Polacy powoli przekonują się do Pracowniczych Planów Kapitałowych. Przez rok na rachunkach przybyło 15 miliardów złotych. Nowy program oszczędnościowy staje się również alternatywą dla tradycyjnych lokat bankowych. Z prostego powodu: da się na nim o wiele więcej zarobić.
Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) to dobrowolny program długoterminowego oszczędzania, do którego dokłada się pracodawca i państwo. Głównym celem jest zapewnienie dodatkowych pieniędzy na emeryturze, ale zgromadzone środki można wypłacić w każdej chwili.
Ruszył 1 stycznia 2019 roku i został stworzony z myślą o pracujących pełnoletnich. Muszą być jednak objęci ubezpieczeniem emerytalnym i rentowym. Zatem osoby na nieoskładkowanych umowach o dzieło się nie łapią. Firmy mają co do zasady obowiązek wprowadzenia PP, ale z pewnymi wyjątkami (np. mikroprzedsiębiorcy nie muszą).
Rosnące aktywa i liczba uczestników w PPK
Polacy coraz chętniej odkładają pieniądze w ten sposób. – Na rachunkach, w zasobach PPK mamy obecnie ok. 48 mld zł. W styczniu br. przybyło 61 tys. nowych uczestników, a w lutym 55 tys. Generalnie nie ma odpływu netto, a poza tym jest to wpisane w założenia programu – powiedział portalowi WNP prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Piotr Matczuk.
Mało kto też rezygnuje z PPK. – Generalnie nie ma odpływu netto, a poza tym jest to wpisane w założenia programu – zauważył prezes PFR. I dodał, że choć zgromadzone pieniądze to wciąż stosunkowo mały zasób w portfelach podmiotów zarządzających, cały projekt jest rozpisany na wiele lat.
Pod koniec lutego 2026 roku z programu aktywnie korzystało już ok. 4,3 miliona osób. Wzrost wartości środków w minionym roku wyniósł z kolei aż 15 miliardów złotych. Fundusze wypracowały wyniki na poziomie od 9 do 30 proc., co deklasuje standardowe lokaty bankowe. Te najbardziej korzystne w 2026 r. oferują oprocentowanie od około 4 do 7,5 proc. w skali roku.
Jak działa oszczędzanie w PPK?
Mechanizm gromadzenia środków jest prosty, a zyski aż niewiarygodne (to również dlatego wielu jest sceptycznych wobec programu). Twoje konto zasilają wpłaty z trzech różnych źródeł. Z materiałów na stronie PPK dowiadujemy się, że na ostateczny wynik składają się:
Wpłaty pracownika, wynoszące od 2 do 4 proc. pensji brutto.
Dopłaty od pracodawcy w wysokości od 1,5 do 4 proc. wynagrodzenia.
Bonus od państwa, czyli 250 złotych na start oraz 240 złotych rocznej premii.
W przeciwieństwie do tradycyjnych lokat, gdzie wpłacasz wyłącznie własne pieniądze, tutaj kapitał rośnie od razu dzięki dwóm zewnętrznym dopłatom. Zgromadzone finanse są w pełni nasze i podlegają dziedziczeniu. Dodatkowo wypłata środków po 60. roku życia zwalnia z podatku od zysków kapitałowych.
Przykład? "Jeśli odkładasz 80 zł miesięcznie przez 10 lat na koncie systematycznego oszczędzania, to wypłacisz z banku 10,8 tys. zł (po zapłaceniu podatku). W tym samym czasie z PPK możesz wypłacić - jeśli zrezygnujesz z oszczędzania - 20,5 tys. zł" – czytamy na stronie PPK.
Ta kwota uwzględnia już wszystkie potrącenia za wcześniejszą rezygnację: przekazanie 30 proc. wpłat pracodawcy na twoje subkonto w ZUS, zwrot państwowych dopłat do Funduszu Pracy oraz zapłatę podatku Belki. Nawet przy rezygnacji przed czasem PPK opłaca się niemal dwa razy bardziej niż lokata.
Bezpieczeństwo w PPK po aferze z OFE
Wielu Polaków wciąż jednak podchodzi do takich nowinek z ogromnym dystansem. Pamięć o aferze z OFE sprawia, że spora część z nas unika produktów takich jak IKE czy opisywane PPK. Czy faktycznie jest się czego bać?
"Gdybym dostawała 5 złotych za każde pytanie lub porównanie Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) do Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE), byłabym już bogata" – przyznała Marta Damm-Świerkocka na portalu PPK.
Wyjaśnia, że to zupełnie inne systemy. Środki w OFE nigdy nie zostały skradzione, a jedynie przeniesione na subkonta w ZUS. Poza tym uczestnictwo w PPK daje pełną elastyczność i kontrolę nad pieniędzmi.
Autorka zapewnia, że odkładanie decyzji o dołączeniu to po prostu odbieranie sobie spokojnej przyszłości. Zresztą, niektórzy Polacy używają go nawet nie dla zabezpieczenia emerytury, ale szybkiego dorobku. Polacy odkryli alternatywę dla lokat w banku. Tylko w lutym przybyło 55 tys.
Polacy powoli przekonują się do Pracowniczych Planów Kapitałowych. Przez rok na rachunkach przybyło 15 miliardów złotych. Nowy program oszczędnościowy staje się również alternatywą dla tradycyjnych lokat bankowych. Z prostego powodu: da się na nim o wiele więcej zarobić.
Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) to dobrowolny program długoterminowego oszczędzania, do którego dokłada się pracodawca i państwo. Głównym celem jest zapewnienie dodatkowych pieniędzy na emeryturze, ale zgromadzone środki można wypłacić w każdej chwili.
Ruszył 1 stycznia 2019 roku i został stworzony z myślą o pracujących pełnoletnich. Muszą być jednak objęci ubezpieczeniem emerytalnym i rentowym. Zatem osoby na nieoskładkowanych umowach o dzieło się nie łapią. Firmy mają co do zasady obowiązek wprowadzenia PP, ale z pewnymi wyjątkami (np. mikroprzedsiębiorcy nie muszą).
Rosnące aktywa i liczba uczestników w PPK
Polacy coraz chętniej odkładają pieniądze w ten sposób. – Na rachunkach, w zasobach PPK mamy obecnie ok. 48 mld zł. W styczniu br. przybyło 61 tys. nowych uczestników, a w lutym 55 tys. Generalnie nie ma odpływu netto, a poza tym jest to wpisane w założenia programu – powiedział portalowi WNP prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Piotr Matczuk.
Mało kto też rezygnuje z PPK. – Generalnie nie ma odpływu netto, a poza tym jest to wpisane w założenia programu – zauważył prezes PFR. I dodał, że choć zgromadzone pieniądze to wciąż stosunkowo mały zasób w portfelach podmiotów zarządzających, cały projekt jest rozpisany na wiele lat.
Pod koniec lutego 2026 roku z programu aktywnie korzystało już ok. 4,3 miliona osób. Wzrost wartości środków w minionym roku wyniósł z kolei aż 15 miliardów złotych. Fundusze wypracowały wyniki na poziomie od 9 do 30 proc., co deklasuje standardowe lokaty bankowe. Te najbardziej korzystne w 2026 r. oferują oprocentowanie od około 4 do 7,5 proc. w skali roku.
Jak działa oszczędzanie w PPK?
Mechanizm gromadzenia środków jest prosty, a zyski aż niewiarygodne (to również dlatego wielu jest sceptycznych wobec programu). Twoje konto zasilają wpłaty z trzech różnych źródeł. Z materiałów na stronie PPK dowiadujemy się, że na ostateczny wynik składają się:
Wpłaty pracownika, wynoszące od 2 do 4 proc. pensji brutto.
Dopłaty od pracodawcy w wysokości od 1,5 do 4 proc. wynagrodzenia.
Bonus od państwa, czyli 250 złotych na start oraz 240 złotych rocznej premii.
W przeciwieństwie do tradycyjnych lokat, gdzie wpłacasz wyłącznie własne pieniądze, tutaj kapitał rośnie od razu dzięki dwóm zewnętrznym dopłatom. Zgromadzone finanse są w pełni nasze i podlegają dziedziczeniu. Dodatkowo wypłata środków po 60. roku życia zwalnia z podatku od zysków kapitałowych.
Przykład? "Jeśli odkładasz 80 zł miesięcznie przez 10 lat na koncie systematycznego oszczędzania, to wypłacisz z banku 10,8 tys. zł (po zapłaceniu podatku). W tym samym czasie z PPK możesz wypłacić - jeśli zrezygnujesz z oszczędzania - 20,5 tys. zł" – czytamy na stronie PPK.
Ta kwota uwzględnia już wszystkie potrącenia za wcześniejszą rezygnację: przekazanie 30 proc. wpłat pracodawcy na twoje subkonto w ZUS, zwrot państwowych dopłat do Funduszu Pracy oraz zapłatę podatku Belki. Nawet przy rezygnacji przed czasem PPK opłaca się niemal dwa razy bardziej niż lokata.
Bezpieczeństwo w PPK po aferze z OFE
Wielu Polaków wciąż jednak podchodzi do takich nowinek z ogromnym dystansem. Pamięć o aferze z OFE sprawia, że spora część z nas unika produktów takich jak IKE czy opisywane PPK. Czy faktycznie jest się czego bać?
"Gdybym dostawała 5 złotych za każde pytanie lub porównanie Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) do Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE), byłabym już bogata" – przyznała Marta Damm-Świerkocka na portalu PPK.
Wyjaśnia, że to zupełnie inne systemy. Środki w OFE nigdy nie zostały skradzione, a jedynie przeniesione na subkonta w ZUS. Poza tym uczestnictwo w PPK daje pełną elastyczność i kontrolę nad pieniędzmi.
Autorka zapewnia, że odkładanie decyzji o dołączeniu to po prostu odbieranie sobie spokojnej przyszłości. Zresztą, niektórzy Polacy używają go nawet nie dla zabezpieczenia emerytury, ale szybkiego dorobku. 
6 dni temu
11







English (US) ·
Polish (PL) ·