Do ostrej wymiany zdań na temat współpracy rządu z prezydentem doszło między europosłem PiS Tobiaszem Bocheńskim a rzecznikiem Nowej Lewicy Łukaszem Michnikiem. - Mamy prezydenta, który w dziecinny sposób terroryzuje, próbuje terroryzować rząd. I co więcej, robi grę polityczną, w której za zakładników bierze kluczowe osoby do funkcjonowania państwa - stwierdził przedstawiciel Nowej Lewicy.
Fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl
Spór na linii prezydent-rząd
Politycy wzięli udział w "Śniadaniu Rymanowskiego" na antenie Polsat News 4 stycznia. W studiu pojawili się również Jolanta Niezgodzka z Koalicji Obywatelskiej, rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, wicemarszałek Senatu Maciej Żywno z Polski 2050, Wojciech Machulski z Konfederacji. Tematem rozmów był m.in. atak USA na Wenezuelę, a także bezpieczeństwo Polski w związku z ostatnimi wydarzeniami międzynarodowymi. Bogdan Rymanowski dopytywał, czy sytuacja na świecie może sprawić, że konflikt między rządem a Pałacem Prezydenckim złagodnieje, a Karol Nawrocki zmieni zdanie w sprawie nominacji oficerskich.
"Prezydent próbuje terroryzować rząd"
Rafał Leśkiewicz poinformował, że w najbliższym czasie dojdzie do spotkania między prezydentem a premierem Donaldem Tuskiem, wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i ministrem koordynatorem do spraw służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz z szefami służb specjalnych. - Dotychczas było tak, że to szefowie służb specjalnych nie spotykali się z panem prezydentem, mimo że pan prezydent o to prosił. Nie spotykali się, dlatego, że pan premier zabronił szefom służb udziału w takim spotkaniu - stwierdził rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Następnie głos zabrał Tobiasz Bocheński. - Oczekuję, że pan premier wreszcie przepracuje swoją traumę. Pan prezydent w wystąpieniu w dniu zaprzysiężenia wyciągnął do was rękę, a wy rozpoczęliście na niego atak. Prezydent i premier zajmują się samymi ważnymi rzeczami, ale z punktu widzenia bezpieczeństwa Polaków. Sprawy zagraniczne i sprawy obronnościowe są absolutnie kluczowe. I w tych dwóch sprawach zrobiliście cyrk - uznał europoseł PiS. Te słowa wywołały spore poruszenie wśród obecnych członków koalicji. - Mamy prezydenta, który w dziecinny sposób terroryzuje, próbuje terroryzować rząd. I co więcej, robi grę polityczną, w której za zakładników bierze kluczowe osoby do funkcjonowania państwa. Oficerów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, oficerów kontrwywiadu, sędziów, odmawia im nominacji, odmawia im odznaczeń. Wszystko po to, by wymusić jakieś działanie na rządzie - odpowiedział przedstawicielowi PiS Łukasz Michnik.
Zobacz wideo Tusk apeluje do Nawrockiego. Powraca ustawa o kryptowalutach
Donald Tusk o współpracy z Karolem Nawrockim
W listopadzie w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" premier Donald Tusk przekazał, że zależy mu na dobrej współpracy z prezydentem, "ale to Karol Nawrocki celowo i świadomie dewastuje tę przestrzeń". W rozmowie szef rządu nawiązał też m.in. do sporu o nominacje oficerskie. - Młodzi Polacy i Polki decydują się pójść do służb specjalnych nie dla pieniędzy czy sławy. Ja ich znam i wiem, co to znaczy być młodym człowiekiem rozpoczynającym służbę w ABW czy Agencji Wywiadu. To są po prostu patriotki i patrioci, zdeterminowani, by służyć Polsce. A Nawrocki odmówił podpisu pod ich nominacjami na pierwszy stopień oficerski - powiedział Donald Tusk. Polityk dodał też, że "niezależnie od zagrożeń zewnętrznych i niezależnie od politycznego napięcia wewnątrz, nasz kraj nigdy nie był ani tak bogaty, ani tak stabilny" - Polska stała się państwem kluczowym. Musimy to wykorzystać - podkreślił i dodał, że "to, co traktujemy jako nasze wielkie poświęcenie, jest równocześnie naszym wielkim zyskiem".
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!







English (US) ·
Polish (PL) ·