Policja zlikwidowała domowe laboratorium nielegalnych leków. Obroty wyniosły 3,5 mln zł

2 tygodni temu 12
ZIZOO.PL

SPIS TREŚCI

  1. Kolejne zatrzymanie i nowe zarzuty
  2. Miliony złotych z nielegalnej działalności
  3. Prawo farmaceutyczne jest nieubłagane. Grożą surowe kary
  4. Nielegalny handel to problem. Gangi kiedyś handlowały narkotykami, teraz wybierają leki

W marcu 2025 r. policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie zlikwidowali nielegalne laboratorium, w którym produkowano leki niedopuszczone do sprzedaży w Polsce. Ustalono, że właściciel mieszkania sprzedawał wytwarzane środki przez internet. Wówczas usłyszał zarzuty naruszenia prawa farmaceutycznego i został objęty dozorem policyjnym.

W tej sprawie zarzuty postawiono także dwóm innym osobom: 50-letniemu mężczyźnie podejrzanemu o pranie pieniędzy pochodzących z handlu środkami farmaceutycznymi oraz kobiecie z Warszawy, która miała sprowadzać leki z Rosji i Białorusi. Oboje również zostali objęci dozorem policyjnym.

Kolejne zatrzymanie i nowe zarzuty

Pomimo zastosowanych środków zapobiegawczych śledczy nie zakończyli pracy nad sprawą. Na podstawie działań operacyjnych ustalili, że 58-latek ponownie uruchomił domowe laboratorium i wznowił produkcję oraz sprzedaż leków, które oferował w internecie jako oryginalne produkty. Na swojej stronie internetowej bez wymaganych zezwoleń sprzedawał leki i produkty lecznicze sprowadzane zza wschodniej granicy.

W środę 7 stycznia 2026 r. policjanci przeprowadzili kolejne przeszukanie mieszkania podejrzanego. Zabezpieczono nowe partie wyprodukowanych środków, półprodukty oraz sprzęt wykorzystywany do ich wytwarzania. Jak podkreślają funkcjonariusze, warunki, w jakich działało laboratorium, były dalekie od jakichkolwiek standardów sanitarnych.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie zarzuty postawiono 58-latkowi?

Jakie miało obroty nielegalne laboratorium?

Kto jeszcze został zatrzymany w tej sprawie?

Jakie są kary za przestępstwa w prawie farmaceutycznym?

Miliony złotych z nielegalnej działalności

Na podstawie zgromadzonych dowodów prokurator rozszerzył zarzuty wobec 58-latka. Według ustaleń śledczych przez ponad dwa lata mężczyzna uczynił sobie z nielegalnej produkcji i sprzedaży leków stałe źródło dochodu. Policja ustaliła, że zrealizował co najmniej 8 tysięcy zamówień, a jego obrót wyniósł blisko 3,5 mln zł. Postawiono mu zarzuty udziału w praniu pieniędzy pochodzących z tej działalności.

Podejrzany został tymczasowo aresztowany na co najmniej trzy miesiące. Śledczy nadal prowadzą postępowanie, sprawdzając m.in., czy mężczyzna mógł narazić osoby kupujące jego produkty na niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia.

Prawo farmaceutyczne jest nieubłagane. Grożą surowe kary

Za przestępstwa określone w prawie farmaceutycznym grozi kara grzywny do 500 tys. zł oraz do 5 lat pozbawienia wolności. Jeżeli zostanie udowodnione, że oskarżony uczynił sobie z tego procederu stałe źródło dochodu, kara więzienia może zostać zwiększona o połowę. Za pranie brudnych pieniędzy grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Nielegalny handel to problem. Gangi kiedyś handlowały narkotykami, teraz wybierają leki

Również nielegalny handel lekami narkotycznymi w Polsce staje się coraz większym problemem. Jak pisze PAP, główny inspektor farmaceutyczny, Łukasz Pietrzak, wskazuje, że proceder ten często zaczyna się od legalnej recepty, a następnie leki trafiają na czarny rynek. Wartość takich leków na nielegalnym rynku jest wielokrotnie wyższa niż w aptekach.

Według Łukasza Pietrzaka największym zagrożeniem dla rynku farmaceutycznego są leki sfałszowane. W Unii Europejskiej niemal połowa podejrzanych przesyłek zawiera nielegalne leki, co czyni ten proceder bardziej opłacalnym niż handel narkotykami. Gangi, które wcześniej zajmowały się narkotykami, teraz przestawiają się na farmaceutyki.

Analizy Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego pokazują, że nielegalny obrót lekami ma wyraźnie zdefiniowane kierunki, a głównym źródłem są kraje azjatyckie, takie jak Chiny i Indie. Na rynek europejski trafiają sfałszowane leki na odchudzanie, nielegalny botoks, opioidy, leki psychotropowe, produkty na potencję i sterydy anaboliczne.

Nielegalny handel lekami często zaczyna się od lekarzy, którzy współpracują z zorganizowanymi grupami przestępczymi. Recepty są legalnie realizowane w aptekach, a następnie leki trafiają na czarny rynek, gdzie ich cena jest znacznie wyższa. Osoby kupujące takie leki to zarówno ciężko uzależnieni, jak i ci, którzy eksperymentują z substancjami psychoaktywnymi.

Opioidy, które są najczęściej sprzedawane na czarnym rynku, działają na receptory w układzie nerwowym i w dużych dawkach mogą prowadzić do porażenia ośrodka oddechowego. Dla osób nieprzyzwyczajonych do opioidów dawki dostępne na czarnym rynku mogą być śmiertelne.

Centrum e-Zdrowia skutecznie monitoruje preskrypcje, co pozwala na wykrywanie nietypowych wzorców i nadużyć. Współpraca z Ministerstwem Zdrowia i organami ścigania umożliwia analizę ogromnej liczby recept i identyfikację potencjalnych nadużyć. Systemy monitorujące łączą dane z różnych źródeł, co pozwala na pełny obraz sytuacji.

Od listopada 2024 roku w Polsce obowiązują przepisy, które wymagają badania fizykalnego pacjenta przed wystawieniem recepty na wybrane substancje psychotropowe. To ma na celu ograniczenie nielegalnego handlu lekami i zwiększenie bezpieczeństwa pacjentów.

Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa

Przeczytaj źródło