Rosyjska tarcza, która nie zadziałała. Kulisy klęski Maduro

3 tygodni temu 18
ZIZOO.PL

Rosyjskie systemy obrony powietrznej, które miały chronić Wenezuelę przed amerykańską interwencją, w praktyce okazały się bezużyteczne. Jak ustalił "New York Times", sprzęt nie był nawet podłączony do radarów, a w chwili ataku część wyrzutni stała w magazynach.

Wenezuela, Maduro (zdj. ilustracyjne) Fot. REUTERS/Gaby Oraa

Rosyjski sprzęt nie stanął do walki 

Wenezuela od lat przedstawiała rosyjskie systemy obrony powietrznej jako gwarancję bezpieczeństwa kraju. Na wyposażeniu armii znalazły się m.in. zestawy S-300 oraz Buk-M2, reklamowane jako jedne z najnowocześniejszych na świecie. Tymczasem podczas amerykańskiej operacji, w której doszło do obalenia Nicolasa Maduro, systemy te w praktyce nie odegrały żadnej roli. Według ustaleń "New York Times" rosyjskie wyrzutnie nie były zintegrowane z radarami, a część elementów pozostawała w magazynach. Amerykańskie śmigłowce i samoloty działały więc nad Wenezuelą niemal bez przeszkód. 

Lata zaniedbań i chaosu w armii 

Eksperci cytowani przez amerykańską gazetę wskazują, że kluczową rolę odegrała niekompetencja wenezuelskich sił zbrojnych. Zdaniem ekspertów lata zaniedbań i korupcji miały doprowadzić do niemal całkowitego rozpadu zdolności obronnych kraju. Analiza zdjęć satelitarnych i nagrań wideo pokazuje, że część systemów Buk została zniszczona, zanim w ogóle została rozmieszczona. W kilku lokalizacjach amerykańskie lotnictwo miało uderzyć w magazyny, w których przechowywano wyrzutnie i wozy dowodzenia. 

Zobacz wideo Amerykańska półkula. Sto lat interwencji

Radar z Chin zniszczony na początku ataku 

Choć Wenezuela dysponowała również radarem chińskiej produkcji, ten został zniszczony w pierwszej fazie operacji. To jeszcze bardziej sparaliżowało rosyjskie systemy, które bez danych radarowych stały się praktycznie ślepe. - Wenezuelskie siły zbrojne były praktycznie nieprzygotowane na amerykański atak. Radar nie był aktywny, wojska nie zostały rozproszone, a całość stworzyła cały łańcuch błędów - powiedział "New York Timesowi" analityk wojskowy Yaser Trujillo. 

Rosja zawiodła sojusznika? 

W materiale pojawia się także wątek odpowiedzialności Moskwy. Eksperci podkreślają, że rosyjscy instruktorzy i technicy odpowiadali za integrację i utrzymanie systemów w gotowości. Ich ograniczona obecność mogła być efektem wojny w Ukrainie, która pochłania zasoby rosyjskiej armii. Niektórzy byli amerykańscy urzędnicy idą dalej, sugerując, że Rosja mogła celowo dopuścić do degradacji sprzętu, by uniknąć bezpośredniej konfrontacji z USA. Zestrzelenie amerykańskiego samolotu mogłoby bowiem mieć poważne konsekwencje polityczne dla Kremla. 

Symboliczny cios w rosyjskie wpływy 

Upadek Maduro i fiasko rosyjskiej obrony powietrznej to poważny cios dla prestiżu Moskwy w Ameryce Łacińskiej. Przez lata Kreml budował wizerunek Wenezueli jako strategicznego partnera i punktu oparcia na "amerykańskim podwórku". - Rosyjski autorytet został mocno nadszarpnięty. Gdy Wenezuela ich potrzebowała, po prostu się nie pojawili - ocenił Brian Naranjo, były wiceszef misji dyplomatycznej USA w Caracas. - Zostali obnażeni jako papierowy tygrys - dodał. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło