Nagrywanie rozmów bez wiedzy drugiej osoby coraz częściej traktowane jest jako sposób na zabezpieczenie się na wypadek sporu z pracodawcą, kontrahentem, urzędem czy byłym partnerem. Samo „nagranie na wszelki wypadek” nie zawsze jednak pozostaje obojętne prawnie. Inaczej oceniana jest sytuacja, gdy nagrywasz rozmowę, w której sam uczestniczysz, a inaczej wtedy, gdy rejestrujesz cudzą rozmowę, do której nie jesteś dopuszczony. Znaczenie ma też to, co później z takim nagraniem zrobisz - czy zachowasz je wyłącznie dla siebie, użyjesz jako dowodu, czy rozpowszechnisz je dalej. Wyjaśniamy, kiedy nagranie rozmowy co do zasady nie prowadzi do odpowiedzialności karnej, a kiedy może rodzić poważne ryzyko cywilne, karne lub procesowe.

1 godzine temu
6







English (US) ·
Polish (PL) ·