Data utworzenia: 4 stycznia 2026, 16:05.
Telefon Stefana (†31 l.) odpowiadał po tragicznej sylwestrowej nocy. Był dostępny. To dawało jego najbliższym nadzieję. Do końca wierzyli w to, że 31-latek żyje. Ta nadzieja zgasła. Z wielu ciało zidentyfikowano właśnie jego. Mężczyzna przed śmiercią zdążył uratować co najmniej kilka osób. Siebie nie zdołał.
Nie odbierał telefonu, nie odpowiadał na wiadomości, ale jego telefon wciąż był dostępny po tragicznej nocy w szwajcarskim barze Le Constellation w Crans-Montana. To właśnie tam pracował Stefan. Był ochroniarzem. Sygnał komórki, choć głuchy, dawał nadzieję, że 31-latek nie jest jedną z ofiar. Złudną.
Szwajcaria. Pożar baru w Crans-Montana. Ochroniarz Stefan ratował gości
Stefan I. jest jedną z 24 zidentyfikowanych ofiar pożaru w szwajcarskim lokalu. Zginęło co najmniej 40 osób, a ponad 100 zostało poważnie rannych.
Szwajcarskie media mówią o aktach bohaterska podczas tragedii w barze. Jednym z nich jest właśnie ochroniarz lokalu. 31-latek przed śmiercią uratował kilkoro gości. Siebie już nie zdołał.
Stefan, jak relacjonował Blick, najpierw wypchnął kilku gości na zewnątrz, a potem wrócił do środka. W płomienie. Ratował kolejne osoby. Ze śmiertelnej pułapki już nie wyszedł żywy. Zapłacił najwyższą cenę za swój heroizm.
31-latek z pochodzenia był Serbem. Od 20 lat mieszkał w Szwajcarii. Miał obywatelstwo tego kraju. Pracował jako ochroniarz w barze.
Będąca w barze Francuzka, której w porę udało się opuścić lokal, opisała Stefana jako osobę, która bez wahania rzuciła się w niebezpieczeństwo, by ratować innych. Jego postawa uosabiała niezwykłą odwagę i bezinteresowność.
(Źródło: Fakt.pl, Blick)

1 dzień temu
7






English (US) ·
Polish (PL) ·