Seria fałszywych alarmów bombowych postawiła na nogi służby w kilku miastach Polski. Groźnie zrobiło się w Warszawie, Poznaniu i Lublinie. Choć policja na razie ogranicza się do lakonicznych komunikatów, eksperci nie mają złudzeń – badane muszą być wątki udziału obcych służb. - To jest zbyt masowe zjawisko, by było przypadkowe – mówi DGP major Robert Cheda, były analityk Agencji Wywiadu.

4 dni temu
11







English (US) ·
Polish (PL) ·