Stockinger i Dymna mieli się ku sobie? Aktor ujawnił kulisy pracy na planie „Znachora". Aż trudno uwierzyć

2 godziny temu 6
ZIZOO.PL

Tomasz Stockinger przez lata uchodził za jednego z największych amantów polskiego kina. Choć dziś kojarzony jest głównie z rolą Pawła Lubicza w serialu „Klan”, jego aktorska przeszłość pełna jest filmowych romansów, namiętnych scen i opowieści, które do dziś rozpalają wyobraźnię fanów. W najnowszej rozmowie w podcaście „WojewódzkiKędzierski” aktor wrócił wspomnieniami do czasów, gdy na planach filmowych nie brakowało emocji, także tych bardzo osobistych.

Anna Dymna i Tomasz Stockinger na planie „Znachora”

Dziś dla milionów widzów jest spokojnym i opanowanym Pawłem Lubiczem z „Klanu”. Jednak zanim serial stał się jego znakiem rozpoznawczym, Tomasz Stockinger był jednym z najbardziej rozchwytywanych amantów na ekranie. Role w takich produkcjach jak „Lata dwudzieste… lata trzydzieste…”, „Znachor” czy serial „Matki, żony i kochanki” ugruntowały jego wizerunek przystojnego aktora, który na ekranie potrafił oczarować partnerki.

O magnetyzmie aktora opowiadał nawet jego syn, Robert Stockinger. W podcaście „WojewódzkiKędzierski” wspominał, że jego ojciec przyciągał uwagę niemal wszystkich. „To byli po prostu wszyscy. Mężczyźni, kobiety. (…) Pamiętam, że tata się pojawiał gdzieś i wszyscy się patrzyli. Wszyscy byli zwróceni w stronę taty", opowiadał.

CZYTAJ TEŻ: TYLKO W VIVIE! Mąż Ewy Gawryluk wspomina pierwsze spotkanie z jej córką. "To było bardzo stresujące"

Warszawa 1995. Plan zdjęciowy filmu fabularnego pt. Pestka. Daniel Olbrychski, Agnieszka Krukówna, Anna Dymna, Tomasz Stockinger, Adam Siemion

Jednym z najgłośniejszych wspomnień z planu filmowego jest historia związana z Anną Dymną. Aktorzy spotkali się na planie kultowego „Znachora”, a ich ekranowa relacja była niezwykle przekonująca. Kuba Wojewódzki w podcaście postanowił zapytać wprost, czy ich relacja miała wyłącznie zawodowy charakter. Odpowiedź Stockingera była szczera i pełna nostalgii. „Nie. Domyślam się, o co ci chodzi. Bardzo się lubiliśmy, bardzo się sobie podobaliśmy i bardzo dobrze nam szło całowanie", przyznał aktor.

Tomasz Stockinger i flirt z Ewą Kuklińską

Jak wspominał, sceny pocałunków wcale nie były jedynie technicznym elementem pracy na planie. Wręcz przeciwnie, bywały przyjemnością. „Okazało się, że to może być nie tylko wzruszające i wykonywanie zawodu, ale to może być także przyjemność do tego stopnia, ponieważ z reguły robiliśmy nie więcej niż trzy duble, to prosiliśmy jeszcze o kolejną próbę, żeby lepiej przygotować się do ujęcia", zdradził z uśmiechem.

Aktor dodał, że razem z Anną Dymną zdarzało im się prosić reżysera Jerzego Hoffmana o dodatkowe próby scen. „Pamiętam, że myśmy z Anią prosili reżysera, czyli Hoffmana, czy możemy jeszcze jedną próbę zrobić", wspominał.

W trakcie rozmowy pojawił się również wątek relacji Stockingera z inną znaną aktorką, Ewą Kuklińską. Jak przyznał, ich znajomość nie ograniczała się wyłącznie do pracy. „To był pewien rodzaj flirtu", wyjawił aktor. Choć nie rozwijał szczegółów, jego słowa tylko wywołały niemałą sensację.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nie był ojcem idealnym, chwilę przed jego odejściem wszystko mu wybaczyła. Ania Rusowicz ujawniła kulisy ich trudnej relacji

Anna Dymna i Tomasz Stockinger
Przeczytaj źródło