W schronisku w Sobolewie panuje chaos. "Fakt" donosi, że mieszkańcy i protestujący alarmują o fatalnych warunkach w schronisku Happy Dog, podczas gdy zwolennicy wójta podważają te zarzuty.
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl; x.com/RobertMaslak
Protest w Sobolewie. "Dość umieralni"
W sobotę 24 stycznia w Sobolewie trwa protest. Aktywiści alarmują, że psy w placówce chorują, są źle karmione i niezabezpieczone przed mrozem. Wolontariat nie działa tu od lat, a adopcja zwierząt jest prawie niemożliwa. "Dwa psy w ciężkim stanie zostały zabrane na leczenie. Pozostałe są zabierane w inne miejsca, część biorą ze sobą protestujący tam dzisiaj ludzie. W schronisku panuje chaos" - poinformował Robert Maślak z Nowej Lewicy na portalu X.
"Fakt" donosi, że obecni na miejscu są protestujący, którzy alarmują o fatalnych warunkach w schronisku Happy Dog, a także zwolennicy wójta, którzy podważają te zarzuty. - Ja adoptowałem tam i psa, i kota i ja nie widziałem, żeby tam były jakieś nie wiem co złe warunki albo złe traktowanie tych zwierząt. Wręcz przeciwnie - powiedział dziennikowi jeden z mężczyzn. "Wójt do dymisji", "dość umieralni w Sobolewie" - krzyczeli między innymi protestujący, których cytuje z kolei TVP3 Warszawa. Stacja donosi, że w demonstracji wzięło udział około 200 osób.
Zobacz wideo Lewica chce powołania Rzecznika Praw Zwierząt. Co to za urząd?
Schronisko w Sobolewie zamknięte. Właściciel w przeszłości usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami
Wcześniej premier Donald Tusk poinformował, że powiatowy lekarz weterynarii zamknął schronisko w Sobolewie na Mazowszu. Placówka w powiecie garwolińskim należy do mężczyzny, który w 2019 roku usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami. W lutym Marian D. ponownie stanie przed sądem. Sytuację zwierząt w sobolewskim schronisku nagłośnili celebryci i politycy.
***
Ustawa o ochronie zwierząt stanowi, że kto znęca się nad zwierzęciem, podlega karze pozbawienia wolności do trzech lat, a w przypadku szczególnego okrucieństwa - do pięciu lat więzienia. Sąd może też orzec nawiązkę w wysokości od 1 000 złotych do 100 000 złotych na wskazany cel związany z ochroną zwierząt, zakaz posiadania zwierząt i zakaz wykonywania zawodu, jeśli przestępstwo popełniono w związku z jego wykonywaniem. Znęcanie się nad zwierzętami jest w prawie traktowane tak samo, jak zabicie zwierzęcia z naruszeniem przepisów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!







English (US) ·
Polish (PL) ·