Kuba to jeden z wymarzonych kierunków wielu polskich turystów. Rajskie plaże, biały piasek i lazurowa woda przyciągają uwagę. Do tego dochodzi jeszcze turystyka taneczna, czy zwiedzanie Hawany, które przypomina podróż w czasie. Jednak ich turystyka złote czasy ma już za sobą i chyli się ku upadkowi.
Kuba przez lata notowała wzloty i upadki. Z powodu komunistycznych władz i dużego wpływu rodziny Castro ich relacje z USA pozostają bardzo napięte. I to stanowi ogromny problem dla ich gospodarki, ale przede wszystkim turystyki. W swoich złotych latach Kuba wyrastała na prawdziwą perłę Karaibów, przyciągając blisko 5 mln podróżnych rocznie. Dziś pozostały po tym wspomnienia. Regularne połączenia z Europy odwołała tam właśnie ostatnia linia lotnicza.
Wakacje na Kubie coraz trudniejsze. USA dopinają swego
Złote lata kubańskiej turystyki przypadają na lata 2014-2018. Niektórzy okres ten nazywają "efektem Obamy". Za sprawą lepszych relacji i łagodzenia sankcji podczas prezydentury Baracka Obamy, Kuba rozwijała się turystycznie.
Na wyspę przylatywali turyści z Europy i USA. Do tamtejszych portów zawijały statki wycieczkowe. Efekty było widać od razu. W 2018 roku Kuba ustanowiła historyczny rekord liczby podróżnych – 4,7 mln. Rok później było tylko trochę gorzej, bo 4,3 mln. Pandemia była jednak dla nich wielkim ciosem.
Z powodu światowego zamknięcia i odwołania lotów w 2020 roku Kubę odwiedziło tylko 1,6 mln zagranicznych turystów. I od tego momentu nie są oni w stanie nawiązać do najlepszych lat. Rocznie podróżuje tam ok. 2-2,5 zagranicznych turystów.
I oczywiście słabe wyniki nie mają już niczego wspólnego z pandemią. W siłę urosła im konkurencja w postaci Dominikany. Sama Kuba zaczęła natomiast pogrążać się w kryzysie – blackouty, które dotykają nawet hoteli, pogarszająca się infrastruktura i coraz mniejsza konkurencyjność względem sąsiadów nie napędzają zainteresowania. Kiedy dodamy do tego dość wysokie ceny, trudno oczekiwać wzrostu zainteresowania.
W 2026 roku do długiej listy problemów doszedł jeszcze kryzys paliwowy. Brak dostaw z Wenezueli sprawił, że kolejne linie lotnicze zaczęły odwoływać tam swoje rejsowe połączenia. Ostatnim europejskim przewoźnikiem było tam Air France. Niestety wiadomo już, że nawet oni zawieszą swoje połączenia. Na razie chodzi o loty w terminie 29 marca-14 czerwca. Co będzie później? Trudno to przewidzieć. Tym bardziej że Donald Trump nie kryje się z chęcią przejęcia kontroli nad Kubą.
Kuba nadal w ofercie biura podróży Rainbow. Cena podobna jak u konkurentów
Kuba była modna wśród Polaków w dużej mierze za sprawą wyjazdów tanecznych. Jednak i duże biura podróży oferowały tam swoje wyjazdy. Aktualnie wycieczkę do tego kraju można zarezerwować w Rainbow. Na stronach Itaki i TUI na próżno szukać ofert, choć może to być winą tego, że sprzedaż zimy 2026/27 dopiero się zaczyna. Warto bowiem pamiętać, że Kuba jest kierunkiem sprzedawanym właśnie w okresie najzimniejszych miesięcy w Polsce.
Za tygodniowe all inclusive na Kubie w obiekcie z 4 lub 5 gwiazdkami trzeba zapłacić minimum 7 tys. zł od osoby. Podróż na 2 tygodnie to natomiast minimum 7,7-9 tys. zł. Warto jednak podkreślić, że w przypadku Kuby standard 4* często porównuje się do 2-3 gwiazdek w innych krajach tego regionu.
W bardzo podobnych cenach można zarezerwować także wczasy w Dominikanie, która od pandemii koronawirusa bardzo wyraźnie zyskuje na popularności wśród polskich turystów. Tygodniowe all inclusive kosztuje tam 7-8 tys. zł, ale na miejscu na turystów czekają znacznie nowsze obiekty od tych kubańskich. Do tego dochodzi sama oferta wyżywienia. Kuba jest odcięta od wielu dostaw, przez co posiłki są mniej urozmaicone.
Ostatecznie nie dziwi więc, że turyści powoli odwracają się od Kuby na rzecz Dominikany czy nawet Meksyku. Zwłaszcza w momencie, kiedy wyjazd z biurem podróży jest jedną z nielicznych opcji na dostanie się na miejsce. Tym samym turystyka Kuby powoli zamiera, bo nawet jej bogata historia i kultura nie są w stanie przyciągnąć turystów, kiedy infrastruktura jest daleka od idealnej, a przede wszystkim nie ma regularnych i powszechnie dostępnych lotów. Turystyka na Kubie zamiera. Ostatni przewoźnik anulował wszystkie loty
Kuba to jeden z wymarzonych kierunków wielu polskich turystów. Rajskie plaże, biały piasek i lazurowa woda przyciągają uwagę. Do tego dochodzi jeszcze turystyka taneczna, czy zwiedzanie Hawany, które przypomina podróż w czasie. Jednak ich turystyka złote czasy ma już za sobą i chyli się ku upadkowi.
