki są obiecujące, badacze podkreślają, że test nie jest jeszcze gotowy do powszechnego stosowania. Należy bowiem podkreślić, że badanie to było przeprowadzone jedynie na kobietach. Nie wiadomo więc jaka jest skuteczność tego testu w przypadku mężczyzn, osób młodszych, czy różnych grup etnicznych. Co więcej, badacze odkryli również, że ryzyko zachorowania nie było takie same nawet dla wszystkich badanych pań, a różnice w wynikach obserwowano w zależności od wieku kobiet, stosowania terapii hormonalnej (HRT) i czynników genetycznych wpływających na demencję. Specjaliści zwracają też uwagę, że podwyższony poziom biomarkera nie oznacza jeszcze pewności zachorowania – wskazuje jedynie na zwiększone ryzyko. Dlaczego wczesne wykrywanie jest tak ważne? W ostatnich latach rozwijane są nowe terapie spowalniające rozwój choroby Alzheimera i demencji. Jednak ich skuteczność jest największa właśnie na bardzo wczesnym etapie choroby. Jeśli więc w przyszłości uda się wiarygodnie wykrywać ryzyko demencji nawet kilkadziesiąt lat wcześniej, lekarze mogliby wcześniej monitorować pacjentów, wprowadzać zmiany stylu życia zmniejszające ryzyko choroby, a także szybciej włączać nowe terapie.
Przeczytaj źródło