Rosja protestuje po zatrzymaniu w Polsce archeologa. Kradł zabytki na Krymie?

3 tygodni temu 16
ZIZOO.PL

Rosyjskie MSZ wezwało polskiego ambasadora. To reakcja na zatrzymanie w naszym kraju archeologa, który jest poszukiwany przez ukraińskie służby.

O wezwaniu do MSZ Rosji polskiego ambasadora donosi Agencja Reutera. Powołuje się przy tym na komunikat tamtejszego resortu spraw zagranicznych. Przedstawiciel naszego kraju miał zostać wezwany w ramach protestu przeciwko zatrzymaniu obywatela Rosji, archeologa Aleksandra Butyagina.

Polska zatrzymała rosyjskiego archeologa. Moskwa protestuje

Rosjanin został zatrzymany przez polskie służby w grudniu 2025 roku w związku z oskarżeniami, które pod jego adresem wysuwa Ukraina. Zarzuca mu się prowadzenie nielegalnych wykopalisk na Krymie oraz grabież zabytków. Strona rosyjska odrzuca oczywiście te oskarżenia, nazywa je absurdalnymi i domaga się uwolnienia swojego obywatela.

Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji Maria Zacharowa w swoim stylu odnosiła się do sytuacji, wywierając presję na Polsce. Wyraziła nadzieję na to, że „polskie władze dostrzegą absurdalność oskarżania szanowanego rosyjskiego archeologa o »niszczenie dziedzictwa kulturowego« na terytorium Federacji Rosyjskiej i zrozumieją, że tego typu działania o podłożu politycznym są bezcelowe i będą miały swoje konsekwencje”.

Maria Zacharowa o zatrzymaniu Butyagina

„Prawdą jest, że obywatel Rosji Aleksander Butyagin, pracownik Państwowego Muzeum Ermitaż, zaproszony do wygłoszenia cyklu wykładów ostatniego dnia Pompejów w Pradze, Amsterdamie, Warszawie i Belgradzie, został zatrzymany po przybyciu do Warszawy” – czytamy dalej w komunikacie.

„Polskie organy sądowe nakazały jego aresztowanie na podstawie międzynarodowego nakazu wydanego przez władze ukraińskie. Władze w Kijowie oskarżają rosyjskiego uczonego o »niszczenie dziedzictwa kulturowego podczas wykopalisk archeologicznych na Krymie«, który – przypominam – jest integralną częścią Federacji Rosyjskiej” – podkreśla dalej Zacharowa.

Warto przypomnieć, że Półwysep Krymski został siłą zajęty przez Federację Rosyjską w 2014 roku. Zachód nie uznał aneksji Krymu przez Rosję i – podobnie jak Ukraina – działania reżimu Władimira Putina na półwyspie uznaje za nielegalne.

Czytaj też:
Polscy żołnierze w Ukrainie? Były ambasador wbrew politykom: „Zyskalibyśmy”
Czytaj też:
Były ambasador w Kijowie: Ukraińcy wrócili do gry. To był dyplomatyczny majstersztyk

Przeczytaj źródło