Ania Lewandowska pojawiła się w miniony weekend na Gali Mistrzów Sportu, gdzie w imieniu męża, Roberta Lewandowskiego, odebrała jego statuetkę. Po wszystkim chętnie udzielała wywiadów reporterom, a jedna z rozmów nabrała dość nieoczekiwany obrót. Z pozoru zwykłe pytanie wpędziło trenerkę w spore zakłopotanie. O co chodziło?
Anna Lewandowska pytana o studniówkę podczas gali
Podczas Gali Mistrzów Sportu 2026 Anna Lewandowska przykuła uwagę wszystkich. Nic dziwnego, że dziennikarze ustawili się w kolejce, by zamienić z nią choć słowo. W rozmowie z reporterką portalu "Kozaczek" została zapytana o aktualny bardzo temat, czyli studniówkę. Jak co roku, maturzyści udają się na wyczekiwany długo bal, dlatego dziennikarka postanowiła dowiedzieć się, jak Lewandowska wspomina własną studniówkę. Pytanie to wywołało jednak widoczne zakłopotanie u trenerki fitness.
Anna Lewandowska odpowiedziała:
Ojej… Studniówka… No, na pewno to jest ważne wydarzenie dla młodzieży. Na pewno studniówki kiedyś były zupełnie inne niż teraz. Ciężko mi powiedzieć, ale dobre pytanie
Ta odpowiedź nie usatysfakcjonowała jednak reporterki, która drążyła temat dalej, dopytując Anię, czy ta dobrze wspomina swój bal. Żona Roberta skwitowała krótko:
Oczywiście
Zakłopotanie gwiazdy wywołuje falę spekulacji
Reakcja Anny Lewandowskiej na pytanie o studniówkę natychmiast została szeroko skomentowana w sieci. Internauci zauważyli, że odpowiedź gwiazdy była niepewna i wymijająca. To wywołało spekulacje, czy w ogóle uczestniczyła w takim wydarzeniu.
Może nie miała studniówki albo na niej nie była
Pewnie nie była w klasie maturalnej
Jeśli chodziła do zawodówki, to tam nie ma studniówki, więc nie wie, co odpowiedzieć
Fani nie szczędzili domysłów na temat edukacji celebrytki i jej przeszłości szkolnej.
Poruszające przemówienie Ani Lewandowskiej na Gali Mistrzów Sportu
Oprócz spekulacji na temat studniówki Anny Lewandowskiej, w sieci pojawiło się mnóstwo opinii dotyczących jej wyglądu podczas Gali Mistrzów Sportu. Wiele osób chwaliło bowiem stylizację gwiazdy. Szerokim echem odbiła się również jej przemowa, gdy odebrała statuetkę w imieniu męża. W krótkim przemówieniu opowiedziała o sytuacji, jaka wydarzyła się po jednym z meczów:
Powiem krócej, bo już dzisiaj Robert łączył się z nami. I powiem tak - nie idzie na emeryturę. Dobrze wiedzieć, bo on zaskakuje wszystkich. Kiedyś, jak strzelił słynne pięć bramek w dziewięć minut, to poprosił mnie po przyjściu z meczu o naleśniki. Teraz jak wraca po meczu, to ostatnio o godzinie 1:30 wrócił i zaczął odkurzać i wyjmować rzeczy ze zmywarki. Mówię do niego ,,ja już dzisiaj odkurzałam, bo dzieci pobałaganiły w kuchni'', a on mówi ,,nieważne, poprawię''
Ta wypowiedź spotkała się z pozytywnym odbiorem i uśmiechem publiczności, podkreślając humorystyczne i rodzinne oblicze pary Lewandowskich.

Na zdjęciu Anna Lewandowska/Fot. Hornet/REPORTER
Zobacz także: Anna Lewandowska w szczerym wyznaniu. Ujawniła prawdę o małżeństwie z Robertem

2 tygodni temu
13








English (US) ·
Polish (PL) ·