Profesor Antoni Dudek w wywiadzie dla Onetu dużo uwagi poświęcił Karolowi Nawrockiemu. Podtrzymał swoje słowa o tym, że jest on „jednym z najbardziej niebezpiecznych ludzi, jacy weszli w ostatnich latach do polskiej polityki”.
Rozmowę Antoni Dudek zaczął od stwierdzenia, że Karol Nawrocki jest głównym i najbardziej uprzywilejowanym kandydatem do miana najważniejszego polityka polskiej prawicy. Przypomniał, że do końca jego prezydentury Jarosław Kaczyński skończy 80 lat. Zwrócił uwagę na radykalizację dawnego elektoratu PiS-u i Konfederacji oraz stwierdził, że sam Nawrocki jest radykalniejszy od Prawa i Sprawiedliwości.
Prof. Antoni Dudek: Donald Tusk zlekceważył tę diagnozę
– W tej sytuacji trudno się dziwić, że PiS, na czele z Kaczyńskimi, nie zyskuje w sondażach, skoro część prawicowego elektoratu jeszcze bardziej się zradykalizowała, m.in. za sprawą kampanii prezydenckiej Nawrockiego, Mentzena i Brauna. Proces polaryzacji postępuje i nagle, dla części wyborców, PiS staje się za mało atrakcyjny jako animator tej polaryzacji – tłumaczył prof. Dudek.
Podtrzymał swoje twierdzenie o „niebezpiecznym” Nawrockim. – Natomiast twierdzi pan, że moje słowa odbiły się echem. Widocznie za słabym, bo gdyby Donald Tusk zechciał wysłuchać tych słów i nie lekceważył kandydatury Nawrockiego aż do pierwszej tury, to być może Nawrocki nie wygrałby tych wyborów. No ale Donald Tusk zlekceważył tę diagnozę i po pierwszej turze okazało się, że niewiele da się już zrobić, żeby powstrzymać jego zwycięstwo – zauważał.
Zdaniem Antoniego Dudka, Karol Nawrocki do tej pory łagodnie traktował rząd Donalda Tuska, bo podpisywał większość jego ustaw. – Tymczasem wielu jest zaskoczonych, że wetuje więcej niż poprzednicy. To oznacza, że ci ludzie kompletnie nie rozumieją jakościowej zmiany, jaka się w Polsce dokonała z momentem wejścia Karola Nawrockiego do Pałacu Prezydenckiego – mówił.
Dudek: Prezydentura Nawrockiego będzie kompletnie inna
– To będzie kompletnie inna prezydentura niż wszystkie, które znaliśmy dotąd – zapowiadał. Zwrócił uwagę na spór o służby specjalne i zapowiadał próby zdobycia przez prezydenta większych wpływów w armii. – Premier, z obawy przed tym, o czym mówię, zarządził prezydentowi kwarantannę i co prawda przekazuje mu dokumenty, ale nie zezwala na kontakt personalny z ludźmi ze służb specjalnych. A to utrudnia Nawrockiemu realizację planu pozyskania pewnych wpływów w tych kręgach – stwierdzał.
– Od początku mówiłem, że zacznie się od polityki zagranicznej i sądownictwa, równolegle dojdzie spór o resorty siłowe, a na końcu będzie wojsko — czyli hipotetycznie rozgrywka o władzę w Polsce, bo kto ma armię, ten ma kontrolę nad sytuacją. Na razie Nawrocki nie jest w tym obszarze aktywny, dlatego że Kosiniak-Kamysz prowadzi bardzo zręczną politykę, a poza tym otoczenie Nawrockiego ciągle ma nadzieję na przeciągnięcie PSL-u na ich stronę (...) – tłumaczył.
– Pewne jest to, że przy swojej osobowości, takim paramilitarnym stylu, Nawrocki będzie się wojsku podobał i trzeba mieć tego pełną świadomość. To jest człowiek, który mentalnie odpowiada temu, jak o życiu społecznym i politycznym myśli wielu ludzi w armii. Spodziewam się, że gdybyśmy zrobili dzisiaj badania wśród kadry wojskowej, to okazałoby się, że popularność Nawrockiego jest znacznie większa, niż wśród reszty społeczeństwa – podkreślał Dudek.
Czytaj też:
Awantura o nominacje oficerskie. „To jest wstyd Karola Nawrockiego, absolutna hańba”Czytaj też:
Czarzasty: Pan prezydent postanowił walczyć. Zobaczymy co z tej walki wyjdzie







English (US) ·
Polish (PL) ·