Kuba przez lata notowała wzloty i upadki. Z powodu komunistycznych władz i dużego wpływu rodziny Castro ich relacje z USA pozostają bardzo napięte. I to stanowi ogromny problem dla ich gospodarki, ale przede wszystkim turystyki. W swoich złotych latach Kuba wyrastała na prawdziwą perłę Karaibów, przyciągając blisko 5 mln podróżnych rocznie. Dziś pozostały po tym wspomnienia. Regularne połączenia z Europy odwołała tam właśnie ostatnia linia lotnicza.
Wakacje na Kubie coraz trudniejsze. USA dopinają swego
Złote lata kubańskiej turystyki przypadają na lata 2014-2018. Niektórzy okres ten nazywają "efektem Obamy". Za sprawą lepszych relacji i łagodzenia sankcji podczas prezydentury Baracka Obamy, Kuba rozwijała się turystycznie.
Na wyspę przylatywali turyści z Europy i USA. Do tamtejszych portów zawijały statki wycieczkowe. Efekty było widać od razu. W 2018 roku Kuba ustanowiła historyczny rekord liczby podróżnych – 4,7 mln. Rok później było tylko trochę gorzej, bo 4,3 mln. Pandemia była jednak dla nich wielkim ciosem.
Z powodu światowego zamknięcia i odwołania lotów w 2020 roku Kubę odwiedziło tylko 1,6 mln zagranicznych turystów. I od tego momentu nie są oni w stanie nawiązać do najlepszych lat. Rocznie podróżuje tam ok. 2-2,5 zagranicznych turystów.
I oczywiście słabe wyniki nie mają już niczego wspólnego z pandemią. W siłę urosła im konkurencja w postaci Dominikany. Sama Kuba zaczęła natomiast pogrążać się w kryzysie – blackouty, które dotykają nawet hoteli, pogarszająca się infrastruktura i coraz mniejsza konkurencyjność względem sąsiadów nie napędzają zainteresowania. Kiedy dodamy do tego dość wysokie ceny, trudno oczekiwać wzrostu zainteresowania.
W 2026 roku do długiej listy problemów doszedł jeszcze kryzys paliwowy. Brak dostaw z Wenezueli sprawił, że kolejne linie lotnicze zaczęły odwoływać tam swoje rejsowe połączenia. Ostatnim europejskim przewoźnikiem było tam Air France. Niestety wiadomo już, że nawet oni zawieszą swoje połączenia. Na razie chodzi o loty w terminie 29 marca-14 czerwca. Co będzie później? Trudno to przewidzieć. Tym bardziej że Donald Trump nie kryje się z chęcią przejęcia kontroli nad Kubą.
Kuba nadal w ofercie biura podróży Rainbow. Cena podobna jak u konkurentów
Kuba była modna wśród Polaków w dużej mierze za sprawą wyjazdów tanecznych. Jednak i duże biura podróży oferowały tam swoje wyjazdy. Aktualnie wycieczkę do tego kraju można zarezerwować w Rainbow. Na stronach Itaki i TUI na próżno szukać ofert, choć może to być winą tego, że sprzedaż zimy 2026/27 dopiero się zaczyna. Warto bowiem pamiętać, że Kuba jest kierunkiem sprzedawanym właśnie w okresie najzimniejszych miesięcy w Polsce.
Za tygodniowe all inclusive na Kubie w obiekcie z 4 lub 5 gwiazdkami trzeba zapłacić minimum 7 tys. zł od osoby. Podróż na 2 tygodnie to natomiast minimum 7,7-9 tys. zł. Warto jednak podkreślić, że w przypadku Kuby standard 4* często porównuje się do 2-3 gwiazdek w innych krajach tego regionu.
W bardzo podobnych cenach można zarezerwować także wczasy w Dominikanie, która od pandemii koronawirusa bardzo wyraźnie zyskuje na popularności wśród polskich turystów. Tygodniowe all inclusive kosztuje tam 7-8 tys. zł, ale na miejscu na turystów czekają znacznie nowsze obiekty od tych kubańskich. Do tego dochodzi sama oferta wyżywienia. Kuba jest odcięta od wielu dostaw, przez co posiłki są mniej urozmaicone.
Ostatecznie nie dziwi więc, że turyści powoli odwracają się od Kuby na rzecz Dominikany czy nawet Meksyku. Zwłaszcza w momencie, kiedy wyjazd z biurem podróży jest jedną z nielicznych opcji na dostanie się na miejsce. Tym samym turystyka Kuby powoli zamiera, bo nawet jej bogata historia i kultura nie są w stanie przyciągnąć turystów, kiedy infrastruktura jest daleka od idealnej, a przede wszystkim nie ma regularnych i powszechnie dostępnych lotów. 
1 godzine temu
5







English (US) ·
Polish (PL) ·