Scenariusze dla Iranu po śmierci Chameneiego. Chcą natychmiastowej procedury

1 godzine temu 4
ZIZOO.PL
W ataku USA i Izraela na Iran zginął najwyższy przywódca tego kraju Ali Chamenei. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, któremu przewodniczył, naciska, aby jak najszybciej wybrać następcę. Wcześniej władzę ma sprawować specjalnie powołana rada. Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły w sobotę rano atak rakietowy na Iran. Ich celami były m.in. siedziby najwyższych rangą przywódców reżimu tego kraju. Jak informowaliśmy w naTemat tego samego dnia, wśród ofiar znaleźli się m.in. minister obrony Iranu Amir Nasirzadeh i najważniejszy generał Mohammad Pakpour. Kto obejmie władzę w Iranie? Z kolei w niedzielę 1 marca irańskie media państwowe poinformowały oficjalnie o śmierci najwyższego przywódcy Iranu. Ajatollah Ali Chamenei miał zginąć w swoim biurze (wcześniej donosiły o tym też władze USA i Izraela). W sieci pojawiły się zdjęcia budynków, w których na co dzień przebywał Chamenei. Zostały one niemal zrównane z ziemią. Dodajmy też, że w Iranie w związku z tą sytuacją ogłoszono 40-dniową żałobę. Po śmierci Chameneiego momentalnie pojawiły się pytania, kto teraz przejmie władzę w Iranie. Na sprawę najbardziej naciska oczywiście Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. To oni – jak podawał serwis Iran International – chcieli, aby następca został wybrany natychmiast, trybem pozasystemowym. Tymczasem jednak dotychczasowy doradca zabitego ajatollaha Alego Chameneiego, sekretarz irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i jeden z żyjących, kluczowych przywódców Iranu Ali Laridżan ogłosił rozpoczęcie procesu sformułowania tymczasowej rady przywódczej w Iranie. W skład rady wejdą prezydent Masud Pezeszkian, szef władzy sądowniczej Golamhosejn Mohseni Edżei oraz jeden z prawników Rady Strażników. Zgodnie z irańską konstytucją rada może sprawować władzę do czasu, aż Zgromadzenie Ekspertów wybierze nowego lidera. Przypomnijmy, że po pierwszym zbombardowaniu Teheranu Donald Trump zabrał głos. Wezwał naród irański do przejęcia władzy w kraju. Iran nie czekał długo z odwetem. Rozpoczął ataki na państwa w regionie, w tym na amerykańskie bazy wojskowe. W niedzielny poranek obie strony rozpoczęły kolejną falę uderzeń. Sytuacja na Bliskim Wschodzie cały czas eskaluje.
Przeczytaj źródło