Szef NATO o udziale sojuszu w ataku na Iran. Rutte mówi jednoznacznie

1 godzine temu 5
ZIZOO.PL
Atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran sprawił, że sytuacja stała się napięta nie tylko na Bliskim Wschodzie. To, jak mówił w naTemat.pl gen. Roman Polko, może być początkiem większego kryzysu. Czy zatem NATO wkroczy do akcji? Sekretarz generalny Mark Rutte postawił sprawę jasno. W sobotę, 28 lutego, Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran. Na Bliskim Wschodzie zapanował chaos, a jego skutki szybko dało się odczuć również w Polsce: ceny paliw wystrzeliły w górę. Wielu z nas pewnie zastanawiało się, co na to NATO. Czy Sojusz zamierza włączyć się w konflikt? Po wypowiedzi Marka Rutte nie ma już wątpliwości. Czy NATO wkroczy do akcji po ataku USA i Izraela na Iran? Jasna deklaracja Sekretarz generalny NATO Mark Rutte udzielił wywiadu niemieckiej telewizji publicznej ARD. Jednoznacznie określił, że Sojusz nie podejmie działań w związku z konfliktem. – Nie ma absolutnie żadnych planów, by NATO zostało wciągnięte czy było częścią [wojny], poza tym, że poszczególni sojusznicy robią, co mogą, by wspierać to, co Amerykanie robią wspólnie z Izraelem – przekazał Rutte cytowany przez serwis Gazetaprawna.pl. Następnie przypomniał jeszcze, ustosunkowując się do zakresu obrony Sojuszu: – To jest Iran, to jest Zatoka Perska. To się znajduje poza obszarem NATO. Mark Rutte na antenie ARD przekazał, że działania podjęte przez USA i Izrael są "niezwykle ważne", ponieważ "niszczą i ograniczają zdolności Iranu do uzyskania potencjału nuklearnego oraz zdolności w zakresie rakiet balistycznych". Sekretarz generalny zwrócił się także do krajów członkowskich NATO, przekazując: – Gdziekolwiek możemy pomóc, musimy pomóc. Rutte przypomniał, że sojusznicy mogą wspierać działania prowadzone przez Stany Zjednoczone i Izrael, nie angażując się w nie bezpośrednio, a np. zapewniając pomoc logistyczną. Konflikt USA-Iran może być początkiem głębszego kryzysu. Gen. Polko ostrzega w naTemat.pl USA i Izrael prowadzą ataki z powietrza. Zdaniem gen. Romana Polko, byłego dowódcy GROM, to za mało. W rozmowie z naTemat.pl podkreślał on: – Żaden reżim nie upadł od ataków z powietrza. A Zachód może się zmęczyć szybciej niż jego przeciwnicy. Nasz rozmówca ostrzegał także, że "przewiduje następstwa dłuższe niż czterotygodniowe". Zaostrzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie w jego ocenie może poskutkować głębszym kryzysem. I choć gen. Polko jednoznacznie negatywnie ocenia reżim w Iranie, to zauważa, że długotrwała wojna może być najgorszą z możliwości. Co dalej? Cóż, wiemy już, że NATO nie planuje włączać się w konflikt. Donald Trump natomiast mówił dziennikowi "New York Post", że nie wyklucza wysłania do Iranu wojsk lądowych. – Nie wzdrygam się, jeśli chodzi o wysłanie sił lądowych. Każdy prezydent mówi: "Żadnych żołnierzy na miejscu nie będzie". Ja tego nie mówię – przekazał i dodał, że bierze pod uwagę wysłanie żołnierzy, "jeśli będą niezbędni". Chcąc wiedzieć, jak rozwija się sytuacja, należy śledzić komunikaty. Tu, korzystając z okazji, przypominamy: nie traktujcie wypowiedzi influencerów jako źródła informacji w tak poważnych kwestiach. Być może słyszeliście, że ten czy inny wspomina o "fałszywych informacjach", nadaje z Dubaju i mówi, co sam widział lub słyszał, ale... to wciąż influencerzy. Niektórzy wprost przyznają, że "nie wiedzieli, co się dzieje", więc wybrali się do Dubaju. Mało tego, część z nich mówi głośno, że czerpie wiedzę z TikToka. Choćbyście pałali najszczerszą sympatią do tego czy innego celebryty, weryfikujcie więc to, co mówi.
Przeczytaj źródło