Szał na sztuczną inteligencję coraz wyraźniej rozbija kolejne ogniwa globalnego łańcucha dostaw. Problem dotyczy już nie tylko pamięci DRAM czy technik zaawansowanego pakowania, ale przede wszystkim produkcji samych półprzewodników. Popyt generowany przez centra danych oraz producentów akceleratorów AI urósł do takich rozmiarów, że nawet TSMC ma poważne trudności z nadążaniem za zamówieniami.
Dalsza część tekstu pod wideo
Pośpiech napędzany jest zyskami liczonymi w miliardach dolarów
Z najnowszej analizy przygotowanej przez JPMorgan wynika, że klienci są dziś gotowi płacić nawet o 100% więcej, by ich układy były produkowane w trybie przyspieszonym. Priorytetem staje się samo dostarczenie gotowego chipu na rynek, a koszty wytwarzania schodzą na dalszy plan. W praktyce oznacza to uruchamianie tzw. hot runs, czyli awaryjnych serii produkcyjnych realizowanych poza standardową kolejką.
Choć w raporcie nie wskazano konkretnych firm, nietrudno się domyślić, że wśród klientów walczących o pierwszeństwo znajdują się najwięksi gracze rynku AI, w tym NVIDIA oraz AMD. Dla nich szybkie tempo dostaw ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza w kontekście krótkich cykli premier nowych produktów i ogromnej presji ze strony rynku serwerowego.
Szczególnie widoczne jest to w przypadku Zielonych, którzy w ostatnich latach przyzwyczaili branżę do wprowadzania kolejnych generacji akceleratorów w odstępach liczonych w miesiącach. Aby utrzymać ten rytm, firma musi polegać na maksymalnie elastycznym podejściu swoich partnerów produkcyjnych. Sytuacja ta pokazuje, jak bardzo boom na AI zmienia reguły gry w półprzewodnikach i jak daleko klienci są dziś w stanie się posunąć, byle tylko zdobyć moce produkcyjne na czas.







English (US) ·
Polish (PL) ·