Dawid Podsiadło okazał się wielkim zwycięzcą gali Bestsellerów Empiku 2025. Zdobył aż trzy nagrody. Jego przemowa wywołała jednak niemałe zamieszanie. Przyznał, że zaczął nawet dostawać SMS-y od zaniepokojonych jego słowami. Później się z tego tłumaczył.
Za nami gala Bestsellerów Empiku 2025. To jedna z największy imprez tego typu w Polsce, podczas której przyznawane są nagrody za cieszące się największym zainteresowaniem książki, płyty, filmy czy audiobooki.
O tym, że Dawid Podsiadło to jeden z najpopularniejszych wykonawców w naszym kraju, chyba nie trzeba nikomu przypominać. W minionym roku artysta wydał płytę "tylko haj." z Kaśką Sochacką oraz zorganizował pierwszy raz w swoim życiu festiwal "ZORZA".
Podsiadło triumfował na Bestsellerach Empiku. Jego przemowa wywołała zamieszanie
Jego działalność artystyczna została doceniona na wspomnianej imprezie. Piosenkarz wyszedł z niej z trzema statuetkami: za najwięcej sprzedanych płyt w ciągu dekady 2015-2025, najlepszy album pop&rock (za krążek z Kaśką Sochacką) oraz w kategorii "artysta roku".
Gdy odbierał pierwszą nagrodę, wszedł na scenę i wygłosił przemowę. Podsiadło rzadko pojawia się na takich wydarzeniach, więc jego wystąpienie przykuło uwagę wielu osób. Też słowa, które wypowiedział, wywołały konsternację, o czym pisaliśmy więcej w naTemat.
– Ostatnie lata były dla mnie dziwne. Przestawałem wierzyć w sens tego, co robię, ale też w sens w ogóle. Dzięki temu może znowu go znajdę – mówił artysta. A później tak się z tego tłumaczył:
– Mega smutno powiedziałem wcześniej i dostałem dużo SMS-ów, czy wszystko w porządku, lubisz to, co robisz? Nie mamy tyle czasu, bo to nie jest proste pytanie. Natomiast wszystko jest ok. Nie martwcie się o mnie. Jeżeli się ktoś wystraszył, wszystko jest dobrze, jestem mega szczęśliwy i kocham śpiewać cały czas.
– Od tego się zaczęło i mam nadzieję, że tak będzie już zawsze. To jest najprzyjemniejsza rzecz. Śpiewam sobie codziennie. Ok, sorry, sorry. Cofnąłem się parę lat, już umiem mówić dzisiaj i jest fajnie z tą umiejętnością – dodał.
Na koniec wspomniał też o tym, że w miniony weekend zrobił swój najnowszy singiel. – Będę go wypuszczał niedługo, przed stadionami. Nie zapraszam, no bo już nie ma biletów – zażartował w swoim stylu, a po chwili podziękował za nagrodę i wsparcie fanów. Smutna przemowa Podsiadło na gali Empiku. Później się z tego tłumaczył
Dawid Podsiadło okazał się wielkim zwycięzcą gali Bestsellerów Empiku 2025. Zdobył aż trzy nagrody. Jego przemowa wywołała jednak niemałe zamieszanie. Przyznał, że zaczął nawet dostawać SMS-y od zaniepokojonych jego słowami. Później się z tego tłumaczył.
Za nami gala Bestsellerów Empiku 2025. To jedna z największy imprez tego typu w Polsce, podczas której przyznawane są nagrody za cieszące się największym zainteresowaniem książki, płyty, filmy czy audiobooki.
O tym, że Dawid Podsiadło to jeden z najpopularniejszych wykonawców w naszym kraju, chyba nie trzeba nikomu przypominać. W minionym roku artysta wydał płytę "tylko haj." z Kaśką Sochacką oraz zorganizował pierwszy raz w swoim życiu festiwal "ZORZA".
Podsiadło triumfował na Bestsellerach Empiku. Jego przemowa wywołała zamieszanie
Jego działalność artystyczna została doceniona na wspomnianej imprezie. Piosenkarz wyszedł z niej z trzema statuetkami: za najwięcej sprzedanych płyt w ciągu dekady 2015-2025, najlepszy album pop&rock (za krążek z Kaśką Sochacką) oraz w kategorii "artysta roku".
Gdy odbierał pierwszą nagrodę, wszedł na scenę i wygłosił przemowę. Podsiadło rzadko pojawia się na takich wydarzeniach, więc jego wystąpienie przykuło uwagę wielu osób. Też słowa, które wypowiedział, wywołały konsternację, o czym pisaliśmy więcej w naTemat.
– Ostatnie lata były dla mnie dziwne. Przestawałem wierzyć w sens tego, co robię, ale też w sens w ogóle. Dzięki temu może znowu go znajdę – mówił artysta. A później tak się z tego tłumaczył:
– Mega smutno powiedziałem wcześniej i dostałem dużo SMS-ów, czy wszystko w porządku, lubisz to, co robisz? Nie mamy tyle czasu, bo to nie jest proste pytanie. Natomiast wszystko jest ok. Nie martwcie się o mnie. Jeżeli się ktoś wystraszył, wszystko jest dobrze, jestem mega szczęśliwy i kocham śpiewać cały czas.
– Od tego się zaczęło i mam nadzieję, że tak będzie już zawsze. To jest najprzyjemniejsza rzecz. Śpiewam sobie codziennie. Ok, sorry, sorry. Cofnąłem się parę lat, już umiem mówić dzisiaj i jest fajnie z tą umiejętnością – dodał.
Na koniec wspomniał też o tym, że w miniony weekend zrobił swój najnowszy singiel. – Będę go wypuszczał niedługo, przed stadionami. Nie zapraszam, no bo już nie ma biletów – zażartował w swoim stylu, a po chwili podziękował za nagrodę i wsparcie fanów. 
1 godzine temu
6






English (US) ·
Polish (PL) ·