Pojechałam na babski wyjazd z Hyundaiem. "Seoul to Self", czyli auto to coś więcej niż cztery koła

3 godziny temu 7
ZIZOO.PL
Hyundai Motor Poland zaprosił dziennikarki i twórczynie internetowe na wydarzenie pod hasłem "Seoul to Self". I choć na parkingu czekały najnowsze modele, to tym razem to nie konie mechaniczne były najważniejsze, ale... my same. Projekt "Seoul to Self" to autorska inicjatywa, która ma pokazać markę Hyundai w zupełnie nowym świetle. Zapomnijcie o nudnych prezentacjach produktowych. Tutaj samochód stał się elementem świadomego stylu życia i codziennego komfortu. Zrozumiałam to szybko: przecież w aucie spędzamy ogromną część dnia. To tam układamy myśli, słuchamy ulubionych podcastów i regenerujemy się między jednym spotkaniem a drugim. Organizatorzy postawili na dobrostan fizyczny i psychiczny, łącząc świat motoryzacji z ideą "self-care". Bo umówmy się, projektanci samochodów coraz częściej myślą o tym, jak my się w środku czujemy, a nie tylko jak szybko dojedziemy do celu. Koreański duch w polskim wydaniu Program wyjazdu był przesiąknięty tym, co koreańskie, ale w sposób nienachalny i fascynujący. O współczesnej Korei, jej popkulturze i specyficznym poczuciu humoru opowiadała nam Mijin, charyzmatyczna wykładowczyni z Uniwersytetu Wrocławskiego, którą możecie znać z TikToka. Dzięki niej zrozumiałam, że koreańska dbałość o detale, którą widzimy w kokpitach nowych modeli, ma swoje głębokie korzenie w tamtejszej kulturze. Ale to był dopiero początek. W ramach "Seoul to Self" znalazłyśmy czas na wszystko to, na co, na co dzień go nam brakuje. Były warsztaty z koreańskiej pielęgnacji i makijażu (tak, moja cera podziękowała mi za te kosmetyki!), zajęcia z jogi i ruchu prowadzone przez trenerkę, która uczy harmonii z własnym ciałem, oraz warsztaty kulinarne i relaks w strefie SPA. Wszystko pod okiem kobiet, które nie tylko są ekspertkami w swoich dziedzinach, ale też doskonale rozumieją współczesne media i potrzebę budowania autentycznych relacji. Ioniq 9 i spółka, czyli co przetestowałyśmy? Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła, co tam słychać na parkingu. Testy samochodów odbywały się w luźnej atmosferze, pozwalającej poczuć auto w jego naturalnym środowisku. Do dyspozycji miałyśmy całą gamę modelową: od popularnego modelu Tucson i zwinnej Kony, przez majestatyczne Santa Fe, aż po elektryczne perły w koronie. Prawdziwymi gwiazdami były jednak modele z serii IONIQ. Ioniq 5 wciąż zachwyca swoim retro-futurystycznym designem, ale to Ioniq 9 budził największe emocje. To potężny, elektryczny SUV, który w środku przypomina raczej luksusowy salon niż wnętrze samochodu. Jazda nim to czysty relaks, który idealnie wpisał się w ideę całego wyjazdu. Mobilność to styl życia Wyjazd "Seoul to Self" to coś więcej niż jednorazowa akcja. To zapowiedź nowej strategii Hyundai Motor Poland, która chce mówić do nas językiem emocji, ciepła i relacji. Marka przestaje być tylko producentem środków transportu, a zaczyna być towarzyszem naszej codzienności. Wróciłam z tego wyjazdu z jednym wnioskiem: luksus w motoryzacji to już nie tylko skórzana tapicerka. To czas, który możemy poświęcić sobie, spokój ducha podczas jazdy i poczucie, że auto nas wspiera, a nie tylko przewozi z punktu A do punktu B. Jeśli tak ma wyglądać przyszłość mobilności jako części stylu życia, to ja w to wchodzę bez mrugnięcia okiem.
Przeczytaj źródło