Top 5 lekkich serum liftingujących dla kobiet 50+ i 60+. Skóra wygląda na bardziej napiętą, ale nadal naturalnie

1 godzine temu 5
ZIZOO.PL

Po 50. i 60. roku życia skóra zwykle nie potrzebuje już pielęgnacji, która robi dużo hałasu, tylko takiej, która naprawdę pracuje na jej korzyść. Zamiast ciężkich, oblepiających formuł coraz lepiej sprawdzają się lekkie sera liftingujące, które szybko się wchłaniają, dobrze układają pod kremem i makijażem, a przy regularnym stosowaniu pomagają przywrócić skórze wrażenie większej sprężystości, gładkości i napięcia. Najważniejsze jest jednak to, że nie chodzi tu o efekt sztucznie ściągniętej twarzy, lecz o subtelne wsparcie skóry, która z czasem traci jędrność, ale nadal może wyglądać świeżo, promiennie i bardzo naturalnie. Oto 5 lekkich serum, które właśnie tak działają.

BasicLab Ujędrniające serum wygładzające

View Burdaffi on the source website

To serum jest jak dobrze skrojona marynarka – bez zbędnych ozdobników, za to z solidną konstrukcją. Formuła oparta na peptydach miedziowych, kompleksie peptydów prokolagenowych i PDRN wyraźnie celuje w skórę, która traci sprężystość i potrzebuje pielęgnacji o bardziej napinającym, wygładzającym charakterze. To propozycja dla skóry, która nie chce ciężkiej kołdry z kremu, tylko czegoś lżejszego, a jednocześnie konkretnego – serum, które gra na wygładzenie, lepsze napięcie i bardziej sprężysty wygląd skóry.

Janda Lifting Premium serum wielozadaniowe

View Burdaffi on the source website

Tutaj lifting spotyka komfort i robią to całkiem zgodnie. W składzie są 10% kolagenu w trzech formach, 7 ceramidów, 4% niacynamidu i 2% kompleksu peptydowego, a do tego złoto 24K, skwalan i emolientowa baza, więc to bardziej serum-emulsja niż ultralekka wodna esencja. Dla skóry, która lubi czuć, że naprawdę została otulona, to może być bardzo przyjemny kierunek, choć warto wziąć pod uwagę fakt, że w INCI pojawia się kompozycja zapachowa i olejki eteryczne, więc skóry bardzo wrażliwe mogą podejść do tej relacji z lekką rezerwą.

Miya Serum liftingujące z retinolem roślinnym

View Burdaffi on the source website

To propozycja dla tych, które chcą iść w stronę retinolu, ale bez klasycznego retinolowego fochu. Miya stawia tutaj na 2,5% kompleks podwójnego retinolu roślinnego – bakuchiol i stewię, a do tego dorzuca 2% ceramidów oraz olejek z kamelii japońskiej. W praktyce daje to więc formułę, która ma ambicję wygładzać i ujędrniać, ale nie zapomina, że skóra lubi też święty spokój, miękkość i dobrze domkniętą barierę.

Slavia Cosmetics Pondi liftingujące serum z senolitykami

View Burdaffi on the source website

Nie brakuje serum liftingujących, które obiecują więcej, niż są w stanie dowieźć. Tutaj uwagę przyciąga skład, który został pomyślany z większą precyzją. Senolityki wspierają odnowę skóry, komórki macierzyste szarotki alpejskiej pracują na napięcie i ochronę przed stresem oksydacyjnym, a miks spilantolu, saponin i koenzymu Q10 ma wygładzać mikrorelief i poprawiać sprężystość. Do tego dochodzą biomimetyczny aktywator szlaku TGF-β i NEODERMYL®, czyli składniki ukierunkowane na regenerację i wsparcie kolagenu.

Bielenda Supremelab Cellular Senolytic Activator & Cellular Complex

View Burdaffi on the source website

Jeśli lubisz pielęgnację, która łączy nowoczesne składniki z bardzo konkretnym efektem, to ta formuła ma sens. Serum od Bielendy zostało pomyślane z myślą o skórze, która traci jędrność, elastyczność i blask. Pentapeptyd sygnałowy i glikozaminoglikany wspierają wygładzenie oraz bardziej sprężysty wygląd cery, z kolei EGCG i resweratrol działają antyoksydacyjnie, więc pomagają skórze wyglądać na świeższą i mniej zmęczoną. Całość została skomponowana tak, by poprawiać napięcie i ogólną kondycję skóry bez liftingowego zadęcia.

Przeczytaj źródło