"Mija kolejna doba jak nasi suwereniści nie bronią suwerenności Wenezueli" - napisał w serwisie X Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych uderzył w przedstawicieli prawicy i zwrócił uwagę, że prawdopodobnie obowiązuje ona tylko "tylko wobec Unii Europejskiej, która jej nie zagraża".
Fot. Martyna Niećko / Agencja Wyborcza.pl
Zatrzymanie prezydenta Wenezueli
Przypomnijmy, Nicolas Maduro w sobotę rano został zatrzymany przez amerykańskie wojska i przewieziony do Nowego Jorku. Operacja schwytania polityka wywołała kontrowersje w Stanach Zjednoczonych. Demokraci zarzucają prezydentowi USA, że nadużył swoich uprawień, nie konsultując się z Kongresem. Wątpliwości wzbudza też plan Trumpa w sprawie rządzenia Wenezuelą. Działania amerykańskiego przywódcy są szeroko komentowane na całym świecie, również przez przedstawicieli polskiej polityki.
Sikorski uderza w prawicę
Wydarzenia w Wenezueli po raz kolejny skomentował 4 stycznia minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. "Mija kolejna doba jak nasi suwereniści nie bronią suwerenności Wenezueli. Czyżby obowiązywała tylko wobec Unii Europejskiej, która jej nie zagraża?" - napisał w serwisie X Sikorski. Nawiązał w ten sposób do wypowiedzi przedstawicieli prawicy, którzy ostrożnie komentują wydarzenia, do których doszło w Wenezueli, często nawet popierając działania Trumpa, a w znacznie ostrzejszy sposób wypowiadają się na temat wspólnoty europejskiej, rzekomo zagrażającej suwerenności państw narodowych.
Zobacz wideo W Oracle robią wstęp do powszechnej inwigilacji
Komentarze ws. ataku na Wenezuelę
Krzysztof Bosak z Konfederacji napisał w serwisie X, że "Polska nie ma żadnego interesu w angażowaniu się w spór o Wenezuelę, za wyjątkiem stabilności cen ropy na międzynarodowych rynkach". Podobną opinię wyraził Dominik Tarczyński z PiS-u: "Niesamowita operacja amerykańskich sił specjalnych" - napisał w serwisie X. "To potężny cios w Rosję. Stany Zjednoczone za Donalda Trumpa skutecznie wypychają Kreml z Ameryki Południowej. Dobra wiadomość" - uznał z kolei Janusz Kowalski z PiS-u. Innego zdania był m.in. Adrian Zandberg z Razem, który uznał, że "złamano prawo międzynarodowe. Niezależnie od tego, kto i na kim je łamie - świat, w którym prawo międzynarodowe przegrywa z polityką siły i imperialnych stref wpływu, jest niestabilny i niebezpieczny. A to zła wiadomość dla Polski".
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!







English (US) ·
Polish (PL) ·