Jest słoneczny i ciepły dzień. Wyjątkowo przyjemna, wczesna wiosna. To ich pierwsza Wielkanoc w nowym mieszkaniu. Zawsze są radośni, dziś jednak szczególnie, w końcu to lany poniedziałek, a oni właściwie po raz pierwszy obchodzą go świadomie – skończyli przecież cztery i pół roku.
Piękna pogoda nie pozwala zostać w domu. Słońce wpadające przez okno zachęca, by kolejny raz wyjść na podwórko. Osiedle Bór w Sosnowcu to typowa grupa niskich bloków z wąskimi uliczkami. W mieszkaniu na drugim piętrze jest z nimi tylko mama. Tata jest kierowcą, mimo święta pracuje, ale niebawem będzie kończył zmianę. Zapowiedzieli się także dziadkowie. Szykuje się miłe, rodzinne popołudnie. W domu pachnie wielkanocnymi przysmakami, po kuchni krząta się Bożena Bugno.