Spór o krzyż w szkole w Kielnie przeniósł się do Sejmu. „Satanista dziecko kroi i zjada”

3 tygodni temu 12
ZIZOO.PL

W szkole podstawowej w pomorskim Kielnie doszło do sytuacji, o której zaczęto dyskutować już nawet w Sejmie. O krzyż wyrzucony przez nauczycielkę spierali się przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej z posłem KO Marcinem Józefaciukiem.

W poniedziałek 12 stycznia przedstawiciele partii Grzegorza Brauna wystąpili w Sejmie na konferencji prasowej, poświęconej incydentowi z Kielna na Pomorzu. W tamtejszej szkole podstawowej doszło do zawieszenia nauczycielki, która wyrzuciła do kosza przedmiot w kształcie krzyża.

Spór o krzyż w szkole w Kielnie. Co mówi nauczycielka?

Kobieta w rozmowie z lokalnymi mediami zapewniała, że szanuje przedmioty czci religijnej, a wyrzucanym obiektem był dodatek do halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, by ostatecznie zawiesić go nad klatką chomika.

– Jestem neutralna religijnie i bardzo tolerancyjna. Szanuję wiarę. Ścianka nad chomikiem byłaby w mojej opinii miejscem urągającym przedmiotowi religijnej czci. Jego miejsce powinno być wysoko, obok godła lub ewentualnie nad drzwiami. Jednak powtórzę: przedmiot, który został powieszony przez dzieci, był elementem cosplayowego stroju – tłumaczyła.

– Problem polega na tym, że przekaz nie odpowiada rzeczywistości i jest cynicznie wykorzystywany. Wiem, że niczego złego nie zrobiłam. Wiem też, że muszę walczyć o moje dobre imię. Na decyzję o zawieszeniu w obowiązkach przysługuje zażalenie i zamierzam je złożyć – dodawała nauczycielka w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”.

Krzyż z Kielna. Konferencja KPP i pytania od posła Józefaciuka

Przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej przekonują jednak, że było inaczej. Skonfrontował się z nimi poseł Marcin Józefaciuk. – Odnieśli się państwo do sytuacji, kiedy symbol religijny został znieważony i oczekują państwo przeprosin. Czy również można w drugą stronę oczekiwać, że państwa prezes przeprosi za znieważenie innego symbolu religijnego – chodzi mi dokładnie o świecznik chanukowy – pytał polityk, nawiązując do użycia gaśnicy przez Grzegorza Brauna.

– Kolejna sprawa. W jaki sposób państwo interpretują rzetelność, którą ślubowaliście w trakcie ślubowania poselskiego. Są również informacje, że nie był to krzyż zawieszony nad drzwiami, tylko właśnie nad klatką chomika. Że to był przedmiot, który był przerzucany między uczniami. I z tego, co kojarzę, żeby doszło do znieważenia symbolu religijnego, musi to być świadoma akcja – mówił Józefaciuk.

– Nauczyciel, być może pod wpływem emocji, odebrał i wyrzucił. Tutaj trzeba by było zwrócić uwagę na to, czy rzeczywiście każde wyrzucenie krzyża będzie przeciwko wolności wiary. Bo trzeba by zmienić regulamin każdego cmentarza, bo na zniczach cmentarnych macie państwo krzyż, który jest następnie wyrzucany razem z innymi odpadkami – argumentował dalej.

– Czy biorą państwo pod uwagę, że jednak scenariusz jest trochę inny. Bo dochodzą do mnie informacje, że to było coś na zasadzie wyzwania internetowego uczniów – pytał na koniec. – Być może rzeczywistość i prawda są gdzieś pośrodku – podsumował, zarzucając politykom jednostronne podejście do sprawy.

Konfederacja Korony Polskiej o sprawie krzyża z Kielna

Poseł Włodzimierz Skalik w odpowiedzi na pierwsze pytanie zarzucił rozmówcy, że „nie odrobił lekcji”. Podkreślał, że świecznik chanukowy to nie to samo co menora, a sama Chanuka nie jest świętem stricte religijnym. Wspomniał też o umieszczeniu na eksponowanym miejscu podobizny nieżyjącego rabina, którego oskarżył o szerzenie rasistowskich poglądów.

Obecny na konferencji przedstawiciel Ordo Iuris podkreślał, że publiczna ochrona symboli czci religijnej jest faktycznie mocno zawężona. Wyliczał, że chroniony jest m.in. krzyż, Biblia, niektóre wizerunki jednoznacznie religijne, gwiazda Dawida, zwój Tory, Koran. Podał też przykłady przedmiotów, które nie są chronione, jak Paschał czy świece ołtarzowe.

Podkreślał też, że to dzieci pierwsze stanęły w obronie krzyża, a do sporu doprowadziła nauczycielka, która ten przedmiot wyrzucała. Zaznaczał, że prawnicy Ordo Iuris i on sam byli na miejscu i rozmawiali z rodzicami, uczniami i dyrektorem szkoły o całym wydarzeniu. Z nauczycielką im się nie udało, ponieważ miała odmówić kontaktu.

– Zresztą szkoła też wie, co zaszło. Tam nie ma wątpliwości w rozmowach z dyrekcją – podkreślał. – Jeżeli teraz ktoś mówi „przedmiot w kształcie krzyża”. No czymże jest przedmiot w kształcie krzyża, jeżeli jest zawieszany na ścianie przez uczniów w miejsce krzyża przez uczniów? – pytał. Zapewniał też, że nikt nie czuje się niebezpiecznie w szkole w Kielni.

Konferencja KPP w sprawie krzyża w szkole. Zakonnica zestawiona z satanistą

Kolejny mówca zaskoczył swoim porównaniem. – Ja bym jeszcze apelował i prosił o dobrą wolę w ocenie istoty tej sprawy, bo nie każda etykietka religijna jest równa innej. Siostra, która opiekuje się sierotami pod znakiem krzyża to nie jest osoba tej samej rangi, co satanista, który dziecko kroi i zjada – stwierdził. Poseł Józefaciuk zaprotestował. – Muszę zwrócić uwagę na to, że pan nie ma zielonego pojęcia, kim jest satanista – odpowiadał.

Poseł Sławomir Zawiślak zapewniał, że KPP wcale nie podsyca emocji wokół sprawy z Kielna. Argumentował, że odczekano aż 3 tygodnie, by wypowiedzieć mogły się zainteresowane strony oraz samorząd. Przypomniał, że obywatele mają prawo wypowiadać się o kwestiach, które bulwersują opinię publiczną. – Hasło Platformy o „piłowaniu katolików” dzięki tym dzieciom już powoli się kończy – podsumował.

Czytaj też:
MEN reaguje na bulwersujący incydent w polskiej szkole. Mamy nowy komunikat kuratorium
Czytaj też:
Krzyż wylądował w śmietniku. Barbara Nowak obwinia... rząd Tuska

Przeczytaj źródło