Tak Nawrocki zaczął z kibcowaniem. Zaczęło się od horroru

2 tygodni temu 24
ZIZOO.PL

Lechia Gdańsk przygotowuje się do wznowienia sezonu Ekstraklasy. Tymczasem jeden z jej najbardziej znanych kibiców - prezydent RP Karol Nawrocki - nie tak dawno udał się na kibicowską pielgrzymkę na Jasną Górę. Portal Interia przypomniał stadionowe początki obecnej głowy państwa, o których Karol Nawrocki opowiadał jeszcze w czasach zanim został prezydentem.

Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie

Przypomnieli Nawrockiemu. Tak zaczęła się jego przygoda z kibicowaniem

- Mój pierwszy mecz to Lechia - Stilon Gorzów. Lechia przegrywała 0:4 i skończyło się 4:4. Pamiętam, byłem ze swoim kolegą na tym meczu. Niewiele widziałem. Musiałem korelować to, co widzę na trybunach i okrzyki z tym, co widziałem na boisku. To taki szok, że z 0:4 można zrobić 4:4. Pomyślałem wtedy, że tak naprawdę piłka jest czymś, co wciąga i co jest zupełnie nieprzewidywalne - mówił w ramach cyklu "Wywiad z Huliganem" przypomnianym przez Telewizję Republika. 

Wieści z Jasnej Góry. Ksiądz ogłasza. Oto co zrobił Karol Nawrocki

W ciemno można przypuszczać, że prezydent jeszcze w tym sezonie pojawi się na trybunach podczas ligowego meczu. Kilka dni po zaprzysiężeniu zasiadł na stadionie Lechii Gdańsk i obejrzał spotkanie z Motorem Lublin, które zakończyło się wynikiem 3:3.

Gdańszczanie zimują na 13. pozycji, ale mają tyle samo punktów, co będący w strefie spadkowej GKS Katowice.

Przeczytaj źródło